<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505</id><updated>2011-12-25T22:07:31.769+01:00</updated><category term='ogrodnictwo'/><category term='feminizm'/><category term='impresje'/><category term='poezja'/><category term='kocioł'/><category term='prawa i dobrostan zwierząt'/><category term='muzyka'/><category term='rower'/><category term='lubię poniedziałki'/><category term='co to się narobiło...'/><category term='sztuka'/><category term='greenwashing'/><category term='komiks'/><category term='imprezy'/><category term='to jest wegańskie'/><category term='książki'/><category term='miasto'/><category term='film'/><category term='kampanie społeczne'/><category term='mniam'/><category term='akcja'/><category term='znalezione w sieci'/><category term='podróżowanie'/><category term='egocentrycznie'/><title type='text'>who cares what she wears</title><subtitle type='html'>okołomiejskie turbulencje.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>194</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5111217029524878021</id><published>2010-09-01T00:19:00.002+02:00</published><updated>2010-09-01T00:25:38.041+02:00</updated><title type='text'>ho finito</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rewolucje i takie tam mają to do siebie, że zostawiają ofiary. W moim życiu rewolucji było dosyć, ofiary różne, przyszła kryska na matyska, czyli na bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Większość osób, które go czytają, wie, a jeśli ktoś nie wie, to śpieszę z wyjaśnieniem - z powodu niezłego tupetu jednej osoby i braku odwagi innej jestem z powrotem singlem. Pomimo początkowej paniki i trudnych chwil w sumie dobrze na tym wyszłam, choć zostałam skrzywdzona podwójnie. Przynajmniej udało mi się zachować się w porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od tamtej chwili dużo się zmieniło. Mieszkam w bardzo spokojnym, wymarzonym wręcz miejscu, z przemiłymi, kontaktowymi ludźmi. Zaczęłam biegać, znów pochłaniam książki. Mam nowe opcje zawodowe i bardzo konkretne pomysły na projekty artystyczne. Nie potrzebuję związku, aby być w stanie docenić swoją wartość jako autonomicznej jednostki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na moją osobę składa się o wiele więcej, niż depresja i nieudane związki. Dlatego to ostatni wpis na tym blogu. Mam nadzieję, że ten związek przyczynowo-skutkowy jest w miarę jasny. Niedokończonych rzeczy kończyć nie będę, przepraszam za niespełnione obietnice zdjęć, relacji i tak dalej. Było fajnie, nie żałuję, ale czas nadszedł na następny krok. Ten blog należy już do przeszłości. Dziękuję wszystkim. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pa!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5111217029524878021?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5111217029524878021/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5111217029524878021' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5111217029524878021'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5111217029524878021'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/09/ho-finito.html' title='ho finito'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8445666958251600072</id><published>2010-08-09T23:34:00.001+02:00</published><updated>2010-08-09T23:34:00.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Better living through chemistry</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam dziwne wrażenie, że już to kiedyś w nagłówku było, ale nie chce mi się sprawdzać, więc niech będzie. O czym to ja...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak. Przestałam brać lekarstwa. Niby było lepiej, ale zarazem gorzej. Nie umiem tego lepiej opisać, więc chyba na tym po prostu skończę. Poza tym doczytałam, że w przypadku depresji o lekkim i średnim poziomie intensywności (ja wiem, że to by było takie werterowskie, ale moja depresja raczej nie z tych ciężkich, bo byłam w stanie chodzić do pracy, choć nieregularnie) istnieje coś, co obok leków ma dowiedzioną naukowo podobną skuteczność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sport.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie jest brać leki i mówić sobie "mogę być okropna i na wszystko mi wolno, bo przecież jestem chora". To może być lekkie i przyjemne dla mnie, lecz niekoniecznie dla wszystkich innych wokół. Nie chcę pisać "wzięłam się w garść", bo nienawidzę tego określenia i tego apelu, ale po prostu spróbowałam leków i doszłam do wniosku, że to nie dla mnie. Okropnie jest nie mieć kontroli nad swoim ciałem. Nie rozumieć, co się skąd bierze. Fluoksetyna i wenlafaksyna działały w mojej opinii w sposób nieprzewidywalny. A sport - w moim przypadku bieganie - obok zwiększenia poziomu endorfin (naturalnych antydepresantów) w organizmie, pozwala odzyskać tą kontrolę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysiłek fizyczny zwiększa poziom serotoniny, która z kolei ma &lt;a href="http://www.ahealthyme.com/article/primer/100017159"&gt;mocny związek z naszym nastrojem&lt;/a&gt;. Niektóre leki antydepresyjne to tzw. &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Selektywne_inhibitory_zwrotnego_wychwytu_serotoniny"&gt;SSRI&lt;/a&gt; (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Selective Serotonin Reuptake Inhibitor&lt;/span&gt;), czyli selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny. Ich działanie polega po prostu na zwiększaniu stężenia serotoniny w organizmie. Jeśli istnieje skuteczny sposób, aby zrobić to naturalnie, sposób, z którym wiąże się dużo więcej korzyści dla całego ciała oraz zerowe w porównaniu z fluoksetyną ryzyko (fluoksetyna zwiększa natężenie myśli samobójczych, bieganie to co najwyżej zwichnięta kostka), to czemu mam brać fluoksetynę, jeśli mogę po prostu trzy razy w tygodniu biegać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedwczoraj przebiegłam 2km, czego z moją formą, wagą i doświadczeniem zupełnie się nie spodziewałam. Wiedziałam, że ten moment nastąpi, ale nie sądziłam, że uda mi się tak szybko. To daje mi poczucie siły i kontroli (nie mogę napisać tego słowa zbyt dużo razy :)), która dla osoby w depresji jest bardzo, bardzo ważna. Jak mam mieć pod kontrolą całe swoje życie, jeśli nie mam pod kontrolą nawet własnego ciała? Czegoś, co jest tylko i wyłącznie moje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie, nie żałuję, że brałam lekarstwa. Dobrze wypróbować na sobie różne metody. Teraz już wiem, że oddanie swojego ciała we władanie żelatynowych kapsułek, które powodują napady lęku, chęć cięcia się nożem i topienia w wannie to nie do końca to, co jest mi potrzebne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co do zdjęć z Włoch - muszą niestety poczekać, koczuję u rodziców jeszcze z 1-2 tygodnie i nie mam pojęcia gdzie mam aparat, gdzie akumulatory do niego i gdzie ładowarkę do akumulatorów. Także przepraszam. :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8445666958251600072?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8445666958251600072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8445666958251600072' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8445666958251600072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8445666958251600072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/08/better-living-through-chemistry.html' title='Better living through chemistry'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-75145803649521079</id><published>2010-07-01T23:39:00.004+02:00</published><updated>2010-07-01T23:45:02.779+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżowanie'/><title type='text'>Taki mam niecny plan.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.sxc.hu/pic/m/z/ze/zeee/935564_il_duomo_milano_4.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 225px;" src="http://www.sxc.hu/pic/m/z/ze/zeee/935564_il_duomo_milano_4.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sobotę rano stopem do Wrocławia. Tam spędzam miło niedzielę i w poniedziałek rano lecę do Bergamo. Z Bergamo pociągiem do Mediolanu, tam jeszcze wtorek, może środa, może miasto na rowerach - czemu nie? Następny przystanek - Turyn, później AR Gathering pod Turynem do niedzieli. W niedzielę z powrotem do Turynu, później do Bergamo. Celuję w tamtejszy ogród botaniczny. Poniedziałek rano dupę pakuję do samolotu i wracam do Wrocławia. We wtorek stopem do Warszawy, w środę do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy nie leciałam samolotem w celach rekreacyjnych, zdarzyło mi się dwa/trzy razy w celach służbowych (zawsze zimą i na północ). Nie lubię tego robić, bo to nie jest eko, ale myślę, że weganizm więcej pomaga, niż samolot szkodzi. ONZ też tak uważa. No i taniej samolotem niż busem w 9 osób, o dziwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Plan ten mój wymarzony może ulec zmianie, bo lecimy tam w pięć osób. Choć bym chciała stopem po Włoszech podróżować, to niestety, szybciej złapię jakąś chorobę weneryczną, niż stopa z Bergamo do Mediolanu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-75145803649521079?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/75145803649521079/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=75145803649521079' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/75145803649521079'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/75145803649521079'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/07/taki-mam-niecny-plan.html' title='Taki mam niecny plan.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3749358784275736933</id><published>2010-06-25T12:12:00.002+02:00</published><updated>2010-06-25T12:16:49.215+02:00</updated><title type='text'>Pokój poszukiwany, W-wa lub Wro</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poszukuję pokoju do wynajęcia w Wawie od połowy lipca, najchętniej z innymi wegetarianami/weganami. Ponieważ rozpiętość cen w Wawie dość duża, pozwolę sobie zaznaczyć, że pracuję na pół etatu w organizacji pozarządowej - myślę że to dość dobrze opisuje moją zdolność finansową. ;) Do pakietu dochodzą trzy szczury polaboratoryjne, ale bardzo grzeczne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrocław też da radę, z tym że od początku sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jeśli ktoś miałby coś do wynajęcia, proszę o info w komentarzu lub na mejla: a_meba@wp.pl&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3749358784275736933?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3749358784275736933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3749358784275736933' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3749358784275736933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3749358784275736933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/06/pokoj-poszukiwany-w-wa-lub-wro.html' title='Pokój poszukiwany, W-wa lub Wro'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7713483682024351645</id><published>2010-06-14T14:01:00.004+02:00</published><updated>2010-06-14T20:43:42.606+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sztuka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Mieszkania-X</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.goethe.de/ins/pl/war/pro/prom_city/bilderservice/PC_logo.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://www.goethe.de/ins/pl/war/pro/prom_city/bilderservice/PC_logo.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W 1986 r. w Gandawie miała miejsce wystawa Jana Hoeta Chambres d’Amis, w której kolekcja miejscowego muzeum została rozproszona po domach prywatnych na czas remontu gmachu instytucji. Wybrany obraz Van Gogha lub instalację sztuki współczesnej można było wypożyczyć, umieścić w salonie i udostępniać ‘zwiedzającym’ w określonych porach i godzinach. Matthias Lilienthal, dyrektor berlińskiego Hebbel Theater, zaproponował, aby zamiast materialnych obiektów, zwiedzanie mieszkań opierało się o przeżycie konkretnego doświadczenia zainscenizowanego przez artystów. X-Apartments to projekt, w którym widz spaceruje według ustalonej trasy w kilku mieszkaniach w wybranej dzielnicy miasta. W każdym z nich artyści, czasem z udziałem lokatorów, aranżują dziesięciominutowe sytuacje w oparciu o antropologię codzienności i ekonomię doświadczenia. Dramaturgię spektaklu budują poszczególne sekwencje i przemierzany pieszo dystans pomiędzy lokalizacjami.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdyby ktoś chciał wziąć udział w zaaranżowanej sytuacji i oprzeć się o antropologię codzienności a przy okazji poznać (lub po prostu zobaczyć ;)) mnie, &lt;a href="http://xkubax.wordpress.com/"&gt;Kubę&lt;/a&gt; lub &lt;a href="http://blenderfinger.blogspot.com/"&gt;Mariusza&lt;/a&gt;, zapraszam na projekt &lt;a href="http://www.nowyteatr.org/#/pl/events/soon/x-apartments"&gt;Mieszkania-X / X-Apartments&lt;/a&gt;, odbywający się w dniach 17-20 czerwca w ramach The Promised City. Spotkacie nas na trasie Mirów. Nie zdradzę oczywiście, co będziemy robić - przyjdźcie, a się przekonacie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Projekt X-Apartments oparty jest przede wszystkim na riserczu miejsc i ich mieszkańców, problemów i tropów miejskich: od kwestii Ukraińskiej siły roboczej, przez masowe zjawisko wczesno-kapitalistycznego remontowania mieszkań, kupowania na kredyt, odrzucana dziedzictwa modernizmu, przez zapomniany sposób komunikacji między mieszkaniami za pomocą listów na sznurkach, po historyczne widoki z okna, mieszkania opozycjonistów, czy galerie w przestrzeniach prywatnych. Drugi równie ważny aspekt ekonomii doświadczenia to pokonywanie drogi pomiędzy mieszkaniami, uprawianie promenadologii. Promenadologia, dział urbanistyki i socjologii miasta, to termin, który ukuł szwajcarski socjolog Lucius Burckhardt na uniwersytecie w Kassel. Jej celem jest skoncentrowane i świadome spostrzeganie naszego otoczenia, w czasach gdy percepcja jest przede wszystkim zależna od postępu naukowo−technicznego, czasem wyobcowującego człowieka z własnego środowiska. W ramach promenadologii wyłącza się GPS w aucie, lub przemierza trasę do pracy piechotą lub rowerem, X-Apartments przywraca dryf i deliberatywną dezorientację miejską. Przecież „pod chodnikami są plaże”!&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7713483682024351645?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7713483682024351645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7713483682024351645' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7713483682024351645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7713483682024351645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/06/mieszkania-x.html' title='Mieszkania-X'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3518606241442724730</id><published>2010-06-11T10:19:00.001+02:00</published><updated>2010-06-11T10:20:44.730+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>Funny story</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłam wczoraj w Carrefourze i gdy próbowałam wybrać jakieś porządne marchewki, podbił do mnie koleś i spytał, czy nie mówię po angielsku. Poprosił mnie o pomoc, bo nie rozumie metek na produktach a musi coś tam wybrać. Tłumaczył to prowadząc mnie na dział... mięsny. Pokazał mi najokropniejszą rzecz, jaką widziałam w sklepie - surowe flaki wołowe na styropianowej tacce- i gdy powstrzymywałam odruch wymiotny, pytał mnie, czy to pochodzi od krowy czy od świni. Gdy powiedziałam mu, że od krowy, podziękował mi za pomoc, podał rękę, przedstawił się, stwierdził że jestem bardzo piękna i spytał, czy nie chciałabym się z nim umówić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Proponuję nowy motyw na alphamale.pl - podryw na mięso. Pun intended.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3518606241442724730?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3518606241442724730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3518606241442724730' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3518606241442724730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3518606241442724730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/06/funny-story.html' title='Funny story'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4612703732399332621</id><published>2010-05-20T10:15:00.003+02:00</published><updated>2010-05-20T10:33:22.761+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa i dobrostan zwierząt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>"Zatoka Delfinów" - debata i spotkanie - już w piątek w Biosfeerze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;em&gt;Obsypany nagrodami dokument amerykańskiego fotografa, filmowca i ekologa Louie Psihoyos"Zatoka delfinów" wchodzi do kin w najbliższy piątek, 21 maja. Wtedy rusza również ogólnopolska kampania obrony praw zwierząt: "Lubię delfiny", którą koordynuje Fundacja Viva Akcja dla zwierząt! &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;       &lt;table align="right" border="0" cellpadding="0" cellspacing="0" width="1"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;img src="http://viva.org.pl/clear.gif" height="1" width="15" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://viva.org.pl/index.php?&amp;amp;id=19&amp;amp;backPID=19&amp;amp;tt_news=424&amp;amp;cHash=8e4aff77bb#" onclick="openPic('showpic.php?file=uploads/pics/lubiedelfiny.jpg','1c282a9b865226f5d9fb27e9cc3bbefd','width=480,height=640,status=0,menubar=0'); return false;"&gt;&lt;img src="http://viva.org.pl/uploads/pics/lubiedelfiny.jpg" alt="" title="" border="0" height="200" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;img src="http://viva.org.pl/clear.gif" class="spacer-gif" alt="" title="" border="0" height="10" width="1" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt; 21 maja o godz. 12:00 w Restauracji Biosfeera (ul. Al. Niepodległości 80) odbędzie się debata prasowa z udziałem zaproszonych gości, gwiazd i przedstawicieli fundacji VIVA. Pojawią się m.in. światowej sławy modelka Katarzyna Szczawińska oraz Michał Piróg. Opowiedzą, dlaczego polubili delfiny. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;Serdecznie zapraszam do przyjścia i włączenia się w akcję LUBIĘ DELFINY! &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;Na debacie prasowej ogłoszone zostaną plany, organizowanej we współpracy z Fundacją Viva!, ogólnopolskiej akcji na rzecz ochrony zwierząt, odbywającej się w ramach Kampanii "Lubię delfiny". Zaproszeni do udziału w debacie Goście odpowiedzą też na pytanie: "Dlaczego powinniśmy lubić delfiny".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;Organizatorzy opowiedzą o planach wyjścia wolontariuszy w przestrzeń miejską w wielu miastach w Polsce oraz o przemarszu wolontariuszy ulicami Warszawy i o kampanii w internecie, która polega na zbieraniu głosów poparcia na rzecz ochrony delfinów. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;&lt;br /&gt;Lubię Delfiny - spotkanie w Biosfeerze, 21 maja, godz. 12:00&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;1. Powitanie - przedstawiciele Vivy &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;2. Kilka słów o filmie "Zatoka Delfinów" - VIVARTO &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;2. pokaz fragmentów filmów z Zatoki Delfinów &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;3. Wykład eksperta - prof. Kaleta"Dlaczego powinniśmy lubić delfiny?" &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;4. VIP - kilka wypowiedzi zaproszonych celebrytów m.in. Michała Piroga oraz Kamili Szczawińskiej popierających akcję Lubię Delfiny &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;5. Podpisanie petycji przez gwiazdy &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;7. Pytania mediów &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;czas trwania ok 1h. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;Polskie Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu przygotuje smaczną prezentację produktów BIO pochodzących ze Sprawiedliwego Handlu: orzechy brazylijskie w czekoladzie, orzechy brazylijskie w czekoladzie z chili, suszone mango, suszone banany, suszony ananas, ziarno kakaowca w cukrze trzcinowym, ziarna kawy w czekoladzie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:85%;color:black;"   &gt;Debata rozpoczyna akcję pt. "LUBIĘ DELFINY", która będzie trwała od 21 MAJA do 15 CZERWCA (obejmuje działania w plenerze i w Internecie), a której celem jest &lt;a href="http://www.facebook.com/Zatoka.Delfinow?ref=ts#%21/topic.php?uid=114058648634313&amp;amp;topic=73"&gt;ZEBRANIE JAK NAJWIĘKSZEJ ILOŚCI GŁOSÓW: "LUBIĘ DELFINY"&lt;/a&gt;. Głosy te zostaną opublikowane na stronach internetowych Fundacji Viva! i naszych partnerów oraz przekazane do wiadomości zaangażowanych w ochronę praw zwierząt osób. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4612703732399332621?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4612703732399332621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4612703732399332621' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4612703732399332621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4612703732399332621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/05/zatoka-delfinow-debata-i-spotkanie-juz.html' title='&quot;Zatoka Delfinów&quot; - debata i spotkanie - już w piątek w Biosfeerze'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1703557773044118118</id><published>2010-05-09T15:04:00.005+02:00</published><updated>2010-05-09T15:19:27.531+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='to jest wegańskie'/><title type='text'>Słodko słodziutko.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Blogowanie uzależnia. Wiem coś o tym, mam 4 albo 5 albo 6 blogów, nigdy nie pamiętam. Ja wchodziłam w to stopniowo, natomiast moja dobra kumpela weszła od razu na głęboką wodę i wystartowała z 4 (słownie: czterema) blogami. Dwa o jedzeniu, jeden o &lt;a href="http://przeciwkokorridzie.blogspot.com/"&gt;corridzie&lt;/a&gt; (dwujęzyczny), i jeszcze jeden, będący jej &lt;a href="http://przegladpogladow.blogspot.com/"&gt;portfolio&lt;/a&gt; - jest początkującą dziennikarką.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class=" on down" style="display: block;" id="formatbar_CreateLink" title="Link" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 8);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;img src="http://www.blogger.com/img/blank.gif" alt="Link" class="gl_link" border="0" /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Nie ukrywam, że najbardziej przypadł mi do gustu (wegański - rzecz jasna!) blog &lt;a href="http://slodziutko.blogspot.com/"&gt;Słodkości&lt;/a&gt;. Kamila świetnie gotuje i ma fajne pomysły, nie mogę się doczekać, aż pojawi się tam więcej rzeczy, najlepiej - ba! koniecznie - ze zdjęciami. Brak piekarnika powoduje, że mogę tylko patrzeć na te różne cuda, chociaż niedawno razem z Kubą opracowaliśmy tofnik na zimno, którym wszyscy się zachwycają. Jak mawiają, potrzeba matką wynalazków, mały budżet ojcem kreatywnych rozwiązań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A już w niedzielę zaprezentujemy razem z Kubą i Kamilą swoje możliwości kulinarne na cooking clashu wieńczącym VI Ogólnopolski Tydzień Wegetarianizmu - &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dobra Karma (ul. Górczewska 67), start o 19, wstęp: 10zł.&lt;/span&gt; Do (sojowego) kotleta zagrają St. City Surfers.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://profile.ak.fbcdn.net/object2/1403/75/n114925685211695_5609.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 336px;" src="http://profile.ak.fbcdn.net/object2/1403/75/n114925685211695_5609.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1703557773044118118?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1703557773044118118/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1703557773044118118' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1703557773044118118'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1703557773044118118'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/05/sodko-sodziutko.html' title='Słodko słodziutko.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6412680008072148786</id><published>2010-05-05T16:40:00.003+02:00</published><updated>2010-05-05T17:04:13.869+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='feminizm'/><title type='text'>Wegealfonsi</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W pierwszym numerze Kultu Ruchawki (zajebistego, nowego aktywistycznego zina na polskiej scenie!) pojawił się tekst krytykujący „wyciekający strumieniami [z kampanii PETA] seksizm”. Tekst ten ukazał się pomimo poruszenia części kolektywu redakcyjnego. Mnie poruszył nie dlatego, że prezentuje zdanie odmienne od zdania między innymi mojego, lecz ponieważ jest po prostu bardzo słaby warsztatowo. Jestem pewna, że w drugim numerze, który ukaże się na jesieni, pojawi się polemika z tezami przedstawionymi przez autora. Ja postaram się skoncentrować na poziomie merytorycznym i sposobie argumentacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Tezą artykułu jest stwierdzenie, że chociaż seks sprzedaje różne produkty, my – czyli obrońcy praw zwierząt – nie powinniśmy być „na sprzedaż” i nie powinniśmy wykorzystywać seksu w celu promowania weg*anizmu. Obecne w tytule słowo „alfonsi” narzuca binarną opozycję pomiędzy wegetarianami-mężczyznami i wykorzystywanymi przez nich w reklamach wegetariankami-kobietami. Binarną opozycję dekonstruuje fakt, że ruch praw zwierząt jest sfeminizowany – według badań w Stanach Zjednoczonych (których nie jestem w stanie zacytować, lecz mimo to zaryzykuję ich wykorzystanie, bo polskie środowisko praw zwierząt mimo braku dowodu w postaci takiego badania statystycznego już po pierwszym rzucie oka wygląda podobnie) 75% osób zaangażowanych w obronę praw zwierząt to kobiety. Wiedza na ten temat zadaje kłam twierdzeniu, jakoby to &lt;i&gt;mężczyźni&lt;/i&gt;-alfonsi zajmujący się reklamą w PETA wykorzystywali &lt;i&gt;wyłącznie&lt;/i&gt; kobiety. Ingrid Newkirk raczej penisa nie posiada. Przejrzenie ogólnodostępnych materiałów w &lt;a href="http://www.peta.org/MC/index.asp"&gt;centrum mediowym&lt;/a&gt; organizacji dalej każe podważyć zasadność opozycji. Są tam zarówno kobiety ubrane, jak i rozebrane, jak i rozebrani oraz nadzy mężczyźni.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Seksizm „wylewa się strumieniami”, ponieważ na reklamach są nagie kobiety. Fakt, że są tam również nadzy mężczyźni, zdaje się nie stanowić problemu dla autora. PETA ma kilka kampanii reklamowych ze wspólnymi motywami. Jest „Ink not Mink”, jest „Too much sex is a bad thing”, jest cały cykl nagości dla futer oraz tzw. &lt;span style="font-style: italic;"&gt;veggie testimonials&lt;/span&gt;. W każdym z nich znajdziemy zarówno kobiety, jak i mężczyzn.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Jeden z plakatów krytykowanej przez autora kampanii „lepiej nago niż w futrze” prezentuje nagich modeli i nagie modelki Hugo Bossa z hasłem „wypnij się na futro”. W jaki sposób pokazanie nagich kobiet i mężczyzn na jednym plakacie (jeśli cyklu plakatów w ramach którego występują kobiety i mężczyźni nie uznamy za jedną całość) ma uprzedmiotawiać wyłącznie kobiety, operować seksem i epatować seksizmem?&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://dev.furisdead.com/pics/BossModels72.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 308px;" src="http://dev.furisdead.com/pics/BossModels72.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Błędem logicznym jest postawienie znaku równości między nagością a seksem. Nagość może być manifestem odwagi i determinacji w krzewieniu jakiejś idei i symbolem poświęcenia „dla sprawy”. Nie każda naga kobieta czy nagi mężczyzna na plakacie implikuje od razu seksualny podtekst. Idąc dalej – nie każde odniesienie do seksu jest seksistowskie. Widać to w reklamie sztucznej skóry z Jeną Jameson. Jena Jameson występuje w roli dominy w bieliźnie ze sztucznej skóry. Może autor nie wie, że akcesoria do BDSM produkowane są m.in. ze skóry naturalnej, nie tylko lateksu. Nie ma nic dziwnego, gdy w reklamie bielizny występuje modelka tą bieliznę mająca na sobie.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.peta.org/MC/ads/640_jenna_jameson_ad.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 527px;" src="http://www.peta.org/MC/ads/640_jenna_jameson_ad.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Nie ma nic dziwnego, że w kampanii reklamowej promującej sterylizację zwierząt używa się seksualnych skojarzeń. Mamy plakaty „Too much sex can be a bad thing” prezentujące kobietę oraz mężczyznę – obydwie osoby są nagie i przysłonięte w strategicznych punktach pościelą. Hasło „Zbyt dużo seksu może zaszkodzić” prawdą jest zarówno w świecie ludzkich, jak i nie-ludzkich zwierząt. Po raz kolejny nie widzę seksizmu czy uprzedmiotowienia. Wykorzystanie do tego Rona Jeremy, który jest gwiazdą porno, raczej dodaje do wiarygodnośni hasła.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://blog.peta.org/archives/Ron_Jeremy_Too_Much_Sex.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 375px;" src="http://blog.peta.org/archives/Ron_Jeremy_Too_Much_Sex.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Widzę natomiast podstawowy brak researchu. Autor wykazuje brak niewiedzy, gdy twierdzi:  &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;„to mężczyzna zawsze odnosi sukcesy, to on reprezentuje sobą wartości rządzące tym światem i to właśnie on ma prawo oglądać sobie na plakatach atrakcyjne rozebrane kobiety, które nie posiadają w jego mniemaniu niczego prócz atrakcyjnego ciała. (…) Dlaczego [PETA] nie weźnie Kathleen Leonard, witarianki, triatlonistki i ultramaratonistki? Mogłaby w ten sposób pozamiatać kilka stereotypów na temat wegan, równocześnie dokładając swoją cegiełkę do pełniejszego wyzwolenia kobiet. Lecz w świecie PETA'y jedynie mężczyźnie przyznawane jest prawo do obnoszenia się ze swoimi sukcesami i bycia za nie szanowanym.”&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Stwierdzenie, że PETA nie pokazuje kobiet odnoszących sukces, jest niczym innym, jak rażącym błędem. Na reklamach organizacji pojawiają się również sportsmenki, takie jak bokserka Maureen Shea.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;PETA stworzyła piękny w moim mniemaniu plakat z Cloris Leachman ubraną w suknię z liści kapusty. Stoi ona w pozie manifestującej siłę. Nie można, nawet przy silnie rozwiniętej wyobraźni, stwierdzić, że jest ona „niczym innym niż apetycznie wyglądającym kawałkiem pysznego mięsa, nagrodą dla dzielnego mężczyzny”.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.peta.org/MC/ads/cloris-leachman.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 526px;" src="http://www.peta.org/MC/ads/cloris-leachman.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Jak wspomniałam, język tekstu nasycony jest komunałami oraz błędami logicznymi. Autor pisze: &lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak możemy się sprzeciwiać klatkom równocześnie przyczyniając się do uwięzienia kobiet w wizerunku zalotnej istoty chętnej oddać swe wdzięki samcowi, który spełni jej wymagania?&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;O ile faktycznie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;niektóre&lt;/span&gt; reklamy PETA ukazują kobiety w zalotnych pozach, nie rozumiem czemu "oddawanie" mych "wdzięków" samcowi który spełni moje wymagania ma mi w jakikolwiek sposób uwłaczać. Gdyby nie spełniał - wtedy moglibyśmy rozmawiać. Poza tym, jak starałam się pokazać na przykładach, nie każda reklama z nagą kobietą w repertuarze PETA ukazuje kobietę jako chętną, "zalotną istotę", jeszcze mniej z nich ukazuje kobiety jako "kawałki mięsa".&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zgodzę się, że w reklamach PETA, w porównaniu z reklamami innych organizacji, występuje dużo nagości. Zgodzę się, że &lt;i&gt;w niektórych&lt;/i&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt; reklamach kobiety występują w uległej pozie i seksualny podtekst jest zbędny. Nie zgodzę się natomiast, że PETA jest seksistowską organizacją z seksistowskimi reklamami. Jest to zbyt ogólne, niepodparte faktami stwierdzenie, a próba jego uargumentowania po pierwsze naładowana jest błędami logicznymi, po drugie zaś po prostu banalna.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: normal;"&gt;A Kult Ruchawki to fajny zin, są tam ciekawe artykuły, info o nim powinno pojawić się już wkrótce - premierę w realu miał na VI zjeździe, premiera internetowa lada dzień.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6412680008072148786?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6412680008072148786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6412680008072148786' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6412680008072148786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6412680008072148786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/05/wegealfonsi.html' title='Wegealfonsi'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4069354918722468132</id><published>2010-04-23T21:48:00.001+02:00</published><updated>2010-04-23T21:52:28.933+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Bełkot wariatki.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Więc mam depresję. Podobno nic strasznego i podobno wyleczalne. Zdarzają się straszniejsze rzeczy, na przykład opryszczka (jeśli wierzyć reklamom). Albo parówka na zębach po śniadaniu - jak ostatnio uświadomiło mi radio. Psycholożka w Poradni Zdrowia Psychicznego na mnie nakrzyczała że ponad dwa lata czekałam z pójściem do lekarza i że się "strasznie zdrowotnie zaniedbałam". Ale miła była, taka stara szkoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogóle to zaczęło się od tego, że zawsze byłam prymuską, nie? Jak się jest inteligentną osobą, to i otoczenie więcej od Ciebie wymaga. Inteligencja zobowiązuje, hehe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria jest taka, że naszło na siebie dużo rzeczy, które uaktywniły ten depresyjny stan. Studia, praca magisteska, jedna praca tu, druga praca tam, aktywizm po godzinach, wyprowadzenie się z domu i jak to nierzadko bywa z inteligentnymi dziećmi - wielkie nadzieje rodziców. Po drodze przytyłam 20 kilo, których nie potrafiłam zrzucić. Nie dostałam stypendium naukowego bo czwarty rook zaliczyłam warunkowo - przez to, że mój lektor nie zgłosił "centrali", że chcę zdawać egzamin z czeczeńskiego, przez co go dla mnie nie przygotowali, przez co, chociaż chciałam, nie mogłam zdawać. Jak to na UW bywa każdy student to kombinator, a studentki jeszcze większe kombinatorki z definicji, więc mojego ŧłumaczenia nikt pod uwagę nie wziął, ciachnęli mi warunek i ucięli mi stypendium.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłam więc, że mam te studia w dupie, skoro mi takie komplikacje robią a ja im średnią podnoszę, i przestałam przychodzić. Zerwałam sobie kontakt z większością znajomych i z fantastyczną promotorką, chociaż bez problemu mogłam po napisaniu magisterki zostać na studiach doktoranckich. Miałam nawet temat pracy. Taka jestem ambitna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem jak mnie w jednej pracy zrobili w chuja, to zamiast się postawić i zrobić tak, żeby na moje wyszło, też przestałam przychodzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak bym sobie po kolei rezygnowała z wszystkiego po kolei, aż by mi zostało samo życie do rezygnacji, ale mi kazali iść do lekarza. I poszłam i poczekałam dwa tygodnie i na mnie psycholożka nakrzyczała. A później kazała iść do lekarza pierwszego kontaktu po leki. I chociaż na myśl o pójściu do pracy (którą kocham) zatyka mnie w klatce piersiowej i czuję lęk na poziomie fizycznym (w sensie, no, z lęku mnie aż boli), to lekarka mi leki przepisała, ale zwolnienia dać nie chciała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo depresja, jak wiadomo, to nie choroba, tylko rażące lenistwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, wiem, to wszystko się nie umywa do tego, ile każdego dnia ginie zagrożonych gatunków, ile dzieci umiera z głodu i ile zwierząt cierpi w schroniskach. Ale ze mnie samolub!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kajam się i tonę w poczuciu winy, zapewniam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, na poważnie to siedzę sobie, łykam &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fluoksetyna"&gt;fluoksetynę&lt;/a&gt; i czekam na te &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Fluoksetyna#Dzia.C5.82ania_niepo.C5.BC.C4.85dane"&gt;mityczne niekontrolowane orgazmy&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I piszę o tym wszystkim bo uważam, że depresja to choroba a nie lenistwo, że należy o niej mówić aby ją odstygmatyzować, oraz chciałam ostrzec, że jak jeszcze raz ktoś mi powie "weź się w garść" to zajebię.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4069354918722468132?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4069354918722468132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4069354918722468132' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4069354918722468132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4069354918722468132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/04/bekot-wariatki.html' title='Bełkot wariatki.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7804564320112946068</id><published>2010-04-16T18:01:00.006+02:00</published><updated>2010-04-16T18:54:34.780+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>Metan zły, ozon dobry. Metan zły, ozon dobry. Metan zły, ozon dobry... ups!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ok, to co napiszę może przez niektórych nie być dobrze odebrane. Ale cóż, bycie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;attention whore &lt;/span&gt;jednak tego ode mnie wymaga - wzbudzania kontrowersji, znaczy się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc jest takie pismo dla kobiet. Z zacięciem ekologicznym. Pismo ma aspiracje i nieduże możliwości finansowe, co widać gołym okiem. Czy niski nakład i "zaangażowanie" mogą jednak usprawiedliwiać błędy merytoryczne, a dosadniej rzecz ujmując - głupoty, jakie pojawiły się w najnowszym numerze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytam sobie recenzję filmu "Banany", który już niedługo będzie można obejrzeć na Planete Doc Review. Czytam i czytam i kilka razy pojawia się w tekście groźny związek o nazwie DTC. Pierwszy raz o nim słyszę, ale autorka pisze, że związek ten wykorzystywano jako pestycyd jeszcze w latach 90tych i że jego szkodliwe działanie jest powszechnie znane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wchodzę sobie na angielską Wikipedię i wpisuję w wyszukiwarkę "DTC". Otrzymuję &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/DTC"&gt;listę haseł&lt;/a&gt;. Szukam jakiegoś groźnego związku chemicznego. Jedyny związek chemiczny, jaki znajduję, to "d-tubocurare, an anaesthetic agent". Czyli środek, który wykorzystuje się obecnie do znieczulania, prowadził wcześniej burzliwe życie jako pestycyd, namieszał, zreflektował się i postanowił zacząć nowe życie i pomagać ludziom?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;He he.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się okazało, chodziło o &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/DBCP"&gt;DBCP&lt;/a&gt;, o czym przeczytać można chociażby &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Bananas%21*"&gt;na stronie Wikipedii poświęconej filmowi&lt;/a&gt;. Przyznam się, że z różnych śmiercionośnych środków najlepiej znam &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/DDT"&gt;DDT&lt;/a&gt;, a o DBCP wcześniej nie słyszałam. Domyślam się, że większość osób również. Co nie oznacza, że nie trzeba się przykładać do tego, co się pisze, bo nikt i tak nie zauważy. Ja zauważyłam. Ktoś inny z pewnością również. Kilka minut na Wikipedii i już wiem, że do sądu przez jego użycie pozwano m.in. Dow Chemicals, Shell Oil Company i potentata bananowego Dole Company. A DTC?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, powiedzmy, że może ktoś zrobił literówkę, ktoś inny nie zauważył. Skróty środków chemicznych to przecież niełatwa do zapamiętania sprawa. Ale kilka stron wcześniej w artykule o ekologicznej gwieździe przeczytałam coś, co (prawie) zrewolucjonizowało moje podejście do globalnego ocieplenia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szło tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;W jednym z wywiadów przyznała, że sadzi drzewko po każdym odbytym locie samolotem. Robi to by zachować równowagę w przyrodzie, ponieważ samoloty emitują dwutlenek węgla i tlenek azotu, które przyczyniają się do powstawania ozonu i destrukcji metanu odpowiedzialnego za globalne ocieplenie...&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy cofnęliście się po to, żeby przeczytać to zdanie jeszcze raz? Ja tak - i to nie jeden, ale trzy razy! O ile wpadkę z DTC da się wybaczyć, o tyle pomylenie ozonu z metanem już nie. Samoloty przyczyniające się do produkcji ozonu i destrukcji metanu to spełnienie snu ekologów-podróżników. Zabawne, lecz jeśli się nie wie, o czym się pisze, to się po prostu nie pisze. Nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo się cieszyłam, że to pismo powstało. I widzę w nim ogromny potencjał. Tym niemniej tego typu wpadki wcale mu nie pomagają - przy małych środkach finansowych na promocję pisma niezbędne jest utrzymanie wysokiego poziomu merytorycznego! Jeśli tytuł nie ma pieniędzy na bilbordy i reklamy w telewizji, tytuł musi reklamować się sam - swoim poziomem! A do napisania poprawnego merytorycznie i ciekawego tekstu naprawdę nie potrzeba dużo pieniędzy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7804564320112946068?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7804564320112946068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7804564320112946068' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7804564320112946068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7804564320112946068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/04/metan-zy-ozon-dobry-metan-zy-ozon-dobry.html' title='Metan zły, ozon dobry. Metan zły, ozon dobry. Metan zły, ozon dobry... ups!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8663126660549735301</id><published>2010-04-10T13:53:00.002+02:00</published><updated>2010-04-10T13:57:18.505+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Słowo-stok</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wylewam z siebie ostatnio słowa jak dziurawa tama. Dawno nic nie pisałam i widzę, jak bardzo mi tego brakowało! Przetłumaczyłam ostatnio jeden tekst, który prawdopodobnie trafi do &lt;a href="http://www.crk.wroclaw.pl/index.php?/Projekty/organ.html"&gt;Organa&lt;/a&gt;, zrobiłam wpisik na bloga po czteromiesięcznej przerwie, a teraz szykuję teksty do nowego animalistycznego zina, którego premiera już na kwietniowo-majowym &lt;a href="http://zjazdproanimal.prv.pl/"&gt;zjeździe&lt;/a&gt;! Piszę tam dwa teksty o aktywiźmie oraz jeden o ruchu wegańskim tłumaczę.&lt;br /&gt;Mam nadzieję na tej radosnej fali nadrobić tłumaczenie pewnej książki, której tytułu tym razem nie zdradzę. ;) Oraz napisać artykuł do lipcowego numeru &lt;a href="http://www.fragile.net.pl"&gt;Fragile&lt;/a&gt; – wierzę, że skoro napisałam na blogu, który ktoś chyba czyta, że to zrobię, to nabierze to mocy sprawczej i faktycznie to zrobię, bo inaczej zrobi mi się po prostu głupio. Nie oznacza to, że napiszę tak zajebisty tekst, że mi go przyjmą, ale że napiszę tekst, z którego będę zadowolona. O co w sumie niełatwo, z moim chorym perfekcjonizmem.&lt;br /&gt;Spłodziłam już dzisiaj 12 tysięcy znaków, a jest dopiero 13:53.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8663126660549735301?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8663126660549735301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8663126660549735301' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8663126660549735301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8663126660549735301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/04/sowo-stok.html' title='Słowo-stok'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4448711414534899712</id><published>2010-04-05T10:49:00.003+02:00</published><updated>2010-04-05T11:08:38.942+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa i dobrostan zwierząt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Dyskretny urok abolicjonistów</title><content type='html'>&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Był sobie kiedyś Martin Balluch. Gdzieś indziej był Gary  Francione. Zarówno Martin, jak i Gary byli aktywistami na rzecz wyzwolenia zwierząt. Różniło ich kilka rzeczy, takich jak wiek czy narodowość, lecz najważniejszą różnicą były przyjęte przez nich metody.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Martin w Austrii działał na rzecz zmian prawnych. Gary w Stanach Zjednoczonych pisał eseje i pamflety na temat wyższości pewnego systemu etycznego, honorującego prawa zwierząt, nad pozostałymi. Martin doceniał pracę Gary'ego, ale dalej robił swoje, bo uważał, że to, co robi jest skuteczne. Co więcej, jego działania doprowadziły nawet do pewnych zmian w austriackim prawie.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Gary'ego bolała postawa Martina. Czy to z zazdrości, czy frustracji, czy po prostu cechującego się potrzebą wywyższania charakteru, zaczął ostro krytykować działania Martina.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że powiększenie klatek to nie to samo, co ich zlikwidowanie.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że zlikwidowanie klatek dla kur to nie to samo, co zlikwidowanie klatek dla wszystkich zwierząt.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że zakaz występu dzikich zwierząt w cyrkach to nie to samo, co zakaz występu jakichkolwiek zwierząt.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że zakaz hodowli zwierząt na futra to stawianie pewnych gatunków zwierząt ponad innymi.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że zmiany prawne to nie to samo, co zmiany w świadomości i przyjętym przez społeczeństwo systemem etycznym.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Że przyjęty przez jednostkę system etyczny jest lepszą gwarancją niż prawne obostrzenia.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;I tak dalej.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Martinowi zależało na skuteczności swoich działań. Dlatego wdał się w polemikę z Garym – chciał wyjaśnić swoje stanowisko. Doprowadził w ten sposób do rozpoczęcia dyskusji, która trwa do dziś. Nie tylko między nim, a Garym.&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Dyskusja ta dzieli całe środowisko obrońców praw zwierząt, również w Polsce. Dyskusja o wyższości jednej strategii nad inną jest o tyle bezcelowa, że żadna z nich, w żadnym miejscu na świecie, nie doprowadziła do wyzwolenia zwierząt. Czemu więc nie dojść do wniosku, że w takim razie najlepiej, aby każdy robił swoje, spotkamy się np. za 30 lat i pogadamy?&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Mogłoby być to takie proste, gdyby nie fakt, że ludzie są, cóż, tylko ludźmi. Cechy charakteru niektórych nie pozwalają na przyznanie się do błędu w osądzie, na wycofanie czy rozejm. Wegetarianie i weganie wiedzą, jak to działa – ile razy najpierw pytano ich o dietę, następnie ją atakowano, a na koniec, po próbie obrony, stwierdzano, że są agresywni i przesiąknięci propagandą?&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;W przypadku dyskusji między abolicjonizmem i tzw. new welfaryzmem słowem-klucz jest kontrproduktywność. Według abolicjonistów:&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;powiększanie klatek kurom jest kontrproduktywne dla ruchu wyzwolenia zwierząt (tak samo, jak wprowadzenie praw wyborczych dla kobiet jest kontrproduktywne dla sufrażystek);&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt na futra jest kontroproduktywne dla ruchu wyzwolenia zwierząt (tak samo, jak wprowadzenie zakazu kamieniowania za seks pozamałżeński jest kontrproduktywne dla islamskich obrończyń praw człowieka);&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;uwalnianie zwierząt z laboratoriów, znajdywanie im bezpiecznych domów i filmowanie warunków, w jakich były przetrzymywane jest  kontrproduktywne dla ruchu wyzwolenia zwierząt (tak samo, jak Podziemna Kolej była kontrproduktywna dla ruchu wyzwolenia niewolników);&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;mówienie wszystkim, że nie powinni zjadać zwierząt, bo jest to nieetyczne jest  skuteczne (tak samo, jak mówienie mężom, żeby nie bili swoich żon, bo one też mają swoje uczucia).&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Jeśli ktoś w powyższych przykładach widzi pewien paradoks, to śpieszę z wyjaśnieniem, że jest on tam jak najbardziej zamierzony. Abolicjoniści krytykujący metodę małych kroków u organizacji new welfarystycznych nie widzą, że w przypadku zdobywania przez kobiety czy niewolników prawa do bycia ludźmi właśnie metoda małych kroków się sprawdziła. Nikt normalny nie chodził od bramy jednej plantacji bawełny do drugiej i nie mówił właścicielowi, że powinien natychmiast uwolnić niewolników, bo oni cierpią. Żadna normalna sufrażystka nie domagała się zostania prezydentką Stanów Zjednoczonych, bo kobiety nie są gorsze od mężczyzn!&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Nie dlatego, że kobieta będąca prezydentką albo wolny niewolnik to coś, czego nie chciano osiągnąć. Po prostu metoda małych kroków w obydwu przypadkach okazała się bardziej skuteczna. Łatwiej w kraju islamskim stopniowo wprowadzać nowe ułatwienia dla kobiet, niż od razu za jednym zamachem znieść tam patriarchat. Dlaczego w przypadku praw zwierząt miałoby nagle być inaczej? Mechanizmy są przecież te same, ludzie ci sami...&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="JUSTIFY"&gt;Chodzi nam przecież o to samo – o wyzwolenie zwierząt. Samo to jest wystarczająco trudne, a ciągłe kłótnie wewnątrz środowiska z pewnością walki nie ułatwiają.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4448711414534899712?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4448711414534899712/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4448711414534899712' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4448711414534899712'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4448711414534899712'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2010/04/dyskretny-urok-abolicjonistow.html' title='Dyskretny urok abolicjonistów'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4267118738587173205</id><published>2009-12-09T18:10:00.002+01:00</published><updated>2009-12-09T18:13:51.951+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Vegetables are all your body needs</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.treehugger.com/vegetarian-ad.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 535px;" src="http://www.treehugger.com/vegetarian-ad.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Znalezione na &lt;a href="http://treehugger.com"&gt;Treehugger&lt;/a&gt;, świetna reklama IVU - &lt;a href="http://www.ivu.org/"&gt;International Vegetarian Union&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4267118738587173205?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4267118738587173205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4267118738587173205' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4267118738587173205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4267118738587173205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/12/vegetables-are-all-your-body-needs.html' title='Vegetables are all your body needs'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-313770902182439528</id><published>2009-12-03T12:20:00.004+01:00</published><updated>2009-12-03T12:25:38.336+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Warszawo, wymień ciucha i pomóż psiakom!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://animalpedia.pl/typo3temp/pics/b9cdf388bb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 565px;" src="http://animalpedia.pl/typo3temp/pics/b9cdf388bb.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;color:black;"  &gt;&lt;em&gt;W dniu mikołajowych podarków w Restauracji Biosfeera (Al. Niepodległości 80, wejście od ul. Odyńca, stacja Metra Racławicka) odbędzie się Mikołajkowe Ciuchowisko. Każdy z uczestników może stać się Mikołajem dla bezdomnych zwierząt biorąc udział w imprezie na rzecz bezdomnych psów akcji „Psy Niczyje” działającej w &lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-size:85%;color:black;"  &gt;&lt;em&gt;ramach Fundacji Viva!. Wszystkich miłośników zwierząt i ciuchów zapraszamy do charytatywnej zabawy na rzecz zwierząt w niedzielę 6 grudnia w godz.12.00 – 19.00 &lt;/em&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;color:black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Szukając nowych sposobów na pozyskanie środków na leczenie, szczepienia, budowę nowych bud dla naszych podopiecznych na zimowy (najtrudniejszy dla nich) czas, wpadliśmy na pomysł zorganizowania imprezy nie tylko dla naszych „psiolubnych” sympatyków, ale także dla tych osób, które lubią ubrać się dobrze i oryginalnie, które lubią wyróżnić się w sposób niebanalny, ale niekoniecznie drogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imprezę naszą kierujemy także do osób, którym nie obca jest troska o środowisko.&lt;br /&gt;Czy wiesz, że:&lt;br /&gt;-przemysłowa produkcja bawełny odpowiedzialna jest za zużycie &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;aż 3% światowych zasobów wody&lt;/span&gt;?&lt;br /&gt;- produkcja zwykłego bawełnianego T-shirta o wadze 200 g przyczynia się do emisji &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5,6kg dwutlenku węgla&lt;/span&gt; do atmosfery ziemskiej?&lt;br /&gt;- w Wielkiej Brytanii rocznie ląduje na śmietnikach &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;900 tysięcy ton niepotrzebnych ubrań i butów&lt;/span&gt; by zrobić miejsce w szafach dla kupowanych ponad 2 milionów nowych ubrań, butów i dodatków?&lt;br /&gt;- &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;80% produktów&lt;/span&gt; wytwarzanych we współczesnym świecie ląduje w koszu 6 miesięcy po ich wyprodukowaniu?&lt;br /&gt;My postaramy się zapobieganie marnotrastwu wprowadzić w czyn….&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przynieś swoje ciuchy i dodatki, wymień na inne, albo odsprzedaj komuś kto da im drugie życie! Opróżnij szafy przed świętami, zrób miejsce na nowe ciuchy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W programie m.in.&lt;br /&gt;- SWAP STREFA: wymiana  ciuchów, torebek i dodatków,  oglądanie, przymierzanie,  przebieranie (się) – wstęp 7 zł.&lt;br /&gt;- SZMERY BUYERY: markowe superciuchy (m.in. Hugo Boss, Cavalli, Zara, Solar i in.) do kupienia za grosze, niewiarygodne okazje po śmiesznych cenach; odlotowe kreacje, artystyczne szmatki, biżuteria i dodatki.&lt;br /&gt;- BE BEAUTY: bezpłatne(!) porady stylistki, wizażystki i kosmetologa, możliwość zakupu kosmetyków po okazyjnych cenach, czynienie zadość kobiecej próżności.&lt;br /&gt;- COOLTURKA: książki i płyty (z muzyką i filmami) do kupienia oraz na wymianę, bo nie samym ciuchem żyje kobieta&lt;br /&gt;a specjalnie dla mam i ich pociech&lt;br /&gt;- KINDER NIESPODZIANKI: gry, zabawy, układanki, czyli mikołajkowa balanga na całego pod okiem doświadczonego pedagoga; konkursy rysunkowe, w których nagrodą są zaproszenia do lodziarni Grycan, loteria ze wspaniałymi nagrodami, w której każdy los wygrywa, malowanie buziek i inne atrakcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie możesz przyjść na naszą pierwszą imprezę z cyklu CIUCHOWISKO? Chcesz nam pomóc?&lt;br /&gt;Przekaż nam swój ciuch, torebkę, pasek, apaszkę, biżuterię, Tobie już niepotrzebne, ale w dobrym stanie i o ciekawym designe’ie. My to wszystko posegregujemy, ometkujemy i sprzedamy, a cały zysk przeznaczymy na leczenie, szczepienia, odrobaczanie naszych psich podopiecznych, zakup nowych bud. &lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-313770902182439528?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/313770902182439528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=313770902182439528' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/313770902182439528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/313770902182439528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/12/warszawo-wymien-ciucha-i-pomoz-psiakom.html' title='Warszawo, wymień ciucha i pomóż psiakom!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3587746776668379592</id><published>2009-11-26T17:48:00.006+01:00</published><updated>2009-11-26T18:21:38.552+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kocioł'/><title type='text'>Odkryj naturę w Czułym Barbarzyńcy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłam właśnie z wręczenia nagród w konkursie zorganizowanym z okazji 60-lecia Herbapolu. Konkurs nazywał się "Poczuj energię z natury" i skierowany był do "wszystkich, których pasją jest obcowanie z naturą i jej obserwowanie". Zaskoczył mnie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;in plus&lt;/span&gt; poziom zdjęć, bo wszystkie nagrodzone i wyróżnione (7 wyróżnień zamiast planowanego jednego!) spośród 200 nadesłanych prace stoją na bardzo dobrym poziomie. To stwierdzenie laika więc ekspertów, którzy uważają inaczej, proszę o nie linczowanie mnie za moje odważne słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img22.imageshack.us/img22/8981/chodorkowskimarcinkropl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://img22.imageshack.us/img22/8981/chodorkowskimarcinkropl.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marcin Chodorowski, "Kropla natury"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tylko to pierwsze miejsce bym zamieniła z drugim, bo tryptyk Filipa Marandy, przykład "kieleckiej szkoły fotografii krajobrazu" - jak skomentowała fotografie Lidia Popiel - jakoś bardziej do mnie przemawia niż zwycięska "Kropla natury" zrobiona w łazience Marcina Chodorowskiego. Trzecie miejsce przypadło Damianowi Kołodziejowi za czarno-białe "Kanu". Czarno-białym zdjęciom natury mówimy stanowcze "TAK!".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img81.imageshack.us/img81/8097/marandafilip.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://img81.imageshack.us/img81/8097/marandafilip.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img222.imageshack.us/img222/8097/marandafilip.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://img222.imageshack.us/img222/8097/marandafilip.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img260.imageshack.us/img260/8097/marandafilip.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://img260.imageshack.us/img260/8097/marandafilip.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Filip Maranda "..."&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ze zdjęć wyróżnionych, które oglądać można w Czułym Barbarzyńcy do 22 grudnia, emanuje iście oniryczny spokój i nieziemskość. Szczególnie dwie fotografie poniżej, autorstwa Marka Wilczury, w tak niewinny sposób przedstawiają krajobrazy, które jeszcze niedawno romantycy angielskojęzyczni określiliby mianem&lt;span style="font-style: italic;"&gt; sublime&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img101.imageshack.us/img101/8528/wilczuramarekklif.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 401px; height: 283px;" src="http://img101.imageshack.us/img101/8528/wilczuramarekklif.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marek Wilczura, "Klif"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img171.imageshack.us/img171/263/wilczuramareknadwisl.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://img171.imageshack.us/img171/263/wilczuramareknadwisl.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Marek Wilczura, "Nad Wisłą"&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Polecam wpaść na sojowe latte do Czułego (choć kosztuje 10 zł małe i 14 zł duże) i pooglądać, popodziwiać, odpocząć w wygodnych fotelach... Zrelaksować się i skorzystać z tego subtelnego zbliżenia się do natury, na jakie pozwolą te zdjęcia w ruchliwym centrum Warszawy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3587746776668379592?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3587746776668379592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3587746776668379592' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3587746776668379592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3587746776668379592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/11/odkryj-nature-w-czuym-barbarzyncy.html' title='Odkryj naturę w Czułym Barbarzyńcy'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4522181147811182621</id><published>2009-11-26T09:36:00.004+01:00</published><updated>2009-11-26T09:50:19.675+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Szczurze perypetie.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bardzo się denerwowałam ostatnio bo Flap, połowa naszego szczurzego duetu, poważnie się rozchorował. Niestety, szczury-albinosy z SGGW mają to nieszczęście, że prędzej czy później zachorują na jakąś odmianę zapalenia płuc. Flapuś od kilku dni był bardzo anemiczny a z oczu i nosa mocno ciekła mu porfiryna. Na początku myślałam, że po prostu Flip zadrapał o w nos - czasami się ze sobą pokłócą, co jest normalne - ale gdy następnego dnia nie było żadnego strupka a porfiryna dalej się pojawiała, postanowiliśmy zabrać go do weterynarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu polecam warszawiakom lecznicę dla małych zwierząt &lt;a href="http://ogonek.waw.pl/"&gt;Ogonek&lt;/a&gt; na Klemensiewicza 7. Lekarki (chyba same panie weterynarki) znają się na szczurach (w odróżnieniu od większości wetów) i są bardzo profesjonalne. Osłuchały Flapa, zważyły i zaaplikowały biedakowi aż cztery zastrzyki podskórne. Zapowiada się długa dwutygodniowa kuracja na dwóch antybiotykach, ale Flap z tego wyjdzie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W trakcie pisania zorientowałam się, że nie mamy praktycznie żadnych zdjęć Flipa i Flapa. Chyba w ten weekend to nadrobię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji zakomunikuję, że mamy obecnie cztery małe samczyki-albinoski na tymczasie. Jeden wybywa po weekendzie, ale zostają jeszcze trzy. Mają 2-3 miesiące, są malutkie i po prostu cudowne. Może ktoś chce dać dom słodziaczkom? :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z braku zdjęcia naszych szczurząt:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://animalphotos.info/a/2008/06/08/super-sweet-brown-baby-rat-with-cute-eyes-and-little-pink-paws/"&gt;&lt;img style="width: 400px; height: 411px;" src="http://farm2.static.flickr.com/1346/544454437_e5f6ccb0e3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://animalphotos.info/a/2008/06/12/white-fluffball-baby-rat-held-in-fingers-with-tinty-white-face-sticking-out/"&gt;&lt;img style="width: 400px; height: 365px;" src="http://farm1.static.flickr.com/148/338313021_c0651cccf3.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Źródło: &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/asplosh"&gt;asplosh&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.flickr.com/photos/alexk100"&gt;alexk100&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://animalphotos.info/a/"&gt;Animal Photos!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I jak tu ich nie kochać?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4522181147811182621?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4522181147811182621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4522181147811182621' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4522181147811182621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4522181147811182621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/11/szczurze-perypetie.html' title='Szczurze perypetie.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://farm2.static.flickr.com/1346/544454437_e5f6ccb0e3_t.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5311257527144170242</id><published>2009-10-22T11:20:00.003+02:00</published><updated>2009-10-22T11:30:07.243+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Festiwal filmów o jedzeniu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://kuchnia.tv/"&gt;Kuchnia.tv&lt;/a&gt; nie jest zwykłą stacją telewizyjną wyświetlającą filmy i programy o jedzeniu. Jest stacją społecznie zaangażowaną i chcącą mieć wkład edukacyjny w poziom wiedzy Polaków o społecznych i środowiskowych kosztach produkcji pożywienia. Nic więc dziwnego, że na współorganizowanym przez nich festiwalu Food Film Fest aż dwa z trzech dni poświęcone są tak zwanym filmom zaangażowanym.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.gastronauci.pl/uploads/Kuchnia-tv_Food-Film-Fest2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: left; cursor: pointer; width: 550px; height: 144px;" src="http://www.gastronauci.pl/uploads/Kuchnia-tv_Food-Film-Fest2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;I tak w piątek 23 października pierwszy film - "Dabbawala - perfekcyjny chaos" - to prezentacja codziennych zmagań pięciu tysięcy ludzi. Tyle właśnie osób zajmuje się w Mumbaju rozwożeniem posiłków. "Dokument pokazuje nie tylko reguły, jakimi kierują się &lt;span style="font-style: italic;"&gt;dabbawalas&lt;/span&gt; [roznosiciele jedzenia], ale też indyjską mentalność i sposób życia, które pozostają niezmienne, mimo ciągłych transformacji współczesnego Mumbaju". W trakcie tego samego seansu wyświetlany będzie jeszcze film "Food Design" - "Jedzenie zaprojektowane". Zapowiada się więc podwójna uczta dla oka!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O 20.30 natomiast znany i ceniony film "Food Fight" (po polsku jako "Rewolucja smaku"). Zajawka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wielokrotnie nagradzany dokument Christophera Taylora to fascynujące spojrzenie na zmiany, jakie zaistniały w XX wieku w amerykańskiej kulturze żywieniowej. Film pokazuje, jak kalifornijski ruch Organic Food Move zbuntował się przeciwko dużym koncernom, wywołując wielką rewolucję.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Drugiego dnia wybieramy się jeszcze z Kubą na "Terra Madre" o ruchu Slow Food oraz "&lt;a href="http://kuchnia.tv/kuchnia_food-film-fest-wojny-bananowe.html"&gt;Wojny bananowe"&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W niedzielę filmy dla "kulinarnych smakoszy", które dla mnie wydają się być nieco nudnawe. Jestem jednak pewna, że niejedna osoba z zapartym tchem oglądać będzie dokument o &lt;a href="http://kuchnia.tv/kuchnia_food-film-fest-made-in-neapol.html"&gt;historii neapolitańskiej pizzy&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://kuchnia.tv/kuchnia_food-film-fest-smakujac-polnoc.html"&gt;dokumentację wspólnego gotowania 15 najbardziej cenionych kucharzy świata&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko w &lt;a href="http://kinokultura.pl/"&gt;Kinie Kultur&lt;/a&gt;a na Krakowskim Przedmieściu po 12zł za seans.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5311257527144170242?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5311257527144170242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5311257527144170242' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5311257527144170242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5311257527144170242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/10/festiwal-filmow-o-jedzeniu.html' title='Festiwal filmów o jedzeniu'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4967185081071155097</id><published>2009-10-12T14:27:00.000+02:00</published><updated>2009-10-12T14:29:09.698+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Podejrzanie dobry dzień.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz mówi zdecydowanie: - Nie ma odwrotu od buspasów. Według badań 70 proc. warszawiaków jeździ komunikacją miejską. Wyobraźmy sobie, że przesiedliby się teraz do samochodów. Autobusy muszą być uprzywilejowane - zaznacza.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7134072,Ratusz__Jeszcze_wiecej_buspasow_w_Warszawie.html"&gt;Word!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4967185081071155097?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4967185081071155097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4967185081071155097' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4967185081071155097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4967185081071155097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/10/podejrzanie-dobry-dzien.html' title='Podejrzanie dobry dzień.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8122336382601497272</id><published>2009-10-12T09:20:00.005+02:00</published><updated>2009-10-12T09:37:16.335+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa i dobrostan zwierząt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Dobry początek tygodnia.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za 3 (słownie: trzy) lata w Irlandii nie ostanie się ani jedna ferma futrzarska! Wprowadzono zakaz hodowli zwierząt na futra! Poniżej oświadczenie prasowe CAFT (Coalition to Abolish Fur Trade) w tej sprawie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;3 YEAR PHASE-OUT BAN FOR FUR FARMING IN IRELAND&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Saturday 10th October marked an historical victory for anti-fur campaigners across Ireland. Green Party members voted in favour for a new programme for government, which will see fur farming banned in Ireland within 3years.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Our greatest goal for our fur farm campaign was to get fur farming banned - we are absolutely thrilled that this dream has now become a reality" says spokesperson for CAFT Ireland, Laura Broxson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"We have lobbied for this for so many years. Campaigning week-in, week-out - from leafleting outside government buildings, to fur farm protests, there is nothing we haven't done in the fight to get this barbaric industry abolished" she said&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"There are fur farms that have been operating here for over 30years, it is disgraceful that they weren't banned years ago - but we are glad that the Green's finally came through, for this issue at least, in the end. There is a lot more that needs to be done in terms of animal rights though, we would consider this to be just the first step"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"For the thousands of mink that will be killed over the next 3 years, a phase-out ban simply isn't good enough, which is why we will continue protesting the fur farms until the day they close"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Then we can turn our attention to banning the importation of fur in Ireland. The campaign will not end until we make this country completely fur-free" she added&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/StLZ9dxE5HI/AAAAAAAACmI/OSSxwoJvFQI/s1600-h/bunny+on+pink_donzeladef.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 285px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/StLZ9dxE5HI/AAAAAAAACmI/OSSxwoJvFQI/s400/bunny+on+pink_donzeladef.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5391611353901622386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 153);font-size:85%;" &gt;Zdjęcie: sxc.hu / donzeladef&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy cieszymy się razem z nim. :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8122336382601497272?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8122336382601497272/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8122336382601497272' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8122336382601497272'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8122336382601497272'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/10/dobry-poczatek-tygodnia.html' title='Dobry początek tygodnia.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/StLZ9dxE5HI/AAAAAAAACmI/OSSxwoJvFQI/s72-c/bunny+on+pink_donzeladef.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2317562005032860172</id><published>2009-10-08T09:57:00.003+02:00</published><updated>2009-10-08T10:10:54.841+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Warszawski festiwal wczesnego wstawania w weekendy plus coś jeszcze.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.independent.pl/images/old_files/root/film/festiwale/wff/plakat2009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 286px;" src="http://www.independent.pl/images/old_files/root/film/festiwale/wff/plakat2009.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Kolejne końcówki październikowych tygodni umkną możliwości pasywnego odpoczynku, inaczej leniuchowania. Festiwal Zalewskiego trwa jeszcze dwa tygodnie i na obydwa przypadające wtedy weekendy &lt;a href="http://blog.viva.org.pl/"&gt;zaplanowaliśmy demonstracje&lt;/a&gt;. Na domiar złego, inny (tym razem dla odmiany wartościowy) festiwal - &lt;a href="http://www.wff.pl/"&gt;Warszawski Festiwal Filmowy&lt;/a&gt; - również zahacza o te weekendy. I jako że wstęp na filmy przed godziną 10 rano jest o 33% tańszy, a ja mam nadal syndrom studenckiego budżetu (i napięty grafik w tygodniu), to postanowiłam w obydwa najbliższe weekendy zafundować sobie prawdziwe poranki w kinie. Jeszcze nie wiem, ile wyniosę z filmów, w trakcie których najprawdopodobniej zamiast rozkoszować się możliwością obcowania z dobrym kinem będę rozmyślać, czy Zalewski kogoś uderzy za trzy godziny, czy też jednak się powstrzyma. Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Weekendowe poranki Festiwalu upodobały sobie głównie azjatyckie kino. I bardzo dobrze, bo je lubię; nie na zasadzie bycia ekspertem i umiejętności bezproblemowego przywołania kilku reżyserów i reżyserek, których dzieła potrafię co więcej wymienić w porządku chronologicznym. Lubię po prostu kino nie-Zachodnie i ze spotkań z południowoamerykańską oraz azjatycką kinematografią wiele, we własnym odczuciu przynajmniej, wynoszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie zaśpię i nie rozchoruję się po raz wtóry tej jesieni, to obejrzę japońską "&lt;a href="http://www.wff.pl/fest/2009/showperformance.xml?f=1610"&gt;Mroczną przystań"&lt;/a&gt;, mongolskie &lt;a href="http://www.wff.pl/fest/2009/showperformance.xml?f=1830"&gt;"Dwa konie Czyngis-chana"&lt;/a&gt;, reżyserowaną przez Chinkę Xiaolu Guo, nomen-omen, &lt;a href="http://www.wff.pl/fest/2009/showperformance.xml?f=1832"&gt;"Chinkę"&lt;/a&gt; oraz mniej "egzotyczną", bo algiersko-francuską, &lt;a href="http://www.wff.pl/fest/2009/showperformance.xml?f=1848"&gt;"London River"&lt;/a&gt;. Gdybym miała wybierać, najchętniej z tej czwórki obejrzałabym "Dwa konie...". Miło będzie zobaczyć kraj na przysłowiowym końcu świata, w którym znajomy spędził rok, w wersji bardziej dynamicznej i ożywionej, niż na zdjęciach. Prawie jakby się tam było osobiście, aj?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.wff.pl/assets/ffimages/2009/duze/1830.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 267px;" src="http://www.wff.pl/assets/ffimages/2009/duze/1830.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;kadr z filmu "Dwa konie Czyngis-chana"&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłam nie wgłębiać się we wszystkie filmy festiwalu, na których z powodu chociażby obowiązków wpisanych w umowę o pracę nie mogę się zjawić. Będzie mi tylko szkoda. A tak co z oczu, to z serca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.iskry.com.pl/okladki/szamani-euro.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 232px;" src="http://www.iskry.com.pl/okladki/szamani-euro.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;A z innych ciekawych około-azjatyckich informacji, dziś w Państwowym Muzeum Etnograficznym spotkanie z autorem nowej książki wydanej przez Wydawnictwo Iskry, prof. Mihálym Hoppálem. Rozmowa, prowadzona przez prof. Jerzego Wasilewskiego i Dariusza Bugalskiego dotyczyć będzie książki "Szamani eurazjatyccy". Temat może zaciekawić niejednego domorosłego etnografa i naturystę, a prof. Wasilewski, z którym miałam okazję mieć kiedyś zajęcia z tematyki plemion syberyjskich, to ujmujący gawędziarz, który zakresem wiedzy o obyczajach i wierzeniach ludzi na Syberii i w jej okolicach pewnie nie odstaje od prof. Hoppála. Kto ma czas dziś o 17.30, niech wpada na Kredytową 1 - zapowiada się miły, jesienny wieczór.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2317562005032860172?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2317562005032860172/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2317562005032860172' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2317562005032860172'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2317562005032860172'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/10/warszawski-festiwal-wczesnego-wstawania.html' title='Warszawski festiwal wczesnego wstawania w weekendy plus coś jeszcze.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3448568298662589828</id><published>2009-09-30T10:14:00.003+02:00</published><updated>2009-09-30T10:33:28.361+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prawa i dobrostan zwierząt'/><title type='text'>Niedźwiedzie w niewoli. Badania dobrostanu w Polsce 2007-2009</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Agnieszka Sergiel, doktorantka na Wydziale Zoologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz doktor Robert Maślak przez ostatnie dwa lata pracowali nad wyjątkowym raportem. Wyjątkowym, bo - według Davida Bowles'a, dyrektor departamentu ds. międzynarodowych RSPCA - jest to pierwszy taki raport w Europie, jeśli nie na świecie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Sergiel i Maślak skontrolowali i udokumentowali warunki w jakich przebywają niedźwiedzie w Polsce. Niedźwiedzie w niewoli - w zoo, mini zoo, schroniskach dla zwierząt. Raport zaprezentowali wczoraj na konferencji prasowej, na której obecni byli również prezes OTOZu Ewa Gebert, prezes Vivy! Czarek Wyszyński oraz wspomniany wcześniej David Bowles.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/Nied%C5%BAwiedz_brunatny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 267px;" src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b2/Nied%C5%BAwiedz_brunatny.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-size:85%;" &gt;zdjęcie: Bartosz Pawlica&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;W niewoli w Polsce, w 13 ośrodkach, żyją 52 niedźwiedzie (53 do zeszłego czwartku, kiedy to zmarł ostatni w kraju niedźwiedź polarny). Praktycznie wszystkie, poza sławnym misiem Mago, mają nie najlepsze warunki, chociaż do niedawna to historia Mago, trzymanego przez 10 lat w klatce o powierzchni 6 metrów kwadratowych, była tą najbardziej szokującą. Historii tej przypominać nie będę, wspomnę tylko, że 6 listopada odbędzie się rozprawa w Sądzie Najwyższym a miś ma teraz bardzo duży wybieg - po odsunięciu Gucwińskiego z dyrektorowania wrocławskim zoo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracając do raportu, tak opisują jego cele i sposób powstania autorzy:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Przeprowadziliśmy szczegółowy spis wszystkich osobników przebywających w polskich ogrodach zoologicznych i innych instytucjach, biorąc pod uwagę wiek, płeć, pochodzenie, kondycję fizyczną i psychiczną. Analiza warunków, w jakich przebywają, obejmowała wielkość pomieszczeń i wybiegów, ich urządzenie, rodzaj podłoża, dostępność wody do picia i do kąpieli, jakość i sposób podawania pokarmu, techniki wzbogacania środowiskowego (chowanie pokarmu, elementy do stymylacji ruchowej i psychicznej), możliwość korzystania z wybiegu w ciągu doby i w ciągu roku. Dokonaliśmy również przeglądu prawnych aspektów utrzymywania niedźwiedzi w niewoli w Polsce i w innych krajach. Wyniki przeprowadzonych badań mają służyć poprawie sytuacji, w tym zainicjować działania na rzecz zmian legislacyjnych w tym zakresie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Autorzy raportu przedstawili wczoraj film prezentujący warunki, w jakich przyszło żyć niedźwiedziom w Polsce. Praktycznie we wszystkich przypadkach nie było dobrze, w wielu bardzo źle - zbyt mała powierzchnia, złe podłoże (deformujące kończyny oraz nie zezwalające na niezbędne dla niedźwiedzia kopanie), zła dieta (głównie pieczywo), iluzoryczna opieka weterynaryjna (lub jej brak), brak dostępu do basenu i wody pitnej, brak stymulacji i wzbogaceń (niedźwiedzie, gdyby ktoś nie wiedział, są bardzo inteligentnymi zwierzętami).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najgorzej było w mini-zoo w Białymstoku. W małych klatkach na betonowym podłożu, bez basenu, który dla niedźwiedzi jest niezbędny - woda nie tylko pomaga im się schładzać, ale jest również nieodłączną częścią procesu linienia. W takich warunkach od 22 lat żyje niedźwiedzica Yogi. W Braniewie żyją natomiast niedźwiedzie, które zmuszone są do picia wody zbierającej się w fosie - brudnej, wymieszanej z odchodami. Wszystkie mają betonowe wybiegi a Kajtusia i Michał muszą dzielić powierzchnię 30 metrów kwadratowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Większość, jeśli nie wszystkie zaprezentowane na filmie zwierzęta, wykazywały tzw. zachowania stereotypowe, czyli "zachowania powtarzalne (np. kołysanie się, chodzenie tam i z powrotem wzdłuż krat, okaleczanie się, wylizywanie się do krwi) będące wyrazem zaburzeń psychicznych spowodowanych długotrwałym stresem i złymi warunkami życia". Według autorów raportu "aż 19 niedźwiedzi żyje w warunkach, które naruszają elementarne zasady humanitarnego traktowania zwierząt".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kuriozalna jest również rola Ministerstwa Środowiska, które wydaje rozporządzenia dotyczące warunków minimalnych w ogrodach zoologicznych. Takie rozporządzenie z 2004 roku zmniejsza minimalną powierzchnię wybiegu dla pary niedźwiedzi aż czterokrotnie - z 400 do 100 metrów kwadratowych*, nie definiując jednocześnie ani minimalnego obszaru dla jednego niedźwiedzia, ani wyposażenia wybiegów i odpowiedniego podłoża. Robert Maślak twierdzi, że sytuacja będzie taka dopóki prawo kontrolujące dyrektorów ogrodów zoologicznych będzie przez nich współtworzone. Ustalane normy - dodał - nie są tworzone pod potrzeby niedźwiedzi, ale pod stan faktyczny ogrodów zoologicznych. W pracach nad nowym rozporządzeniem powinni brać udział ludzie naprawdę zajmujący się niedźwiedziami i znający je, a nie dyrektorzy zoo, którzy nierzadko idą po najmniejszej linii oporu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;* W Austrii absolutne minimum to 400, a w Szwecji 1500 metrów kwadratowych. W krajach Zachodnich "warunki minimalne" są traktowane jako absolutne minimum, którego nie wolno zaniżać, a w Polsce niestety "warunki minimalne" uznawane są zarazem za te najbardziej porządane. Przyczyn jest wiele: niedouczenie, przedmiotowe traktowanie zwierząt, finanse.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3448568298662589828?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3448568298662589828/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3448568298662589828' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3448568298662589828'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3448568298662589828'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/niedzwiedzie-w-niewoli-badania.html' title='Niedźwiedzie w niewoli. Badania dobrostanu w Polsce 2007-2009'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2694668377029797073</id><published>2009-09-24T11:10:00.001+02:00</published><updated>2009-09-24T11:12:09.546+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Cyrk Zalewski jest do niczego!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.blog.viva.org.pl/wp-content/uploads/2009/09/plakat_zalewski.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 773px;" src="http://www.blog.viva.org.pl/wp-content/uploads/2009/09/plakat_zalewski.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Więcej &lt;a href="http://blog.viva.org.pl"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2694668377029797073?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2694668377029797073/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2694668377029797073' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2694668377029797073'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2694668377029797073'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/cyrk-zalewski-jest-do-niczego.html' title='Cyrk Zalewski jest do niczego!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4136318490514262262</id><published>2009-09-21T10:05:00.002+02:00</published><updated>2009-09-21T10:09:11.811+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Simple Creative Products: Nadal zabijamy dla pieniędzy!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Src0GDmRLwI/AAAAAAAAClc/EbBlMsN-GnQ/s1600-h/simple_11.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 250px; height: 175px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Src0GDmRLwI/AAAAAAAAClc/EbBlMsN-GnQ/s400/simple_11.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383829158194392834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mały ptaszek mi podrzucił.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4136318490514262262?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4136318490514262262/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4136318490514262262' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4136318490514262262'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4136318490514262262'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/simple-creative-products-nadal-zabijamy.html' title='Simple Creative Products: Nadal zabijamy dla pieniędzy!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Src0GDmRLwI/AAAAAAAAClc/EbBlMsN-GnQ/s72-c/simple_11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1134114160995736474</id><published>2009-09-18T06:34:00.005+02:00</published><updated>2009-09-18T06:50:56.428+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogrodnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Tydzień Zrównoważonego Transportu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://warszawa.ngo.pl/pict_news/wiadomosci.ngo.pl/public/1_warszawa_inne/parking_day.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 283px;" src="http://warszawa.ngo.pl/pict_news/wiadomosci.ngo.pl/public/1_warszawa_inne/parking_day.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie trwa w Warszawie. Władze miasta postarały się w tym roku! Dla mnie najciekawszą rzeczą jest inauguracja rewelacyjnego pomysłu Park(ing) Day.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Pomysł ten z prędkością (prawie) światła przybył do Polski z San Francisco, gdzie po raz pierwszy zrealizowano go w 2005 roku. Idea jest prosta i zawiera się w dwuznaczności angielskiego słowa "park": znajdujemy płatne miejsce parkowania w centrum miasta, opłacamy kilka godzin (lub cały dzień, nic nie stoi na przeszkodzie ;)) i instalujemy na tym miejscu mobilny, partyzancki park.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co? Jest to komentarz dotyczący płatnej przestrzeni miejskiej, projektowania miast pod kątem potrzeb kierowców (i biznesu swoją drogą), a nie samych mieszkańców, zbyt mało zieleni, brak wspierania alternatywnych form transportu, i tak dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Realizację idei w Warszawie zawdzięczamy fantastycznemu Krzyśkowi Hermanowi, który zorganizował już m.in. inspirującą dyskusję o ogrodnictwie miejskim w trakcie tegorocznych Hożartów. Krzysiek wykłada na SGGW. Co mnie bardzo miło zaskoczyło, współorganizatorem jest Biuro Ochrony Środowiska m.st. Warszawy. Wow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wygląda to mniej więcej tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bike-pgh.org/wp-content/uploads/2008/09/2193604706_4b2cd91f40.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 500px; height: 375px;" src="http://bike-pgh.org/wp-content/uploads/2008/09/2193604706_4b2cd91f40.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Park(ing) Day w Warszawie w dniach 17, 18, 21 i 22 września, w godzinach 8-18. Ogrodów szukajcie wzdłuż ulicy Marszałkowskiej, na wysokości Nowogrodzkiej i Brackiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w świetle tego wszystkiego fakt, że idea Park(ing) Day jest chroniona prawami autorskimi przez kolektyw artystyczno-designerski z San Francisco, prawie nie boli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.gcbl.org/system/files/images/parking_day_prospect2.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 550px; height: 529px;" src="http://www.gcbl.org/system/files/images/parking_day_prospect2.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://farmlab.org/uploaded_images/parking-day-salon-735994.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 600px;" src="http://farmlab.org/uploaded_images/parking-day-salon-735994.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Poparkuję sobie dziś. :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1134114160995736474?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1134114160995736474/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1134114160995736474' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1134114160995736474'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1134114160995736474'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/tydzien-zrownowazonego-transportu.html' title='Tydzień Zrównoważonego Transportu'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-110317014954921634</id><published>2009-09-17T19:22:00.005+02:00</published><updated>2009-09-21T09:31:27.648+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Ouch!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Rammstein promuje swoją nową płytę. Postanowili wykorzystać starą prawdę, że seks sprzeda wszystko, &lt;a href="http://www.visit-x.net/rammstein/"&gt;i nagrali w zamyśle prowokujący teledysk&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy chcieli być awangardowi i szokując prowokować do myślenia, chociażby jak reżyser &lt;a href="http://www.imdb.com/title/tt0072355/"&gt;tego filmu&lt;/a&gt;. Wątpię. Rammstein zrobił słabe wideo, które pomimo poziomu (obawiam się, że poziom intelektualny "Pussy" Rammsteina plasuje się gdzieś na poziomie protistów zwierzęcych: "You have a pussy, I have a dick, so what's the problem, let's do it quick". Można by się po nich spodziewać nieco więcej, aj?) doskonale spełnia swoją promocyjną rolę. Świadczy o tym chociażby informacja na tym blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chce mi się tracić czasu na podawanie wszystkich powodów, dla których ten teledysk (oraz sama piosenka) to zło; spędziłabym na tym cały wieczór a i wydaje mi się to dosyć oczywiste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą, od razu przyszło mi na myśl to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8aiQ8MmSUAY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/8aiQ8MmSUAY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stare dobre czasy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-110317014954921634?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/110317014954921634/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=110317014954921634' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/110317014954921634'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/110317014954921634'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/ouch.html' title='Ouch!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5371511671130063703</id><published>2009-09-01T14:21:00.003+02:00</published><updated>2009-09-01T14:24:34.649+02:00</updated><title type='text'>Świętujemy! :-)</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sp0SKRCIpiI/AAAAAAAAClU/v_jwEd6SLpI/s1600-h/815495_44226281.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 261px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sp0SKRCIpiI/AAAAAAAAClU/v_jwEd6SLpI/s400/815495_44226281.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5376473497730590242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Od 1 września w całej Unii Europejskiej wchodzi w życie zakaz produkcji tradycyjnych żarówek o mocy 100 W i większej oraz żarówek matowych - informuje Trybuna. Po tym terminie będą jeszcze mogły być sprzedawane, ale tylko do wyczerpania zapasów. Za rok ze sklepowych półek znikną żarówki o mocy do 75 W, za dwa lata – do 60 W. We wrześniu 2012 r. żarówka przejdzie do historii. &lt;a href="http://agronews.com.pl"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;agronews.com.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5371511671130063703?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5371511671130063703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5371511671130063703' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5371511671130063703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5371511671130063703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/09/swietujemy.html' title='Świętujemy! :-)'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sp0SKRCIpiI/AAAAAAAAClU/v_jwEd6SLpI/s72-c/815495_44226281.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8941896911674553062</id><published>2009-08-16T21:05:00.006+02:00</published><updated>2009-08-16T21:34:40.019+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Darmowa sztuka sztuki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;O &lt;a href="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/index.html"&gt;Feed Your Soul: The Free Art Project&lt;/a&gt; słyszałam już X miesięcy temu, miałam nawet zamiar poświęcić tu chwilę temu projektowi, ale jakoś wypadło mi z głowy. Przypomniała mi o nim autorka bloga &lt;a href="http://howaboutorange.blogspot.com/"&gt;How About Orange&lt;/a&gt; (polecam). Warto zatrzymać się na chwilę nad tym projektem, gdyż reprezentuje on bardzo fajne, szczere podejście do sztuki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/c_dantini_300.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 275px;" src="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/c_dantini_300.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Autorka, Jen, &lt;a href="http://indiefixx.com/"&gt;prowadząca już blogo-serwis o młodych, niezależnych artystach i artystkach,&lt;/a&gt; postanowiła wcielić w życie pogląd, że sztuka istnieje po to, aby się nią dzielić. I co miesiąc namawia grupkę znanych i mniej znanych grafików i graficzek do podzielenia się swoimi pracami. Dzięki temu każdy z nas, po kliknięciu w dział download, może wybrać najbardziej interesujące prace i wydrukować za kliknięciem myszki. Wydrukowane prace obrabiamy w antyramę lub znajdujemy bardziej oryginalną formę ich prezentacji - i &lt;span style="font-style: italic;"&gt;voila&lt;/span&gt;! Warunkiem korzystania z prac jest zgoda na użycie wyłącznie niekomercyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/Jessica_Rose_fys_300.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 275px;" src="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/Jessica_Rose_fys_300.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam kilka całkiem-całkiem prac, które mam zamiar powiesić nad biurkiem w celach inspiracji i odwrócenia uwagi od pracy. :) Czekam na nowe prace &lt;a href="http://www.jessgonacha.com/"&gt;Jessici Gonacha&lt;/a&gt;, którą lubię, a której dostępna do ściągnięcia grafika nie jest wg mnie reprezentatywna dla jej bogatego stylu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/NaokoStoop_300.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 275px;" src="http://indiefixx.com/Feed_your_soul/images/artists/NaokoStoop_300.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I jak wam się podoba? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8941896911674553062?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8941896911674553062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8941896911674553062' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8941896911674553062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8941896911674553062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/08/darmowa-sztuka-sztuki.html' title='Darmowa sztuka sztuki'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-132327447023286066</id><published>2009-08-10T23:02:00.004+02:00</published><updated>2009-08-10T23:17:41.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Just so you know...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Od kilku dni mieszkamy z powrotem na Pradze, w okolicach Placu Hallera. Mam zamiar kiedyś jeszcze coś tu napisać, mam nawet kilka tematów, ale jakoś ilości godzin w dobie mi nie starcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sumie nic dziwnego, bo nie próżnuję. ;) Na &lt;a href="http://motywdrogi.pl/"&gt;Motywie Drogi&lt;/a&gt; ukazał się &lt;a href="http://motywdrogi.pl/2009/08/05/tworzenie-komiksow-pozwala-na-bycie-dyskretnym/"&gt;wywiad z Guyem Delisle&lt;/a&gt;, który tłumaczyłam, a w środę odbieram do tłumaczenia egzemplarz &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/The_Doors_of_Perception"&gt;"Drzwi percepcji" Huxleya&lt;/a&gt;! Do tego pracuję właśnie nad książką kucharską (tak, taką drukowaną ;)) i latam z ogonkami do weterynarza, bo się Flap biedak zaziębił. :( Na szczęście echinacea, drzemki z termoforem i mądra weterynarz z &lt;a href="http://ogonek.waw.pl/"&gt;lecznicy Ogonek&lt;/a&gt; stawiają go powoli na nogi. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinnam tu wrzucić zdjęcia Flipa i Flapa, są po prostu cudowni. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na pocieszenie, ponieważ jesteśmy z Kubą obecnie na semi-witariańskiej diecie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SoCOAcvBvxI/AAAAAAAACkw/7kEGnYV2Xjw/s1600-h/tasty.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 302px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SoCOAcvBvxI/AAAAAAAACkw/7kEGnYV2Xjw/s400/tasty.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5368446894190214930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;I tak, to jest wegańskie. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-132327447023286066?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/132327447023286066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=132327447023286066' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/132327447023286066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/132327447023286066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/08/just-so-you-know.html' title='Just so you know...'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SoCOAcvBvxI/AAAAAAAACkw/7kEGnYV2Xjw/s72-c/tasty.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6010168569293647017</id><published>2009-06-30T11:58:00.001+02:00</published><updated>2009-06-30T12:02:14.762+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='to jest wegańskie'/><title type='text'>Biała mąka + biały cukier = szybsza śmierć czy niebo w gębie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jest wegańskie... niestety.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SkniR16_0eI/AAAAAAAACkk/zyJnJEUT0Eg/s1600-h/dscn3212.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SkniR16_0eI/AAAAAAAACkk/zyJnJEUT0Eg/s400/dscn3212.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5353058428266729954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Ps. Od sierpnia mieszkamy z powrotem na Pradze. Yay!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6010168569293647017?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6010168569293647017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6010168569293647017' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6010168569293647017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6010168569293647017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/06/biaa-maka-biay-cukier-szybsza-smierc.html' title='Biała mąka + biały cukier = szybsza śmierć czy niebo w gębie?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SkniR16_0eI/AAAAAAAACkk/zyJnJEUT0Eg/s72-c/dscn3212.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5467365303488485706</id><published>2009-06-13T17:26:00.002+02:00</published><updated>2009-06-13T17:31:28.985+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>A, i jeszcze trzy rzeczy:</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Zmieniłam nagłówek i kolorystykę bloga - jakby ktoś nie zauważył. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. ZAPRASZAM bardzo mocno na nowopowstałego &lt;a href="http://blog.viva.org.pl"&gt;bloga Fundacji Viva!&lt;/a&gt;, w którym, jakby mi te X blogów nie wystarczało, maczam paluszki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Czy ktoś ma może mieszkanie na wynajem? Kawalerka lub dwupokojowe. Zależnie od rozkładu cenowo-metrowego, dla dwóch lub trzech osób. Najlepiej od sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5467365303488485706?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5467365303488485706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5467365303488485706' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5467365303488485706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5467365303488485706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/06/blog-post.html' title='A, i jeszcze trzy rzeczy:'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7592681134521461266</id><published>2009-06-13T15:38:00.003+02:00</published><updated>2009-06-13T15:42:50.573+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mniam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='to jest wegańskie'/><title type='text'>Probably the best vegan cake in the universe</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjOsB6SHbiI/AAAAAAAACik/rq0a6KZrrnw/s1600-h/dscn3043.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjOsB6SHbiI/AAAAAAAACik/rq0a6KZrrnw/s400/dscn3043.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5346806331443998242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Urodzinowy tort Kuby. I sama go upiekłam! Sama!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepisu na razie wklepywać mi się nie chce. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7592681134521461266?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7592681134521461266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7592681134521461266' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7592681134521461266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7592681134521461266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/06/probably-best-vegan-cake-in-universe.html' title='Probably the best vegan cake in the universe'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjOsB6SHbiI/AAAAAAAACik/rq0a6KZrrnw/s72-c/dscn3043.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2697158689352278499</id><published>2009-06-06T15:20:00.006+02:00</published><updated>2009-06-06T15:39:20.617+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imprezy'/><title type='text'>RE-ACT</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Razem z Kamilą i rednacz e!stilo odwiedziłyśmy wczoraj łódzką Manufakturę. To miejsce jest przecudne! W lipcu &lt;a href="http://ferma.viva.org.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=109&amp;amp;Itemid=1"&gt;również będę w Łodzi&lt;/a&gt;, więc postaram się tam jeszcze zajrzeć. Mają plażę!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SipvyTBqCPI/AAAAAAAACiU/yQn-YJ4XHzk/s1600-h/react.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 226px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SipvyTBqCPI/AAAAAAAACiU/yQn-YJ4XHzk/s320/react.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344206817719879922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Nie przyjechałyśmy jednak zwiedzać Manufaktury - w hotelu andel's odbywał się finał &lt;a href="http://re-act.pl/"&gt;RE-ACT Fashion Show&lt;/a&gt;, czyli konkursu na najlepsze kreacje z recyklingu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Imprezę poprowadzili Samuel Palmer oraz mająca eko-fioła (jak sama o sobie mówi) Iza Miko, którą zresztą oglądać można na plakatach promujących imprezę. Na początek obejrzeliśmy nową kolekcję Gregorego Clemensa, projektującego dla domu mody LAC ET MEL. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, co czyniło ją ekologiczną. Może proste formy i naturalne materiały, bez zbędnych zdobień czy wzorów na tkaninach? Poszperam w Internecie i dam jeszcze znać.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Następnie obejrzałyśmy kreacje 20 finalistów i finalistek konkursu RE-ACT.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Kreacje były naprawdę kosmiczne i zróżnicowane: inspirowane obrazami Klimta, Aniołkami Charliego, neogotykiem, country, heroinami, starymi filmami., muszkieterami Były pumpy z worków na śmieci, suknie z jednorazowych talerzy, tuniki ze zużytych druciaków, taśma filmowa, zdjęcia z lat 50-tych, butelki plastikowe, zużyte opakowania, sznurek... Niektórzy postawili na odjechane, futurystyczne wizje, a inni starali się stworzyć kreacje, w których można zaryzykować wyjście z domu.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/5100/34657.3.jpg%20"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 600px; height: 439px;" src="http://www.mmlodz.pl/rep/newsph/5100/34657.3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Powyżej jedna z moich ulubionych kreacji wieczoru. Autorka (niestety nie pamiętam, jak się nazywała :() stworzyła swoją kolekcję z 360 plastikowych butelek - tyle przeciętnie zużywamy w ciągu roku. Zdjęcie zrobiła Emilia Białecka. Jej obszeną fotorelację możecie podziwiać &lt;a href="http://www.mmlodz.pl/5100/2009/6/5/react-fashion-show-fotorelacja?category=news"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Ja swoich zdjęć nie wrzucam, bo są brzydkie i rozmazane. ;)&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2697158689352278499?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2697158689352278499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2697158689352278499' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2697158689352278499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2697158689352278499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/06/re-act.html' title='RE-ACT'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SipvyTBqCPI/AAAAAAAACiU/yQn-YJ4XHzk/s72-c/react.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4274845080379671257</id><published>2009-05-22T09:38:00.002+02:00</published><updated>2009-05-22T09:40:22.556+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>Najbardziej poprawny ekologicznie samochód.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ShZWpethJ5I/AAAAAAAACgk/oWwjBZf2uFw/s1600-h/wulfmorgenthaler.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 138px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ShZWpethJ5I/AAAAAAAACgk/oWwjBZf2uFw/s400/wulfmorgenthaler.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5338549678912907154" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uwielbiam &lt;a href="http://www.wulffmorgenthaler.com/"&gt;ich&lt;/a&gt;!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4274845080379671257?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4274845080379671257/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4274845080379671257' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4274845080379671257'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4274845080379671257'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/05/najbardziej-poprawny-ekologicznie.html' title='Najbardziej poprawny ekologicznie samochód.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ShZWpethJ5I/AAAAAAAACgk/oWwjBZf2uFw/s72-c/wulfmorgenthaler.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8809863818573857169</id><published>2009-04-28T12:56:00.003+02:00</published><updated>2009-04-28T13:04:58.376+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogrodnictwo'/><title type='text'>Jak być idiotą w imię przemysłu.</title><content type='html'>&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:worddocument&gt;   &lt;w:view&gt;Normal&lt;/w:View&gt;   &lt;w:zoom&gt;0&lt;/w:Zoom&gt;   &lt;w:hyphenationzone&gt;21&lt;/w:HyphenationZone&gt;   &lt;w:punctuationkerning/&gt;   &lt;w:validateagainstschemas/&gt;   &lt;w:saveifxmlinvalid&gt;false&lt;/w:SaveIfXMLInvalid&gt;   &lt;w:ignoremixedcontent&gt;false&lt;/w:IgnoreMixedContent&gt;   &lt;w:alwaysshowplaceholdertext&gt;false&lt;/w:AlwaysShowPlaceholderText&gt;   &lt;w:compatibility&gt;    &lt;w:breakwrappedtables/&gt;    &lt;w:snaptogridincell/&gt;    &lt;w:wraptextwithpunct/&gt;    &lt;w:useasianbreakrules/&gt;    &lt;w:dontgrowautofit/&gt;   &lt;/w:Compatibility&gt;   &lt;w:browserlevel&gt;MicrosoftInternetExplorer4&lt;/w:BrowserLevel&gt;  &lt;/w:WordDocument&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;&lt;!--[if gte mso 9]&gt;&lt;xml&gt;  &lt;w:latentstyles deflockedstate="false" latentstylecount="156"&gt;  &lt;/w:LatentStyles&gt; &lt;/xml&gt;&lt;![endif]--&gt;  &lt;p face="verdana" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Mid America CropLife Association – północnoamerykańskie zrzeszenie farmerów – wysłało ostatnio do Obamy list zachęcający do stosowania pestycydów w ich &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;organicznym&lt;/span&gt; ogrodzie. Dlaczego? Bo „czas potrzebny do pielęgnacji ogrodu jest po prostu niedostępny dla większości naszych obywateli”. Tak, bo ten czas spędzony przed telewizorem na oglądaniu gówna jest bardziej wartościowy od zrozumienia, jak rosną warzywa (uwierzcie mi, zrozumienie tego nie musi być takie proste, jak się z nam, oświeconym obywatelom, może wydawać). Poniżej kilka ciekawszych fragmentów z&lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://www.treehugger.com/files/2009/04/stephen-colbert-report-obamas-pesticides-organic-garden.php"&gt; całego listu&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="verdana" style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;„Żyjemy w świecie odmiennym od tego, w którym żyli nasi dziadkowie. Amerykanie żonglują pracą, potrzebami dzieci i starzejących się rodziców. Czas potrzebny do pielęgnacji ogrodu jest niedostępny dla większości naszych obywateli. Tym bardziej, jeśli ogród ten ma sprostać wymaganiom żywieniowym całej rodziny przez większość roku”.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;„Gdy planujecie i sadzicie w Białym Domu, zachęcamy do tego, abyście uwzględnili rolę, jaką pełni konwencjonalne rolnictwo w wyżywieniu stale wzrastającej populacji, w jaki sposób wpiera ono amerykańską gospodarkę, oraz że zapewnia bezpieczne i ekonomiczne źródło żywności. Amerykańscy farmerzy wiedzą, że technologie ochrony zbiorów mają wsparcie badań naukowych i są innowacyjne”.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Prawda w oczy kole, nie? Duża część Amerykanów nie wie, że istnieje coś takiego, jak legalne i darmowe oprogramowanie. Podobnie, duża część Amerykanów nie ma pojęcia o tym, że nie potrzeba chemii, aby cieszyć się zbiorami. Wie o tym natomiast FAO, wg którego &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;możliwe jest wyżywienie całej ludzkości żywnością w 100% organiczną&lt;/span&gt;. Czadowo, nie?&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;O wpływie konwencjonalnego rolnictwa (i mięsnej diety) na środowisko wiele mówi poniższy obrazek:&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfbiKCthfMI/AAAAAAAACXY/LAVc-tNNCXQ/s1600-h/agriculture+as+climate+killer.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 397px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfbiKCthfMI/AAAAAAAACXY/LAVc-tNNCXQ/s400/agriculture+as+climate+killer.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329695871193939138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Organiczną żywność możemy bez problemu hodować na własnych parapetach. Bazylia, cząber, szczypiorek, lawenda, melisa – to dobry początek. Uderz do mnie, jeśli chcesz jakieś nasiona. Mam ich aż za dużo. :)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8809863818573857169?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8809863818573857169/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8809863818573857169' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8809863818573857169'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8809863818573857169'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/jak-byc-idiota-w-imie-przemysu.html' title='Jak być idiotą w imię przemysłu.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfbiKCthfMI/AAAAAAAACXY/LAVc-tNNCXQ/s72-c/agriculture+as+climate+killer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3289729711137777696</id><published>2009-04-24T09:31:00.004+02:00</published><updated>2009-04-24T09:44:49.993+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje'/><title type='text'>Żółwie - mogą być zajebiście duże.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfFsi8c3jUI/AAAAAAAACXQ/e_XqT7fQhKc/s1600-h/2292921197_f89c22bde3.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfFsi8c3jUI/AAAAAAAACXQ/e_XqT7fQhKc/s400/2292921197_f89c22bde3.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328159181754568002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zdjęcie: &lt;/span&gt;&lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.flickr.com/photos/nicolekiss/"&gt;nikootan&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Z takiego maluszka...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfFrJNOZh-I/AAAAAAAACXI/NxXnDxnrI08/s1600-h/zolw.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 272px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfFrJNOZh-I/AAAAAAAACXI/NxXnDxnrI08/s400/zolw.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5328157640069056482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zdjęcie: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;nikootan&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;...w takiego potwora.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie miałam wcześniej pojęcia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dzisiejszą lekcję biologii zasponsorowała literka N, jak Nie używaj foliówek - żółwie  mają taki niezdrowy zwyczaj wcinania ich, co często kończy się tragicznie.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3289729711137777696?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3289729711137777696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3289729711137777696' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3289729711137777696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3289729711137777696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/zowie-moga-byc-zajebiscie-duze.html' title='Żółwie - mogą być zajebiście duże.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SfFsi8c3jUI/AAAAAAAACXQ/e_XqT7fQhKc/s72-c/2292921197_f89c22bde3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5147542886974040412</id><published>2009-04-20T10:29:00.003+02:00</published><updated>2009-04-20T10:35:46.297+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kampanie społeczne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Digital Detox Week, 20-26 IV</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SewyntcDZlI/AAAAAAAACXA/-xdvNcGRbvo/s1600-h/digitaldetox.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 248px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SewyntcDZlI/AAAAAAAACXA/-xdvNcGRbvo/s400/digitaldetox.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5326688117065999954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dzisiaj zaczął się &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Digital Detox Week&lt;/span&gt;, znany wcześniej jako Tydzień Bez Telewizora. Ponieważ moja praca polega w dużej mierze na siedzeniu przed kompem, to nie jestem w stanie brać w nim udziału tak bardzo, jak bym chciała. W każdym razie, nie spodziewajcie się mnie na gadu po godzinie 16. Nie mam również zamiaru logować się na serwisach społecznościowych. Zamiast tego, poświęcę tydzień na odwiedziny u rodziny, nadrobienie zaległości książkowych oraz podszkolenie się w kręceniu poi. Jakuba pewnie do tego nie namówię, w końcu ma &lt;a href="http://xkubax.wordpress.com"&gt;nowego bloga&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zachęcam do udziału w przedsięwzięciu! Czasami potrzeba dobrej wymówki, żeby wyłączyć telewizor, odejść od kompa czy przestać siedzieć na Naszej Klasie/Facebooku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5147542886974040412?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5147542886974040412/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5147542886974040412' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5147542886974040412'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5147542886974040412'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/digital-detox-week-20-26-iv.html' title='Digital Detox Week, 20-26 IV'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SewyntcDZlI/AAAAAAAACXA/-xdvNcGRbvo/s72-c/digitaldetox.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8078720044677647219</id><published>2009-04-15T11:29:00.002+02:00</published><updated>2009-04-15T11:32:50.214+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Elba zostaje!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://cia.bzzz.net/files/elba1704small.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 280px; height: 375px;" src="http://cia.bzzz.net/files/elba1704small.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;W dniu 17 kwietnia 2009 na ul. Jagiellońskiej 76 o godzinie 14:00 odbędzie się demonstracja przed siedzibą firmy Stora Enso Recycling Sp. z o.o. mająca na celu przekonanie zarządu firmy o zmianie swojej decyzji dotyczącej wyburzenia budynków niezależnego centrum kultury skłotu "Elba".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym samym miejscu o godzinie 13:15 zapraszamy na organizowaną przez kolektyw "Elba" konferencję prasową. Tematem konferencji będzie działalność "Elby" oraz perspektywy funkcjonowania w przyszłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skłot "Elba", czyli niezależne centrum kultury, od pięciu lat jest miejscem bardzo aktywnym: odbywają się tam warsztaty artystyczne, zajęcia sportowe, koncerty, wystawy, akcje społeczne i ekologiczne. Niedługo funkcjonujący na Żoliborzu skłot może stracić miejsce  swojej działalności. Właściciel terenu prawdopodobnie chce wyburzyć budynki skłotu pozbawiając tym samym miejsca aktywności kilkuset osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skłot "Elba" działa na zasadach non-profit. Od lat stanowi alternatywę dla komercyjnej rozrywki, jest również miejscem, w którym młodzież aktywnie i twórczo spędza czas. Miejsce to jest nieodpłatnie otwarte dla wszelkich społeczno-sportowo-kulturalnych inicjatyw, takich jak samba bębniarska, grupa żonglerska, Food Not Bombs, skatepark i wiele innych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niezależne centrum kultury to znakomity przykład jak niewielkim nakładem finansowym i dużym zaangażowaniem można prowadzić prężną działalność społeczno-kulturalną. Skłot "Elba" jest jednym z nielicznych miejsc w Warszawie otwartych dla inicjatyw nie przynoszących zysku. Od lat promowana jest tu tolerancja, demokracja, kultura niezależna.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8078720044677647219?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8078720044677647219/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8078720044677647219' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8078720044677647219'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8078720044677647219'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/elba-zostaje.html' title='Elba zostaje!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2496547152397908865</id><published>2009-04-10T12:25:00.001+02:00</published><updated>2009-04-10T12:26:57.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>Wielkanocne polowanie na jajka kończy się niewesoło</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Poniższa historia pokazuje, że popularne na zachodzie polowanie na jajka może być naprawdę niebezpiecznym zajęciem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biedna trzynastoletnia Austriaczka, Carina Faerber, została poważnie ranna kilka dni temu. Powodem była wynikająca z nieświadomości pomyłka. Dziewczyna znalazła wnyki obłożone ptasimi jajami. Uznała, że jajka te znalazły się tam w ramach wielkanocnego konkursu, w którym brała udział, i postanowiła je po prostu wziąć. Niestety, uruchomiła pułapkę, która czekała na jakąś niewinną łasicę, i poważnie pokiereszowała swoją rękę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego typu pułapki na zwierzęta są w Austrii legalne, nie wiedzieć czemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2496547152397908865?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2496547152397908865/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2496547152397908865' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2496547152397908865'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2496547152397908865'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/wielkanocne-polowanie-na-jajka-konczy.html' title='Wielkanocne polowanie na jajka kończy się niewesoło'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4554313103653519953</id><published>2009-04-03T10:13:00.003+02:00</published><updated>2009-04-03T10:29:16.739+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>PETA zabiła 95% zwierząt, które były pod opieką organizacji w 2008 roku</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;Od początku swojej kampanii organizacja uśmierciła 21,339 zwierząt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Center for Consumer Freedom (CCF) opublikowało na swojej stronie dokumenty, według których &lt;strong&gt;PETA zabiła (“uśpiła”) 95% zwierząt&lt;/strong&gt; będących pod jej opieką w zeszłym roku. Chociaż opinia publiczna oburzona jest działaniami organizacji nie od dziś, grupa „broniąca praw zwierząt” zabijała średnio 5,8 zwierząt dziennie w swojej siedzibie w Norfolk, w stanie Virginia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według &lt;i&gt;Virginia Department of Agriculture and Consumer Services&lt;/i&gt; (odpowiednik Ministerstwa Rolnictwa), PETA zabiła w zeszłym roku 2 124 zwierzęta, podczas gdy znalazła domy 7 zwierzętom. Od 1998 roku z rąk pracowników PETA zginęło &lt;strong&gt;21 339 psów i kotów&lt;/strong&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo wielomilionowego budżetu (&lt;strong&gt;32mln dolarów&lt;/strong&gt;), PETA nie prowadzi własnego schroniska. Pracownicy organizacji nie podjęli żadnych zauważalnych działań, aby znaleźć domy dla tysięcy zwierząt, które zabijają każdego roku. W zeszłym roku CCF wystosowało petycję w celu przeklasyfikowania statusu PETA na rzeźnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dyrektor badawczy CCF, David Martosko, powiedział: „PETA nie ograniczyła swojej pełnej hipokryzji maszyny zabijania; zamiast tego wymusza na reszcie społeczeństwa swoje fałszywe poglądy o prawach zwierząt. A co z prawami tysięcy kotów, psów oraz szczeniąt i kociąt, które giną z rąk PETA?”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Martosko dodaje jeszcze: „Jeśli zabijanie zwierząt jest według PETA ok, czemu ktokolwiek miałby słuchać ich argumentów o jedzeniu mięsa, wykorzystywaniu zwierząt do eksperymentów, czy zabieraniu dzieci do cyrków ze zwierzętami?”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CCF otrzymał dokumenty PETA od Departamentu Rolnictwa stanu Virginia. Dokumenty dostępne są do wglądu na &lt;a href="http://www.petakillsanimals.com/"&gt;www.PetaKillsAnimals.com.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co o tym sądzicie? Organizacja zjadająca własny ogon, tak jak WWF? Przecież oni totalnie wypaczają wizerunek organizacji promującej prawa zwierząt. Niezła groteska - makabreska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Wiem, że CCF jest organizacją fundowaną przez przemysł, i że działania PETA są dla nich niewygodne. Z drugiej strony, PETA jest strasznie cięta na wszelkie schroniska, gdzie nie zabija się zwierząt - oczernia każde z nich, twierdząc, że zwierzęta tam strasznie cierpią, i tak dalej. Super, lepiej zabijmy wszystkie zwierzęta, byle tylko nie cierpiały!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4554313103653519953?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4554313103653519953/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4554313103653519953' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4554313103653519953'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4554313103653519953'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/04/peta-zabia-95-zwierzat-ktore-byy-pod.html' title='PETA zabiła 95% zwierząt, które były pod opieką organizacji w 2008 roku'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1181068333400407087</id><published>2009-03-26T18:15:00.000+01:00</published><updated>2009-03-26T18:17:11.799+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Ostatnio przeczytałam...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu1ZxuslDI/AAAAAAAACVE/QZ10yQqRXtY/s1600-h/x_309.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 251px; height: 251px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu1ZxuslDI/AAAAAAAACVE/QZ10yQqRXtY/s400/x_309.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317543239491556402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Ciuciubabka", Jakub Malukow-Danecki.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jakub M-D., jak można na tylnej okładce książki przeczytać, to bardzo utalentowany facet: współzałożyciel grupy artystycznej Mama-Ost, redaktor kwartalnika literacko-artystycznego "B-I", poeta od ponad 20 lat, do tego wielokrotnie nagradzany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niestety, w książce tego nie widzę. "Ciuciubabka" mnie zmęczyła; książka miała być refleksyjno-filozoficzna, i to widać. To, że miała być. Poza tym, główny bohater, Alex Posen, jest irytującym mizoginem, a ja lubię być w stanie znaleźć jakiś punkt zaczepny między sobą a bohaterami książek. Tu nie tylko Alex, ale i wszyscy inni mnie, nie przymierzając, wkurwiali. Przeczytałam do końca po to, aby móc wydać taki a nie inny osąd z czystym sumieniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0_-vdJiI/AAAAAAAACU8/7KI1rD_Mseo/s1600-h/Uchodzcy-z-Korei-Polnocnej-Relacje-swiadkow_Juliette-Morillot-Dorian-Malovic,images_big,23,978-83-7414-424-7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 176px; height: 250px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0_-vdJiI/AAAAAAAACU8/7KI1rD_Mseo/s400/Uchodzcy-z-Korei-Polnocnej-Relacje-swiadkow_Juliette-Morillot-Dorian-Malovic,images_big,23,978-83-7414-424-7.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317542796307801634" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Uchodźcy z Korei Północnej. Relacje świadków", Juliette Morillot i Dorian Malovic&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwójka francuskich reporterów, dobrze znająca język koreański, postanawia "dogłębnie zbadać sprawę i oddać głos tym, którzy jako jedyni mają prawo mówić o Pustelniczym Królestwie - Koreańczykom z Północy". Wynik ich śledztwa daleki jest od przekoloryzowanych przekazów medialnych, historii opowiedzianych przez przyzwyczajonych do mediów, "flagowych" uchodźców z Północy. Marillot i Malovic nie pytają rozmówców bezpośrednio o okrucieństwa, których doznali, lecz o ich młodość, marzenia, o rodzinę. Mimo to, tragedia klęski głodu lat dziewięćdziesiątych oraz obozów pracy obecna jest w prawie każdej historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast Korea Południowa nie pokazana jest jako raj dla uchodźców, nie jest przesadnie gloryfikowana. Organizacjom humanitarnym i władzom tego państwa nie udało się otworzyć ich obywateli na przybyszów z Północy. Uchodźcy zawsze będą dla nich tylko i wyłącznie uchodźcami, przybyłymi z kraju, który doprowadził ich praktycznie do zezwierzęcenia (na ten termin Północni Koreańczycy reagują złością - to, że żyją w strachu nie oznacza, że nie potrafią myśleć) - nikim więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Właśnie to bardzo spodobało mi się w książce - nic nie jest czarno-białe. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0t3QuLmI/AAAAAAAACU0/4HEBLrzZ2ho/s1600-h/polowaneczko.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 159px; height: 251px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0t3QuLmI/AAAAAAAACU0/4HEBLrzZ2ho/s400/polowaneczko.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317542485062200930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Polowaneczko", Tomasz Matkowski&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego wcześniejszą książką nie byłam wybitnie zachwycona, dlatego też do tej podeszłam dość krytycznie. Przeczytałam w jeden wieczór i nie żałuję! Polecam każdemu, kto chce wiedzieć, jak naprawdę wyglądają polowania, a rozmiar "Farba znaczy krew" Kruczyńskiego uważa za odstraszający. Ton, jak na tak poważny temat, jest całkiem lekki, do tego często ironiczny, wręcz prześmiewczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Matkowski przez 20 lat pracował jako tłumacz na polowaniach. Ponieważ był niezbędny do porozumienia się, nikt nie mógł niczego przed nim ukrywać. Miałam przyjemność bardzo niedawno poznać go osobiście i widać, że człowiek po prostu wie, o czym pisze. Opowiadał m.in. o zacietrzewieniu środowiska myśliwskiego: zmierzył się w trakcie audycji w Tok FM z rzecznikiem prasowym PZŁ, panem Matyskiem, który twierdził, że wszystko, co Matkowski napisał, to bzdury, ale książki oczywiście nie czytał ("ja wiem doskonale co tam jest napisane!"). Nie bierz przykładu z pana Matyska, leć do księgarni po "Polowaneczko"! Albo pożycz ode mnie. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0eNxpXOI/AAAAAAAACUs/hYmOLehPRJg/s1600-h/wyznania.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 164px; height: 260px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu0eNxpXOI/AAAAAAAACUs/hYmOLehPRJg/s400/wyznania.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317542216227970274" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;"Wyznania zakupoholiczki", Sophie Kinsella&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po serii poważnej literatury (w tym kilku pozycji z zakresu etologii, których nie będę tu omawiać) potrzebowałam czegoś lekkiego i odprężającego. Książka jest zabawna - w ten sam sposób, w jaki zabawne są te wszystkie romantyczne komedie - i pozytywnie rozczulająca. Oczywiście nie ukrywam, że jest również stereotypowa i czarno-biała. Główna bohaterka wciąż popełnia te same błędy, ale na końcu znajduje królewicza z bajki (jakżeby inaczej). Przeczytałam w mniej niż 24 godziny, z powodu choroby. Gdybym była zdrowa, pewnie "Wyznania..." podziałałyby na mnie zamulająco, ale ponieważ smarkam i kaszlę, to (prawie) bezmyślny odpoczynek, taki, jak przy tej książce, był tym, czego naprawdę potrzebowałam. Filmu raczej nie mam zamiaru oglądać, wystarczy mi "Legalna blondynka". ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą wiem doskonale, jak wielką przyjemnością są zakupy. Powstrzymanie się jest czasami okropnie trudne! Ale mam wrażenie, że satysfakcja z samokontroli jest większa i trwalsza, niż z nowego, niepotrzebnego zakupu. W tym pierwszym przypadku nie ma przynajmniej wyrzutów sumienia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1181068333400407087?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1181068333400407087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1181068333400407087' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1181068333400407087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1181068333400407087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/ostatnio-przeczytaam.html' title='Ostatnio przeczytałam...'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scu1ZxuslDI/AAAAAAAACVE/QZ10yQqRXtY/s72-c/x_309.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6057895744734012409</id><published>2009-03-24T18:19:00.005+01:00</published><updated>2009-03-24T21:01:56.420+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rower'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Sezon rowerowy czas zacząć!</title><content type='html'>&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjgXEKDkNI/AAAAAAAACUA/2GKOQDJJJ-o/s1600-h/1000475_old_bike.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 225px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjgXEKDkNI/AAAAAAAACUA/2GKOQDJJJ-o/s400/1000475_old_bike.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316746046968402130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;Zaczął się sezon rowerowy – w zeszłym tygodniu. Później nagły powrót zimy spowodował wymuszoną przerwę, która mnie na przykład wprawiła w stan rozgoryczenia. Szok, jaki przeżyłam wyglądając dziś rano przez okno jest trudny do opisania. Gdy patrzę przez okno kamienicy, w której siedzę, nadal trudno mi się z tego szoku otrząsnąć: pogoda zmieniała się drastycznie ze 4 razy, a gdy piszę ten akapit, jest dopiero 16!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwietniu natomiast ma być podobno sielsko i anielsko, a kwiecień już bliziutko – warto więc w najbliższy weekend poświęcić nieco czasu swoim rowerom!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jesteś przekonana do tego, czy dasz radę poruszać się rowerem po mieście?  Czytaj dalej - i poznaj odpowiedzi na wymówki najczęściej słyszane przed przesiadką na rower (zainspirowane tekstem znalezionym na Wired):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b style=""&gt;„Gdy jeżdżę do p&lt;/b&gt;&lt;b style=""&gt;racy na rowerze, strasznie się pocę!”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.copenhagencyclechic.com/2008/05/bikes-of-copenhagen-4-sweetly-swedish.html"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: right; cursor: pointer; width: 152px; height: 202px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scjk5KKGKMI/AAAAAAAACUg/jOI_nJPxYNM/s320/skeppshult08%2B-%2BCopy.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316751030741248194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Może po prostu wystarczy się zrelaksować w trakcie jazdy? Wyjdź 10 minut wcześniej i nie śpiesz się. Z własnego doświadczenia wiem, że jeśli jadę spokojnie, to nie mam później mokrych plan pod pachami. Jeśli mam podjechać pod Belwederską lub Spacerową, co jest udręką na 12-kilowym holendrze, to po prostu zjeżdżam na chodnik, zsiadam z roweru i podprowadzam go pod górę – dzięki temu przyjeżdżam do pracy całkiem świeża. :)&lt;b style=""&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Nie mogę słuchać muzyki w trakcie jazdy!”&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://keetsa.com/blog/science-and-technology/wind-energy/music-by-the-power-of-wind/"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 201px; height: 172px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjjU5m537I/AAAAAAAACUY/9YXrMzT9wZ4/s320/sound-from-wind1_xrypq_5965-300x258.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316749308311756722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Mnie też to strasznie irytowało, jednak gdy pewnego razu zostałam potrącona na przejeździe rowerowym (akurat nie miałam wtedy słuchawek), postanowiłam z nich zrezygnować. Wired proponuje kupno rowerowego boomboxa (tylko 80$!) a keetsa proponuje &lt;a href="http://keetsa.com/blog/science-and-technology/wind-energy/music-by-the-power-of-wind/"&gt;sprzęt muzyczny zasilany energią wiatru&lt;/a&gt;, ale mnie to rozwiązanie nie kręci. Wolę, aby ludzie schodzili ze ścieżki, gdy dzwonię dzwonkiem, a nie gapili się w osłupieniu na pedałujące źródło muzyki. Chociaż nie powiem, pomysł bardzo fajny, szczególnie, gdy tak jak ja, jeździsz po mieście głównie w grupie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Małe grzeszki się podobno wybacza, więc o ile nie jeździsz codziennie Alejami Jerozolimskimi, to jedna słuchawka z cicho włączoną muzyką nikomu krzywdy nie zrobi. Robiłam gorsze rzeczy na rowerze i przeżyłam (aczkolwiek zmądrzałam i wiem teraz, że te rzeczy były głupie).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p face="arial" style="text-align: justify;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Mam za dużo rzeczy do noszenia!”&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scjf_PrclPI/AAAAAAAACT4/mjid2HaZI4E/s1600-h/1106840_bike_with_basket.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 196px; height: 130px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Scjf_PrclPI/AAAAAAAACT4/mjid2HaZI4E/s400/1106840_bike_with_basket.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316745637744383218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;Na szczęście, pewni mądrzy ludzie wymyślili rowerowe koszyki i bagażniki. Praktycznie każdy sklep rowerowy (a jeśli nie, to allegro.pl na pewno) ma w asortymencie chociaż kilka rodzajów. Ja mam wiklinowy koszyk z przodu, a do tylnego bagażnika przyczepię co trzeba zestawem ekspanderów. Gdy w środku lata jeździmy z Jakubem na bazar po warzywa, przymocowuję ekspanderami skrzynkę.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;b style=""&gt;„Jazda rowerem jest niebezpieczna!”&lt;/b&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjhBGQTWqI/AAAAAAAACUQ/6lpsCkvurBg/s1600-h/983414_bicycle_path.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer; width: 132px; height: 177px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjhBGQTWqI/AAAAAAAACUQ/6lpsCkvurBg/s400/983414_bicycle_path.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316746769085979298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Jasne, że jest – jeśli nie myślisz w trakcie jazdy. ;) Jazda ścieżkami rowerowymi i mniej ruchliwymi ulicami nie powinna stanowić zagrożenia dla życia i zdrowia, jeśli przestrzegasz zasad ruchu drogowego i masz dobrze oświetlony rower.&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;W większości przypadków wystarcza zwykłe dynamo. No chyba, że pada. Wtedy niestety trzeba wyjąć te zasilanie bateriami światełka. I błagam, jeśli uprzesz się na migające tylne światełko, to niech ono miga z prędkością stroboskopu, a nie sygnalizacji świetlnej. Wtedy jesteś po prostu niewidoczny.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: center; font-weight: bold; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;Nie musisz od razu skakać na głęboką wodę!&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: center; font-weight: bold; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjgmGkP0lI/AAAAAAAACUI/093f0rQae4c/s1600-h/1110334_car_and_bike.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 300px; height: 181px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjgmGkP0lI/AAAAAAAACUI/093f0rQae4c/s400/1110334_car_and_bike.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5316746305313165906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;Możesz wybrać sobie jeden dzień w tygodniu i konsekwentnie jeździć wtedy na rowerze. To nie musi być dzień pracujący – możesz udać się rowerem na zakupy, albo na relaksującą wycieczkę. Im więcej będziesz jeździć, tym przyjemniejsza będzie to czynność. Jeśli masz samochód i nim zazwyczaj podróżujesz do roboty, czy gdziekolwiek, to regularna jazda rowerem pozwoli Ci bardziej zrozumieć zachowanie rowerzystów. Może zmienisz niektóre swoje zwyczaje?&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="text-align: justify; font-family: arial;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Z lenistwa zdjęcia wzięłam z sxc.hu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6057895744734012409?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6057895744734012409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6057895744734012409' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6057895744734012409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6057895744734012409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/sezon-rowerowy-czas-zaczac.html' title='Sezon rowerowy czas zacząć!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScjgXEKDkNI/AAAAAAAACUA/2GKOQDJJJ-o/s72-c/1000475_old_bike.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9792116100608689</id><published>2009-03-20T10:24:00.003+01:00</published><updated>2009-03-20T23:38:18.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kampanie społeczne'/><title type='text'>Pomóż potrąconym.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cudowna kampania &lt;a href="http://fundacjaarka.pl/"&gt;Fundacji Arka&lt;/a&gt;. Poruszający wyobraźnię i wzruszający plakat:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNg_3ZHIXI/AAAAAAAACTw/iA_Oec3O628/s1600-h/fundacjaarka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 279px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNg_3ZHIXI/AAAAAAAACTw/iA_Oec3O628/s400/fundacjaarka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315198635544617330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;EDIT: No dobra, jak spojrzałam na plakat na dobrym monitorze to zaczynam zauważać jego mankamenty, np. nie najlepszą jakość, ale sam pomysł jest bardzo, bardzo ciekawy. No i tematyka działania - ile jest organizacji pomagającym potrąconym zwierzętom? Kierowca ma obowiązek pomóc ofierze, niezależnie od gatunku, ale gdzie niby należy zadzwonić w celu uzyskania pomocy ambulatoryjnej? W Warszawie jest jakieś prywatne pogotowie dla zwierząt, ale w innych miastach? No i ilu kierowców przestrzega tego prawa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9792116100608689?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9792116100608689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9792116100608689' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9792116100608689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9792116100608689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/pomoz-potraconym.html' title='Pomóż potrąconym.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNg_3ZHIXI/AAAAAAAACTw/iA_Oec3O628/s72-c/fundacjaarka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3524156014663076992</id><published>2009-03-20T09:08:00.006+01:00</published><updated>2009-03-20T09:28:57.936+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='to jest wegańskie'/><title type='text'>To jest wegańskie!</title><content type='html'>Hej!&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Rozpoczynam nowy dział na blogu - mam nadzieję, że pójdzie lepiej, niż z cyklem &lt;a href="http://whocareswhatshewears.blogspot.com/search/label/lubi%C4%99%20poniedzia%C5%82ki"&gt;lubię poniedziałki&lt;/a&gt;. Natchnęło mnie do tego znalezisko, jakiego dokonałam zachodząc do sklepu przed udaniem się do pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proszę Państwa, przedstawiam Wam obłędne...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:130%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 204, 255); font-weight: bold;"&gt;M&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 153, 255); font-weight: bold;"&gt;A&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 102, 204); font-weight: bold;"&gt;L&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 51, 204); font-weight: bold;"&gt;I&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(153, 51, 153); font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102); font-weight: bold;"&gt;K&lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 0, 51); font-weight: bold;"&gt;I&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNS4GkiIUI/AAAAAAAACTo/cYumtpWBAkw/s1600-h/malinki.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 290px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNS4GkiIUI/AAAAAAAACTo/cYumtpWBAkw/s400/malinki.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315183109017313602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wbrew nazwie "landrynki", cukierki są naprawdę miękkie i łatwo je rozgryźć. Słodka, cukrowa otoczka i nieco kwaskowaty smak środka - całe 90g za 1,80! Opakowanie jest przezroczyste i minimalistyczne - czyli wszystko tak, jak trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwróciłam na nie uwagę, ponieważ robi je moja ukochana firma Hildebrand (niestety, nie są spokrewnieni z &lt;a href="http://konradhildebrand.pl/"&gt;tym Hildebrandem&lt;/a&gt;), która ma też w ofercie mnóstwo przepysznych marcepanów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skład: cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, regulator kwasowości - kwas cytrynowy E330, aromaty naturalne i identyczne z naturalnymi, barwniki syntetyczne: E124*, E110**.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Czyli czerwień koszenilowa - wegańska wersja koszenili, barwnika pozyskiwanego z robaczków.&lt;br /&gt;** Tzw. "sunset yellow" (poważnie, barwniki mają obecnie nazwy jak kolory farb Śnieżki...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3524156014663076992?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3524156014663076992/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3524156014663076992' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3524156014663076992'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3524156014663076992'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/to-jest-weganskie.html' title='To jest wegańskie!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/ScNS4GkiIUI/AAAAAAAACTo/cYumtpWBAkw/s72-c/malinki.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5096204307107404248</id><published>2009-03-18T11:51:00.000+01:00</published><updated>2009-03-18T11:53:23.007+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Koktajl ekstatyczno-irytacyjny.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Strasznie się ostatnio stresuję (według niektórych to nic nowego...), zarazem (tajemnie) chodzę podekscytowana. Zaczynam wprowadzać w życie kilka ciekawych projektów dotyczących kampanii, którą koordynuję. Robię dużo rzeczy po raz pierwszy i obawiam się ciągle, czy robię to dobrze i czy podołam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Próbuję stworzyć właśnie scenariusz – swój pierwszy w życiu – a raczej dopiero jakieś streszczenie, na bazie którego ten scenariusz stworzę, i czuję wszystkimi synapsami, że doprowadziłam siebie do stanu artystycznego zardzewienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to jest jak przez zimę zamiast szyć i ćwiczyć rysunek spędzałam wieczory przed kompem, czytając blogi ludzi, którzy szyją i ćwiczą rysunek i grafikę komputerową, zachwycając się i zazdroszcząc im nieco ciekawych pomysłów. Umysł przestawił mi się z tworzenia na chłonięcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakieś dobre strony z poradnikami? „Jak nauczyć się php w 7 dni przez sen”, czy „Jak obudzić w sobie drzemiącego demona [tu wstaw interesującą Cię dziedzinę]”?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5096204307107404248?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5096204307107404248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5096204307107404248' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5096204307107404248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5096204307107404248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/koktajl-ekstatyczno-irytacyjny.html' title='Koktajl ekstatyczno-irytacyjny.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2929125508146179655</id><published>2009-03-17T14:22:00.004+01:00</published><updated>2009-03-20T11:22:28.272+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kampanie społeczne'/><title type='text'>Luksus i cierpienie - świetna kampania społeczna.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kp85dKwI/AAAAAAAACTY/ljkPG_-MseA/s1600-h/krolik.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 281px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kp85dKwI/AAAAAAAACTY/ljkPG_-MseA/s400/krolik.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314147125949180674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kj219HwI/AAAAAAAACTQ/KO7mujUhgTo/s1600-h/zabka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 281px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kj219HwI/AAAAAAAACTQ/KO7mujUhgTo/s400/zabka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314147021244669698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kX52ffTI/AAAAAAAACTI/eK3fZcx-TA0/s1600-h/myszka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 281px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kX52ffTI/AAAAAAAACTI/eK3fZcx-TA0/s400/myszka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5314146815893798194" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czekam na podobne kampanie w Polsce. Ta pojawiła się w Niemczech.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2929125508146179655?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2929125508146179655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2929125508146179655' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2929125508146179655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2929125508146179655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/luksus-i-cierpienie-swietna-kampania.html' title='Luksus i cierpienie - świetna kampania społeczna.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb-kp85dKwI/AAAAAAAACTY/ljkPG_-MseA/s72-c/krolik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6294512175718270570</id><published>2009-03-16T20:52:00.003+01:00</published><updated>2009-03-16T20:55:53.687+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Nieco zabawne, ale przydatne - pracownik pozywa szefa o prześladowanie z powodu wegetarianizmu.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb6uMPXs1aI/AAAAAAAACSg/XoKNCw4df8M/s1600-h/veggie_taunt.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 175px; height: 258px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb6uMPXs1aI/AAAAAAAACSg/XoKNCw4df8M/s400/veggie_taunt.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5313876135651366306" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ja wiem, że cała sprawa być może nie brzmi poważnie, ale jako wieloletnia weganka doskonale wiem, jak bardzo irytujące i deprecjonujące potrafi być nabijanie się z czyjegoś sposobu życia. Co innego przyjazne żarty i przekomarzania na poziomie, w grupie znajomych, a co innego przaśne, mało wyszukane teksty ze strony przełożonego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ryan Pacifico miał naprawdę wkurzającego szefa, który ustawicznie wyśmiewał jego wegetarianizm. Co więcej, wyzywał go od pedałów, ponieważ Pacifico nie miał ochoty wpieprzać mięsnych posiłków z szefem oraz współpracownikami oraz nosił obcisłe spodenki w trakcie triathlonów (kaman, miał biegać w spodniach od garnituru?); ubliżał mu i poniżał przed współpracownikami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pacifico został zwolniony w marcu zeszłego roku. Decyzję pozwał do sądu twierdząc, że prawdziwym powodem zwolnienia był jego wegetarianizm i wymyślony przez szefa, Roberta Catalanello, homoseksualizm. Firma Calyon, w której pracował Ryan (wegetarianin od 15 lat!), nie chce komentować całej sprawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecież od dawna wiadomo, że prawdziwy mężczyzna nie jada mięsa. Ktoś musi się dokształcić!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Zdjęcie: vegdaily.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6294512175718270570?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6294512175718270570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6294512175718270570' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6294512175718270570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6294512175718270570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/nieco-zabawne-ale-przydatne-pracownik.html' title='Nieco zabawne, ale przydatne - pracownik pozywa szefa o prześladowanie z powodu wegetarianizmu.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/Sb6uMPXs1aI/AAAAAAAACSg/XoKNCw4df8M/s72-c/veggie_taunt.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7320671981797854839</id><published>2009-03-13T13:51:00.001+01:00</published><updated>2009-03-13T13:54:39.266+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Subtelność literacka.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wpadła mi ostatnio w ręce książka Tomasza Matkowskiego „I Bóg stworzył delfina”. Matkowski – to  ten człowiek od „Polowaneczka”, czyli disu na myśliwych, tak w skrócie. „Polowaneczka” jeszcze nie czytałam, planuję to zrobić po weekendzie. Wgłębienie się we wcześniejszą książkę Matkowskiego miało za zadanie zbudować pewne tło dla jego nowości, która – już po samym przekartkowaniu mogę to stwierdzić – różni się dużo od „Farba znaczy krew” Zbigniewa Kruczyńskiego (pierwszej książki opisującej realia myślistwa w Polsce).&lt;/span&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czytając „I Bóg stworzył delfina” czułam, jak walczą we mnie ze sobą dwa skrajne odczucia: że to beznadziejna książka oraz że to świetna satyra. Wbrew swojemu sumieniu nakazującemu solidarność z poglądowymi towarzyszami, skłaniam się ku pierwszemu stwierdzeniu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Autor rozpościera przed czytelnikiem wizję Ziemi, w której ewolucja poszła nieco inną drogą, i to delfin – a nie człowiek – stał się „królem wszystkich stworzeń”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Już po kilku stronach wiadomo doskonale, co się stanie później, jak rozwiąże się akcja, oraz o co chodziło autorowi. Mam wrażenie, że Matkowski bał się, że czytelnicy nie zrozumieją niuansów i tak naprawdę nie będą zdolni poprawnie zinterpretować jego książki, dlatego postanowił wyłożyć wszystko prosto i wyraźnie. Wielka szkoda, bo z czytania takich książek nie ma prawie wcale przyjemności. A „I Bóg stworzył delfina” naprawdę miała potencjał!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbpWb1dZzqI/AAAAAAAACSY/gYKv1oRS4zQ/s1600-h/delfiny.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px; height: 296px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbpWb1dZzqI/AAAAAAAACSY/gYKv1oRS4zQ/s400/delfiny.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5312653746643783330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Antropocentryzm to o&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;gromny problem współczesnego świata (nie przesadzam!). Matkowski chciał zwrócić uwagę na to, że inne zwierzęta również są zdolne do odczuwania, myślenia, emocji... ale jakoś nie najlepiej to wszystko wyszło. Zamieniając miejsca chciał pokazać absurdalność i okrucieństwo sposobu, w jaki traktujemy inne niż my zwierzęta. Ta zamiana jest do pewnego stopnia poruszająca; czułam się nieprzyjemnie czytając o mleku pozyskiwanym z nabrzmiałych kobiecych wymion oraz o potrawach z delikatnego mięsa człowieków. Z drugiej strony, jest to tak prosta zamiana, że za tym pierwszym poczuciem niesmaku nie idzie nic więcej.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Człowiek jest sprowadzony do roli surowca; źródła przyjemności, rozrywki, pożywienia. Jest sprzecznie z naturą modyfikowany. Poznajemy mieszanki nie mniej nieprzyjemne, jak te z „Wyspy Doktora Moreau”, np. miks człowieka z bykiem, czy osobniki ludzkie z długimi do ziemi uszami.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Do tego nieco czerstwych żartów i wiele odniesień do polskiej i zachodniej kultury. Wychodzi z tego wszystkiego przemieszanie z poplątaniem i brak rzetelnie skonstruowanego świata. Świat, który tworzy, a raczej przetwarza Matkowski, jest zbyt podobny do naszego. Antropocentryzm krytykuje, ale sam od niego, przy tworzeniu delfiniego świata,  nie ucieka. Znów zapewne po to, aby czytelnik nic nie przegapił i się nie pogubił. Ewolucja delfinia jest na wskroś ludzka. Nie wiem, czy jest to po prostu lenistwo czy strach autora, czy też raczej brak wyobraźni. Czemu lenistwo? Cóż, stworzenie nowego świata nie jest zadaniem łatwym. Z drugiej strony, zwykła zamiana człowieka delfinem wystarczająca według mnie nie jest. Czteroręki delfin z implantem w postaci trzeciego oka pomykający w garniturze? Come on!&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;„&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jakbyśmy się wtedy czuli, jako jedno ze zwierząt, cenionych za delikatne mięsko...” - zadaje pytanie obwoluta książki, tak jakby w środku miała znaleźć się odpowiedź. Odpowiedzi nie ma, bardzo mi przykro, człowieki ukazane są na wskroś instrumentalnie. Tak, jak ludzie zazwyczaj postrzegają inne zwierzęta.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przychylam się z drugiej strony teorii o pastiszu, bo w sumie i wegetarianom się nieco dostaje. Biedna Emilia prowadzi bloga i najchętniej widziałaby zagładę delfinów, jest cicha, nieporadna i nie do końca wie, czego chce. Taka stereotypowa wegetarianka. Na końcu okazuje się być jednak transseksualistką, znaczy fufu, czyli trzecią delfinią płcią. Dostaje się również gejom i feministkom. I religijnym fanatykom. Wszystko, absolutnie wszystko jest przerysowane, ale tak naprawdę bez pomysłu. Komisarz tropiący serię szokujących, kanibalistycznych zbrodni to chodząca parodia bohaterów kryminałów, ale jego przemyślenia nie są tak zabawne, jak być powinny. Wszystko to jest pocieszne, grubymi nićmi szyte.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jedynym wątkiem, który tą książkę ratuje, jest terrorysta zakończeniowy. Już wiem, jak będę sobie dorabiać do emerytury! Tym niemniej protekcjonalizm autora i płytkość książki są minusem nie do zignorowania. Mam nadzieję, że „Polowaneczko” będzie lepsze. Gdy tylko skończę „Człowieka, który słuchał koni”, wezmę się za krytykę polowań.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7320671981797854839?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7320671981797854839/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7320671981797854839' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7320671981797854839'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7320671981797854839'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/subtelnosc-literacka.html' title='Subtelność literacka.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbpWb1dZzqI/AAAAAAAACSY/gYKv1oRS4zQ/s72-c/delfiny.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9176793764086538083</id><published>2009-03-12T14:26:00.003+01:00</published><updated>2009-03-12T14:38:40.529+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>WWF - WTF?!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbkOOx3Cl9I/AAAAAAAACSQ/xBYy9ZnzG8c/s1600-h/WTF.bmp.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 361px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbkOOx3Cl9I/AAAAAAAACSQ/xBYy9ZnzG8c/s400/WTF.bmp.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5312292882525362130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;WWF upadł na głowę, ludzie! Koniec świata blisko!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;3 marca na konferencji prasowej, przewodniczący Liberal Party of Canada, Gerry Byrne, oświadczył, że jego partia wspiera rząd w utrzymaniu polowań na foki i ma wsparcie WWF.&lt;br /&gt;WWF (World Wildlife Fund) przedstawiło swoje stanowisko w oświadczeniu: "Misją WWF jest powstrzymanie degradacji środowiska naturalnego i budowanie przyszłości, w której ludzie żyją w harmonii z naturą. By osiągnąc ten cel, należy brac pod uwagę takie czynniki jak kultura, historia i ekonomiczne realia. WWF uważa, że społeczeństwo odgrywa znaczącą rolę i musi czerpac zyski ekonomiczne, z racjonalnego wykorzystywania naturalnych źródeł.&lt;br /&gt;Przez ponad 40 lat kanadyjskie polowania wzbudzają kontrowersje. Wiele osób stanowczo sprzeciwia się komercyjnym połowom, w szczególności ssaków morskich. Organizacje kanadyjskie i międzynarodowe cały czas naciskają na rząd kanadyjski by poprawił sposób polowania i usprawnił monitorowanie polowań, podczas gdy niektóre z tych organizacji chcą zakończenia polowań.&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Ta długa historia kontrowersji odzwierciedla zarówno indywidualne jak i kulturalne podejście do dzikiej przyrody i jej eksploatacji. WWF respektuje tą różnorodnośc opinii. Jednocześnie WWF uważa, że polowania na foki jest bardzo ważną częścia lokalnej ekonomii, kultury i tradycji wielu społeczności zamieszkujących tereny na których odbywają się polowania. Co ważniejsze, z punktu widzenia organizacji zajmującej się ochroną środowiska naturalnego, jaką jest WWF, liczebnośc populacji foki grenlandzkiej, która obecnie liczy ponad 5 milionów osobników, jest wystarczająco duża i polowania nie stanowią zagrożenia dla przetrwania tego gatunku.(…)"&lt;br /&gt;W dalszej części oświadczenia, WWF stwierdza, że z punktu widzenia ochrony gatunkowej nie ma podstaw dla których należałoby zakończyć polowania, a ponieważ istnieje możliwość, że zmiany klimatyczne spowodują ograniczenie miejsc do rozrodu fok WWF kontynuuje badania w tym rejonie mające na celu zagwarantowanie prawidłowego zarządzania ekosystemem, odnowienie zdegradowanego ekosystemu morskiego w wodach kanadyjskich i zapewnienie ekonomicznego rozwoju ludności Nowofunlandii i Labradoru. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innymi słowy: klimat się ociepla, więc foki i tak nie miałyby co jeść. Bystre.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9176793764086538083?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9176793764086538083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9176793764086538083' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9176793764086538083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9176793764086538083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/03/wwf-wtf.html' title='WWF - WTF?!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SbkOOx3Cl9I/AAAAAAAACSQ/xBYy9ZnzG8c/s72-c/WTF.bmp.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7105053683546144750</id><published>2009-02-15T21:35:00.004+01:00</published><updated>2009-02-15T22:31:43.458+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>'That's not a riot, it's a feast, let's eat.'</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ostatnio coraz więcej hiphopu słucham. Wina to po części Jakuba, po części pewnie też mody na ambitniejszy hh (a może tą modę w głowie zmyśliłam? Tu - jak zresztą wszędzie - mogę się mylić). Ok, dziwnej fascynacji Jakuba rapującym do maczety Waszką G [&lt;a href="http://www.lastfm.pl/music/Waszka+G/+images/23827153"&gt;1&lt;/a&gt;] [&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=u4G3j9lpGDs"&gt;2&lt;/a&gt;] nie skomentuję. Na szczęście wpadliśmy też na przyjemniejszych, bardziej wartościowych artystów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby więc kogoś interesowało, czym się ostatnio raczymy, to poniżej dwóch artystów i artystka do polecenia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lastfm.pl/music/Aesop+Rock"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Aesop Rock&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; - koniecznie (!) płyta &lt;span style="font-style: italic;"&gt;None Shall Pass&lt;/span&gt;, łącznie z &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=l1u43KDiWD0"&gt;tytułowym kawałkiem&lt;/a&gt;. Zawsze mi się przy tym utworze włącza ten specyficzny rodzaj melancholii i robię sobie dla ożywienia kawę (zbożową, hihi). Lubię jego bity, bo nie są agresywne. To taki easy listening - jak muzyka w centrach handlowych, z tym  że pozbawiona tego kiczu (wiem, to porównanie kontrowersyjne i pewnie polecą na mnie za to gromy ;)). I są skrzypce! Inne jego albumy są dla mnie mroczniejsze i trudniejsze w odbiorze. Któregokolwiek byście jednak nie słuchali, zwróćcie uwagę na teksty. Cudo. Wystarczy zwrócić uwagę na to, jak często wykorzystuje takie techniki, jak aliteracja, rymy wewnątrz wersów, bardzo oryginalna gra skojarzeniami, strumień świadomości... Ciekawy z niego poeta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.kero1.com/"&gt;KERO ONE&lt;/a&gt; - tym zaraził mnie brat. Pożyczył mi &lt;a href="http://http//www.lastfm.pl/music/Kero+One/Windmills+of+the+Soul"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Windmills of the soul&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; z 2005 roku. Jejciu jej, dawno się tak nie odprężyłam przy muzyce! Dawno też nie słuchałam tak pozytywnego rapu. Mam wrażenie, że Kero One się uśmiechał przy nagrywaniu każdego kawałka. Nie mam pojęcia, jak brzmią pozostałe płyty. Żałuję jednak, że jak brat współorganizował jego koncert w Warszawie, to nie chciało mi się iść. Nawet mi nie przeszkadzają częste odniesienia do Boga - słucham mniej dla samych tekstów, co dla odprężenia. Swoją drogą, jako człowiek jest bardzo skromny i nie przesiąknięty tym całym bling bling sceny hh - z Wawy do Krakowa jechał po prostu pociągiem. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.miauk.com"&gt;M.I.A.&lt;/a&gt; - jest obłędna! Uwielbiam ją od dawna. Jestem nią zafascynowana. Jej &lt;a href="http://www.myspace.com/mia"&gt;profil&lt;/a&gt; na myspace mnie hipnotyzuje, jej teksty inspirują, a wczoraj słuchałam jej mistrzowskiego &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=7sei-eEjy4g"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Paper Planes&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; będąc na &lt;a href="http://enemef.pl"&gt;eNeMeFie&lt;/a&gt; i oglądając &lt;a style="font-style: italic;" href="http://www.filmweb.pl/f468296/Slumdog+Milioner+z+ulicy,2008"&gt;Slumdoga&lt;/a&gt;. Wolę uniknąć pisania peanów na jej cześć, dlatego w tym momencie zakończe pisanie i wrócę do czytania ("Kraina traw", M. Cullin - mocno oniryczne).&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7105053683546144750?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7105053683546144750/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7105053683546144750' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7105053683546144750'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7105053683546144750'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/02/thats-not-riot-its-feast-lets-eat.html' title='&apos;That&apos;s not a riot, it&apos;s a feast, let&apos;s eat.&apos;'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2194592324017141353</id><published>2009-02-12T10:51:00.007+01:00</published><updated>2009-02-15T21:29:33.807+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>Czasami życie nas zmusza.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Staram się nie pisać o osobistych sprawach na blogu, nie wymieniam raczej ludzi z nazwisk, etc. Tym razem muszę zrobić wyjątek. Nie czuję się bezpiecznie. Bo jak ma się czuć kobieta w mojej sytuacji? Dwa lata temu poszłam na jedną, jedyną randkę z tym człowiekiem, w sumie dlatego, że jego koledzy mnie namówili. Od tamtego czasu, chociaż nie ma z mojej strony nawet myśli o utrzymywaniu kontaktów, co pewien czas otrzymuję dziwne (i nieprzyjemne) wiadomości na gg (na szczęście, dzięki blokadzie, już nie) czy niemiłe komentarze na blogach. Dziś dostałam wiadomość gronową, którą wklejam poniżej, ku przestrodze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prywatne prośby o danie sobie siana nie skutkują, dlatego domagam się oficjalnie: człowieku, daj mi w końcu spokój! Załóż sobie pamiętnik, albo drugiego bloga, i tam opisuj swoje problemy i frustracje. Nie życzę sobie, aby ktokolwiek wykorzystywał mnie w ten sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie podoba mi się to, co właśnie robię, ale czuję się z tym bezsilna. Nie lubię oczerniać ludzi, ba, nie znoszę tego robić. Wolę żyć ze wszystkimi w zgodzie i miłości i pewnie będę miała jutro rano dużego kaca moralnego. Cóż, wezmę Ranigast czy co się tam bierze na kaca i będę żyć dalej, mając nadzieję, że ktoś coś w końcu zrozumiał.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Hej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czesc, co slychac. Pomyslalem, zeby do Ciebie napisac. Zeby bylo juz zupelnie jasne, znajac szeroki wachlarz Twoich pozytywnych reakcji na mnie;), nie, nie musisz tego czytac, dla mnie wazniejsze jest to, ze to napisze, nie nie chce sie z Toba umowic, tak, wiem, ze masz chlopaka, nie, nie chce Cie przeleciec, nie, nie musisz mnie odbanowac na gg, nie musze byc w twoim gronie, nie nie, nie przejde na weganizm, sorry, ale falafele sa chujowe i nie wiem czy wiesz, ale te kotleciki sie robi z jajkiem;) A, i przeszkadza mi nie tyle Twoj weganizm, co fanatyzm;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, to jak oficjalny wstep mamy za soba, to moge przejsc do rzeczy. Ok, jak pytam co u Ciebie, to wypadaloby napisac co u mnie. Jestem w tej chwili w trakcie zdawania na grafike na warszawskim asp, po 7 roznych pracach i mega chujowych studiach, ktorych chujowosc polega na tym, ze ludzie tam chodzacy nie sa w ogole zaangazowani w to co robia, a zaangazowany byl tylko jeden z prowadzacych cwiczenia (co z reszta zaowocowalo 5 z pracy semestralnej o Przybyszewskim), podjalem decyzje, ze rzucam to wszystko w chuj. Z pracy w urzedzie zrezygnowalem w momencie, jak zaczela tam pracowac panna po filozofii i dziewczyny zaczely ja niszczyc, bo zaczela wyglaszac swoje refleksje dotyczace zycia. Ja akurat umiem funkcjonowac na tych obydwu poziomach, czyli baletow z dziewczynami, ktore swoja edukacje zakonczyly na liceum (czy nawet nie to) i filozoficznych dyskusji. ale nie kazdy potrafi i nie kazdy musi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Garsc uwag co do Ciebie. Troche zlosliwych. Ale mysle ze mozliwe, ze pomocnych. Sugerowalbym, zeby nie klamac, jesli wiesz, ze Ci to nie wychodzi. Nie baw sie NLP jak nie wiesz jak tego uzywac, bo mozesz trafic na kogos, kto zna te techniki;) A, i zakladajac, ze ktos jest glupi, mozesz sie troche przejechac. Ale na oslode Ci powiem, ze jak gadalem przy wodce z Robmalem (czyli Robertem M***), to w sumie pozytywnie Cie odbieramy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, ten list robi sie troche chaotyczny, ale powinnas byc zaznajomiona ze strumieniem swiadomosci jako chwytem literackim. W skrocie, zapozyczylem sie i zdaje na studia i jestem w trakcie zakladania dg, zeby te studia sfinansowac. Na tegorocznym wsk wydaje swoj komiks (na xero) i zgadalem sie z godaiem, ze polozy to na swoim stoisku Dolnej Polki. Jak bedziesz chciala byc, to moge po starej znajomosci przekazac, zeby to dali dziewczynie, ktora ma duze brazowe oczy (mnie pewnie na tym stoisku nie bedzie, bo planuje wyciagnac Roberta, Mikolaja T***, Macieja P*** i inne osoby postrzegajace komiks podobnie jak ja na jakies minispotkanko) Ale szczerze mowiac, wolalbym handel wymienny, a tak zupelnie bezczelnie, przydalby mi sie breloczek w stylu ugly dolls ( &lt;a href="http://www.rocketworld.org/ugly_dolls.htm" class="link" target="_blank"&gt;http://www.rocketworld.org/ugly_dol...&lt;/a&gt;) a wiem ze cos tam umiesz szyc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dobra, nie mam czasu sie rozpisywac. Uzywam tej wiadomosci gronowej, bo nie mam do Ciebie maila, jak chcesz, to ja jestem teraz pod mailem lobsterandscrimp@gmail.com i ruszylem swoj blogasek pod adresem &lt;a href="http://mujrushoffyblogasek.blogspot.com/" class="link" target="_blank"&gt;http://www.mujrushoffyblogasek.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak poczujesz taka potrzebe to mozesz do mnie napisac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrawiam&lt;br /&gt;Bartlomiej Z*** vel pingu&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2194592324017141353?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2194592324017141353/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2194592324017141353' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2194592324017141353'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2194592324017141353'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/02/czasami-zycie-nas-zmusza.html' title='Czasami życie nas zmusza.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2185633692975797860</id><published>2009-02-02T14:38:00.004+01:00</published><updated>2009-02-02T14:57:48.122+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Green is the new red</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oł je, bardzo mi się podoba to hasło, szczególnie patrząc przez pryzmat tego całego "red scare" w Stanach Zjednoczonych X lat temu. Może w Polsce &lt;span style="font-style: italic;"&gt;green scare&lt;/span&gt; jeszcze nie rozwinął się tak dobitnie, ale patrząc na forum onetu (i - o zgrozo - coraz częściej na gazeta.pl) widać jego zalążki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serwis &lt;a href="http://www.greenisthenewred.com/blog/"&gt;Greenisthenewred.com&lt;/a&gt; powstał kilka lat temu właśnie po to, aby śledzić absurdalną wojnę ideologiczną w USA i prezentować najświeższe relacje z frontu - po co przecież mamy zajmować się ważnymi rzeczami, jak np. organiczenie emisji co2 i metanu, lepiej wykreujmy tutaj, na naszym podwórku, wielkiego potwora, doróbmy mu podwójne - nie! - poczwórne rogi, i straszmy nim wszystkie okoliczne dzieciaki (i ich rodziców). Tak! To rozwiąże wszystkie nasze problemy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktywistom prozwierzęcym w Stanach Zjednoczonych coraz trudniej jest działać. Po uchwaleniu Animal Enterprise Terrorism Act każde - co więcej, każde legalne np. w Polsce - działanie może zostać sklasyfikowane jako ekoterroryzm (najbardziej nadużywane w tamtejszych mediach słowo). AEPA polega w skrócie na tym, że jeśli działasz dla dobra zwierząt, i doprowadzisz swoimi działaniami do strat finansowych firm, które z eksploatowania zwierząt żyją, to łamiesz prawo i idziesz do pierdla. Czy muszę tłumaczyć jak wielki jest to absurd? Legalnie działający aktywiści prozwierzęcy (że o ALF nie wspomnę) są wg rządu amerykańskiego groźniejszi, niż np. zamachowcy-samobójcy, którzy przecież mają życia na sumieniu - i to różni ich od takiego ALFu, którego działania oparte są na zasadzie non-violence ("przemoc" polegająca na zniszczeniu klatek czy laboratorium to nie przemoc, to akt wandalizmu, do diaska!); różnica między zamachowcami a legalnie działającymi organizacjami jest oczywista i nie wymaga raczej tłumaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesądy, stereotypy, strach, frustracje - poczytajcie sobie, do jakich absurdów mogą doprowadzić.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2185633692975797860?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2185633692975797860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2185633692975797860' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2185633692975797860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2185633692975797860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/02/green-is-new-red.html' title='Green is the new red'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-381648295919070847</id><published>2009-01-20T23:43:00.001+01:00</published><updated>2009-01-20T23:45:10.084+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Ej, wiecie co?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Założyłam kolejnego bloga! Tak, bo nie wystarczy mi,  że zaniedbuję dwa... Razem ze znajomym wonderem *w końcu* stworzyliśmy bloga o ogrodniczej partyzantce miejskiej. Na razie nieco teorii. Zaglądać: &lt;a href="http://www.mpo.blox.pl"&gt;www.mpo.blox.pl&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-381648295919070847?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/381648295919070847/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=381648295919070847' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/381648295919070847'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/381648295919070847'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2009/01/ej-wiecie-co.html' title='Ej, wiecie co?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9096949052812385155</id><published>2008-12-01T19:51:00.002+01:00</published><updated>2008-12-01T19:59:10.855+01:00</updated><title type='text'>Uciekająca panna krowa</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/STQyUNEwxoI/AAAAAAAACOk/xmJGo4dyju4/s1600-h/Borutka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 333px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/STQyUNEwxoI/AAAAAAAACOk/xmJGo4dyju4/s400/Borutka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5274896386246100610" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Wow. :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś jeszcze nie zna historii Borutki, może zajrzeć na stronę &lt;a href="http://viva.org.pl/index.php?&amp;amp;id=19&amp;amp;backPID=19&amp;amp;begin_at=30&amp;amp;tt_news=268&amp;amp;cHash=b1f827c638"&gt;Vivy&lt;/a&gt; (również &lt;a href="http://viva.org.pl/index.php?&amp;amp;id=19&amp;amp;backPID=19&amp;amp;begin_at=30&amp;amp;tt_news=269&amp;amp;cHash=1448d5aca0"&gt;tu&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://viva.org.pl/index.php?&amp;amp;id=19&amp;amp;backPID=19&amp;amp;begin_at=30&amp;amp;tt_news=270&amp;amp;cHash=5a29f7173e"&gt;tu&lt;/a&gt;), albo odwiedzić jej (krowy) &lt;a href="http://nasza-klasa.pl/profile/16086476"&gt;profil&lt;/a&gt; na Naszej Klasie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9096949052812385155?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9096949052812385155/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9096949052812385155' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9096949052812385155'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9096949052812385155'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/12/uciekajca-panna-krowa.html' title='Uciekająca panna krowa'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/STQyUNEwxoI/AAAAAAAACOk/xmJGo4dyju4/s72-c/Borutka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5023416069032623744</id><published>2008-11-18T23:04:00.002+01:00</published><updated>2008-11-18T23:14:12.185+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>O pszczołach w Vege.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jestem całkiem podekscytowana, bo w listopadowym numerze &lt;a href="http://vege.com.pl"&gt;Vege&lt;/a&gt; ukazał się mój krytyczny artykuł o produkcji miodu. To głupie, ale strasznie jaram się tym, że zajmuje aż 4 strony, i że wybrali ładne zdjęcia, i że piszę zbyt długie zdania. Najbardziej cieszę się jednak dlatego, że to mój pierwszy artykuł nie-zinowy, tylko w piśmie, które ukazuje się (prawie) regularnie oraz ma nakład kilku tysięcy egzemplarzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kosztuje 6zł i z numeru na numer jest coraz fajniejsze. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5023416069032623744?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5023416069032623744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5023416069032623744' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5023416069032623744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5023416069032623744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/11/o-pszczoach-w-vege.html' title='O pszczołach w Vege.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8413199707399867686</id><published>2008-10-31T22:50:00.002+01:00</published><updated>2008-10-31T22:54:19.417+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Simple Cruelty Products - kolejna odsłona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://c1.ac-images.myspacecdn.com/images02/46/l_dabb599027e44dc580f190d5ce41ebd0.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 424px; height: 600px;" src="http://c1.ac-images.myspacecdn.com/images02/46/l_dabb599027e44dc580f190d5ce41ebd0.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Bądź tam!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8413199707399867686?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8413199707399867686/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8413199707399867686' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8413199707399867686'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8413199707399867686'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/10/simple-cruelty-products-kolejna-odsona.html' title='Simple Cruelty Products - kolejna odsłona'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4020186011831770589</id><published>2008-10-27T10:40:00.003+01:00</published><updated>2008-10-27T12:59:44.512+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Sprawdź to!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Hej, zrobiłam niedawno taką stronę o &lt;a href="http://ferma.viva.org.pl/"&gt;chowie przemysłowym&lt;/a&gt;. W sumie to zrobiłam ją ponad rok temu. ;) W każdym razie, dodajcie sobie do zakładek i odwiedzajcie regularnie. Strona może i wygląda niepozornie, ale jest na niej coraz więcej różnych informacji o zagrożeniach związanych z chowem przemysłowym oraz o sytuacji zwierząt hodowlanych. Podlinkuj do niej swój blog/stronę. Może znasz jakieś ciekawe opracowanie/news na temat? Podrzuć mi linka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadal nie mam czasu na dłuższe posty. Cierpią na tym niestety wszystkie blogi, na których się udzielam. Czas wziąć się za pisanie pracy magisterskiej, zamiast tej ciągłej gadki o niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Zmieniłam kolor czcionki głównego tekstu. Ten wcześniejszy był jednak mało czytelny, chociaż ładny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4020186011831770589?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4020186011831770589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4020186011831770589' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4020186011831770589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4020186011831770589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/10/sprawd-to.html' title='Sprawdź to!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-351095980280756366</id><published>2008-10-20T10:18:00.001+02:00</published><updated>2008-10-20T10:20:14.622+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Fundacja Viva! poszukuje wolontariuszy.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Fundacja Viva! poszukuje wolontariuszy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva! istnieje w Polsce już od 8 lat. Zajmujemy się promocją praw zwierząt oraz zdrowego, wolnego od okrucieństwa stylu życia. Prowadzimy w tym celu kampanie informacyjne, a ich tematyka to m.in. chów przemysłowy, polowania na foki (w Kanadzie i Rosji), eksport koni na rzeź, zwierzęta futerkowe, zwierzęta w rozrywce, bezdomność zwierząt czy weganizm i wegetarianizm. Prowadzimy wiele stron internetowych, organizujemy akcje uliczne, lobbujemy w Sejmie, przeprowadzamy interwencje, wydajemy broszury informacyjne oraz ulotki, pojawiamy się ze swoimi stoiskami na festiwalach i różnych innych imprezach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze sukcesy w dużym stopniu polegają na pracy wolontariuszy. Posiadamy w całej Polsce ponad 20 grup lokalnych; również w siedzibie naszej Fundacji - w Warszawie - pomoc wolontariuszy jest nieoceniona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;***Chcesz zostać aktywistą/aktywistką?***&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Masz zdolności artystyczne lub organizacyjne?&lt;br /&gt;Chcesz zorganizować coś pozytywnego w swojej szkole/klasie/pracy/wśród znajomych?&lt;br /&gt;Lubisz pracować w grupie?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;***Pracujesz z komputerem?***&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Potrafisz tworzyć strony internetowe?&lt;br /&gt;Znasz bardzo dobrze jakiś język obcy?&lt;br /&gt;Obsługujesz programy graficzne - Photoshop, Gimp?&lt;br /&gt;Znasz Flash, PHP, Java?&lt;br /&gt;Zajmujesz się (choćby hobbystycznie!) DTP?&lt;br /&gt;Czujesz, że praca biurowa to Twoje powołanie? :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W takim razie szukamy kogoś takiego jak Ty! Wpadnij do naszego biura w Warszawie na spotkanie w sobotę, 25 października o 11.00 - odpowiemy na każde Twoje pytanie o Fundacji oraz opowiemy o sposobach, na które możesz pomóc zwierzętom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jesteś z Warszawy (lub nie możesz przyjść), ale mimo to chcesz nas wspierać? Koniecznie skontaktuj się z nami! Pisz na marta [@] viva [.] org [.] pl - na pewno będziesz w stanie nam pomóc. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Oferujemy:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;*możliwość współpracy z międzynarodową organizacją pozarządową&lt;br /&gt;*przyjazną atmosferę&lt;br /&gt;*naukę pracy w zespole&lt;br /&gt;*zdobycie przydatnego doświadczenia w wielu dziedzinach&lt;br /&gt;*umowy o wolontariat oraz referencje&lt;br /&gt;*wsparcie dotychczasowych, niezależnych działań w temacie zwierząt&lt;br /&gt;*pomoc w realizacji własnych pomysłów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt&lt;br /&gt;ul. Kopernika 6 m.8&lt;br /&gt;00-367 Warszawa&lt;br /&gt;tel. (0 22) 828 43 29&lt;br /&gt; &lt;a href="http://viva.org.pl/"&gt;viva.org.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;biuro [@] viva [.] org [.] pl                                                       &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-351095980280756366?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/351095980280756366/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=351095980280756366' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/351095980280756366'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/351095980280756366'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/10/fundacja-viva-poszukuje-wolontariuszy.html' title='Fundacja Viva! poszukuje wolontariuszy.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3528382393819614680</id><published>2008-09-22T12:40:00.002+02:00</published><updated>2008-09-22T12:41:36.836+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Festiwal "sztuki" cyrkowej - zapraszamy na pikiety. :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Już w ten piątek, sobotę i niedzielę będziesz mieć okazję zaprotestować przeciwko wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="display: block;" id="formatbar_Buttons"&gt;&lt;span class="" style="display: block;" id="formatbar_JustifyFull" title="Wyrównaj z obu stron" onmouseover="ButtonHoverOn(this);" onmouseout="ButtonHoverOff(this);" onmouseup="" onmousedown="CheckFormatting(event);FormatbarButton('richeditorframe', this, 13);ButtonMouseDown(this);"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;W piątek zaczyna się "festiwal sztuki cyrkowej", organizowany przez Cyrk Zalewski, owiany niechlubną sławą znęcania się nad zwierzętami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie od dzisiaj wiadomo, że zwierzęta w cyrkach zmuszane są do nienaturalnych zachowań na arenie, że ich tresura oparta jest na agresji i uprzedmiotowieniu, oraz że większość czasów spędzają one w ciasnych, nieodpowiednich dla nich klatkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli sprzeciwiasz się okrutnemu traktowaniu zwierząt przez cyrki i kłamliwemu nazywaniu tego "sztuką cyrkową", masz szansę wyrazić swój sprzeciw!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-&lt;br /&gt;KIEDY:&lt;br /&gt;piątek, 26.09, 17.00&lt;br /&gt;sobota, 27.09, 17.00&lt;br /&gt;niedziela, 28.09, 11.00&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GDZIE:&lt;br /&gt;WARSZAWA&lt;br /&gt;róg ulic: Wolska, Towarowa&lt;br /&gt;*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Jeśli nie mieszkasz w Warszawie, nie wszystko stracone! Wyślij list do Pana Zalewskiego, informując go o bojkocie występów jego cyrku. Poniżej przykładowy list. Zachęcamy do tworzenia własnych i wysyłania ich na adres: cyrk-zalewski@cyrk-zalewski.com.pl lub przez formularz na stronie cyrku: www.cyrk-zalewski.com.pl/website2008 w dziale "kontakt".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny Panie Zalewski,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;niepokoi mnie fakt, że nadal wykorzystuje Pan zwierzęta w swoim cyrku oraz promuje tego typu działania w organizowanym przez siebie festiwalu sztuki cyrkowej. Od dawna wiadomo przecież, że zwierzęta przetrzymywane i wykorzystywane w cyrkach cierpią. Istnieją renomowane cyrki (chociażby Cirque du Soleil), które dają dobry przykład sztuki i nie wykorzystują zwierząt w swoich występach, ponieważ wiedzą, że tresura cyrkowa jest okrutna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwierzęta nie zmienią swego naturalnego wzorca zachowań - a to, jak Pan wie doskonale, właśnie próbuje się wymusić na nich w cyrku. Jedną z najbardziej okrutnych stron tego problemu są metody tresury zwierząt, które mają na celu radykalne podporządkowanie zwierzęcia człowiekowi, oraz złamanie jego naturalnego instynktu obronnego. Co więcej, tresura jest szkodliwa nie tylko dla zwierząt, lecz również dla mających z nią styczność ludzi - szczególnie dla dzieci, które oglądając występy zwierząt w cyrkach nie uczą się szacunku, życzliwości czy tolerancji. Nie mam nic przeciwko cyrkowi samemu w sobie, lecz tylko przeciwko niewielkiej części (wątpliwej) sztuki cyrkowej, akceptującej i wykorzystującej okrutne metody tresury zwierząt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kraje i miasta takie jak: Austria, Buenos Aires (Argentyna), Vancouver (Kanada), Bogota (Kolumbia), Finlandia, Kostaryka, Singapur, Szwecja zakazały występów zwierząt w cyrkach i mam nadzieję, że Polska niedługo pójdzie śladem tych państw; Cyrk Zalewski również. Do tego czasu będę bojkotować występy Pańskiego cyrku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z poważaniem,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt&lt;br /&gt;http://viva.org.pl&lt;br /&gt;http://theinvisibles.eu/index_en.html (jeszcze nie po polsku, zapraszamy za jakiś czas)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3528382393819614680?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3528382393819614680/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3528382393819614680' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3528382393819614680'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3528382393819614680'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/09/festiwal-sztuki-cyrkowej-zapraszamy-na.html' title='Festiwal &quot;sztuki&quot; cyrkowej - zapraszamy na pikiety. :)'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5783869938062942207</id><published>2008-09-08T02:30:00.000+02:00</published><updated>2008-09-08T02:35:48.352+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Could someone *please* bomb PETA?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Mam dosyć, miarka się przebrała. &lt;a href="http://www.peta.org/feat/abc-striptease/quiz.asp"&gt;Quiz na stronie pety&lt;/a&gt;, na który trafiłam dzisiaj, przekracza wszelkie granice dobrego smaku. W tym moje. Nie pisałam tu nic przez prawie dwa miesiące, aż do dzisiaj. Możecie sobie wyobrazić, jak bardzo się wkurwiłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pety nie lubię z wielu powodów: promowania się przy pomocy seksizmu, kampanii KFC (o której później), oraz promowania zabijania zwierząt w schroniskach (tzw. eutanazja). Quiz, do którego linkuję, to połączenie wszystkiego, co w pecie najgorsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy więc modelkę-lolitę (te wszystkie konotacje, duh!), oferującą "przetestowanie" naszej znajomości problemów bezdomności psów i kotów. Nagrodą za każdą "dobrą" odpowiedź w quizie jest zrzucenie części garderoby. Na ostatnim zdjęciu modelka zasłania biust dłońmi, mając na sobie wyłącznie czerwone, koronkowe &lt;span style="font-style: italic;"&gt;hot pants&lt;/span&gt;. Sexy! Trochę głupio czepiać się, że o damskiej części Internetu peta nie pomyślała i nie mogłam podziwiać na ekranie klaty jakiegoś Adonisa (nie żebym w ogóle chciała), ale warto również na to zwrócić uwagę. W każdym razie, kobiece ciało jest tu wabikiem; peta usilnie próbuje przyciągnąć społeczeństwo do swoich kampanii zwyczajnie mówiąc golizną. Dla mnie oznacza to tyle, iż peta po prostu boi się, że bez golizny nikt ich kampanii nie zauważy, że tematy, które poruszają, są dla ludzi zbyt nudne albo błahe. Wszystko musi trywializować i ozdabiać wypaczonym językiem popkultury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przecież efekty takich działań nie będą trwałe. Przyjdzie ktoś inny z ładniejszą modelką w futrze, seksowniejszym hasłem, i co wtedy? Mam wrażenie, że peta traktuje swoj target, jakby był na &lt;a href="http://notalwaysright.com/like-omg-youre-stupid/991"&gt;takim&lt;/a&gt; poziomie intelektualnym. Ich sposób argumentacji jest do tego niebezpieczny. Cytat z ich podstrony wyjaśniającej cele kampanii promowanej quizem:&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;In the U.S., homelessness is not just a human problem. U.S. animal shelters must put to death nearly 4 million dogs and cats every year because of simple math: too many animals and not enough worthy adoptive homes. You can help prevent this; it's as easy as ABC—Animal Birth Control!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Logika tego rozumowania mnie powala. "Musimy uśpić te zwierzęta, bo nie mamy dla nich domów". Może coś się zmieniło, ale kiedy ostatnio sprawdzałam, ani bezdomnych, ani dzieci w domach dziecka nie zabijano z powodu zbyt długiego pobytu na ulicy/w sierocińcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce otwiera się nowe schroniska dla zwierząt... w każdym razie próbuje otwierać. Porządni ludzie, którzy się tym zajmują, wiedzą, że nie mają prawa odbierać tym zwierzętom życia w imię wypaczonego humanizmu, czują natomiast obowiązek pomocy bezdomnym zwierzętom, udomowionym przecież przez człowieka i potrzebującym jego opieki (może się to ludziom podobać albo nie, tak już niestety jest, że niektóre gatunki zwierząt są obecnie od człowieka uzależnione - nie myślcie tylko, że mi się to podoba). Mniej porządni ludzie robią sobie ze schroniska fabrykę smalcu. Których poprze peta? Aż strach odpowiedzieć na to pytanie, ale ich nagonka na &lt;span style="font-style: italic;"&gt;no-kill shelters &lt;/span&gt;jest po prostu obrzydliwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peta ciągle krzyczy o tym, że zwierzęta w &lt;span style="font-style: italic;"&gt;no-kill shelters&lt;/span&gt; nie mają odpowiednich warunków do życia - że jest ciasno, brudno, a właściciele takich schronisk to znęcający się na zwierzętach degeneraci. Właściciele &lt;span style="font-style: italic;"&gt;kill shelters&lt;/span&gt; natomiast to ludzie o najwyższych standardach etycznych, kierujący się dobrem zwierząt. Wszystko jest tu tak strasznie wypaczone i odwrócone do góry nogami: smierć lepsza niż życie w brudzie i ciasnocie! nadzieja matką głupich!, podczas gdy nadzieja jest podstawą działania schroniska - nadzieja, że każde zwierzę, które do niego trafi, znajdzie dom. Peta chce zamienić wszystkie schroniska w sterylnie czyste, "humanitarne" fabryki. Przechowalnie bagażu. To najzwyklejsze w świecie uprzedmiotowienie zwierząt! Fakt, że promowane jest przez organizację zarzekającą się, że chce ich wyzwolenia, to jakaś kpina.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5783869938062942207?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5783869938062942207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5783869938062942207' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5783869938062942207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5783869938062942207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/09/could-someone-please-bomb-peta.html' title='Could someone *please* bomb PETA?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2323789693223005616</id><published>2008-07-17T19:40:00.000+02:00</published><updated>2008-07-17T19:44:24.990+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Gucwiński vs Mago, czyli jak lecieć na opinii.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;15 lipca sędzina Anna Orańska-Zdych uznała, że Gucwiński się nad misiem nie znęcał. Jeśli ktoś jeszcze sprawy nie zna, śpieszę z wyjaśnieniem: były dyrektor wrocławskiego zoo przez prawie 10 lat trzymał niedźwiedzia w betonowym bunkrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Według adwokata Gucwińskiego oraz pani sędzi Orańskiej-Zdych, która przychyliła się do jego opinii, zwierzęciu do szczęścia wystarczył pokarm oraz możliwość rozmnażania się. Biegły, "profesor" Dubiel (któremu powinni odebrać tytuł, tak swoją drogą, bo to, nie przymierzając, skończony debil) twierdził, że "w naturze niedźwiedź zajmuje duże terytorium ... cała jego inicjatywa życiowa skupiona jest na zdobywaniu pokarmu". W niewoli natomiast, niedźwiedź tych wszystkich kilometrów przemierzać nie musi, bo żarcie ma pod nosem. "Barometrem zdrowia jest rozród" - jeśli zwierzę się rozmnaża, to znaczy, że jest mu dobrze. No i perełka na koniec: gdyby niedźwiedziowi było naprawdę źle, to by po prostu "padł". Jeśli żył, to znaczy, że miał zapewnione wystarczające warunki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczerze mówiąc nawet nie wiem, od czego zacząć, bo tak wielkiego steku bzdur nie słyszałam od dawna. Może od końca: jak widać, "profesor" nie słyszał o czymś takim, jak wegetacja. Ludzie oraz inne gatunki zwierząt czasami niestety we-ge-tu-ją, może to trwać nawet latami. Po drugie, co ważniejsze, gdyby wszystkie zwierzęta umierały w niesprzyjających warunkach, ewolucja nie miałaby racji bytu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się natomiast tyczy rozmnażania - wolnożyjące koty miejskie rozmnażają się na potęgę, chociaż warunki, w których żyją, są dalekie od zadowalających. Co więcej, często są łatwym celem dla całej maści degeneratów, którym wydaje się, że jak zwierzę nie ma właściciela, to można je podpalić, albo zakopać żywcem, wypatroszyć, tudzież ukrzyżować. Rozumiem więc, że te nierzadko wypędzane zimą z piwnic na mrozy zwierzęta mają stworzone warunki idealne, bo stale powiększają swoją liczebność? Przecież to nonsens!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A może więźniowie polityczni w Chinach, którzy przez wiele lat muszą żyć w warunkach zbliżonych do warunków, w których żył Mago, również mają się świetnie, bo przecież w przeciągu tych kilkunastu lat wegetacji i tortur nie poumierali? Przecież to, co wygaduje Dubiel, to śmiech na sali. Na której będąc, swoją drogą, &lt;a href="http://5wladza.blogspot.com/2008/06/cynizm-naukowca.html"&gt;puszczał zalotnie oczko&lt;/a&gt; do Gucwińskiego w trakcie zeznań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co się działo w temacie tego biednego niedźwiedzia, to kpina z etyki oraz z ustawy o ochronie zwierząt. Sędzina jak widać zapomniała, ale ja z chęcią przypomnę fragment dotyczący znęcania się nad zwierzętami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;6.1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad nimi jest zabronione.&lt;br /&gt;6.2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:&lt;br /&gt;10) utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania, w tym utrzymywanie ich w stanie rażącego niechlujstwa oraz w pomieszczeniach albo klatkach uniemożliwiających im zachowanie naturalnej pozycji, &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Po ujawnieniu całej sprawy przez dziennikarkę Gazety Wyborczej Wrocław, dla niedźwiedzia w końcu znalazły się lepsze warunki. Gdyby jednak nie ona, łatwo wyobrazić sobie, że Mago, traktowany &lt;span style="font-style: italic;"&gt;de facto&lt;/span&gt; jako zbiornik na spermę (wasektomia została uznana przez Dubiela, oraz Gucwińskiego, za zbrodnię na zwierzęciu), żyłby na pięciu metrach kwadratowych do końca życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gucwiński rzadko bywał w zoo. Większość czasu spędzał na kręceniu programu telewizyjnego i odwiedzaniu międzynarodowych konwentów i konferencji dyrektorów ogrodów zoologicznych. Co zrobił dla zwierząt, poza kręceniem programu o nich oraz byciem dyrektorem zoo (czy to ostatnie jest tak naprawdę "dla zwierząt", pozostawię sobie na koniec)? Przyjmował do zoo różne zwierzęta, i to dużo zwierząt, ale większość z nich kończyła jako pokarm dla węży lub dzikich kotów. Uau.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pani Gucwińska w Rozmowach w Toku nie widzi natomiast nic złego w noszeniu futra z karakułów (owcze płody, gdyby ktoś nie wiedział), bo przecież zwierzęta "i tak są już martwe". Och tak, umarły z zupełnie innego powodu, a w tym futrze to biorą udział totalnie przez przypadek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, mi też się zdarzało lecieć na opinii, ale po pierwsze, w liceum, a po drugie, krzywdziłam tym wyłącznie siebie, bo przez swoje lenistwo nie dostałam się na WAT. To, co robi Gucwiński, krzywdzi natomiast wyłącznie zwierzęta. I, jak widać, jak dotąd uchodziło mu to na sucho. Na szczęście, Viva! składa apelację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Problem z Gucwińskim to również część szerszego problemu zasadności istnienia ogrodów zoologicznych w ogóle. Jak widać po argumentacji obrony, oraz po sposobie traktowania zwierząt w zoo, nikt nie przejmuje się losem ich jako jednostek. Są tam przecież przedstawicielami swoich gatunków, i to o gatunki chodzi. Jeśli więc rodzi się zwierzę o nieodpowiednich cechach, jest zabijane. Nawet jeśli warunki, w których zwierzę bytuje, są lepsze, niż te, na jakie skazano Mago, to i tak są dalekie od naturalnych. Zwierzęta przetrzymywane są po to, aby były podziwiane, a nie po to, aby je ratować przed wyginięciem. Przecież w zoo więzi się również zwierzęta nie należące do gatunków zagrożonych.  Gdyby człowiekowi naprawdę tak zależało na ochronie gatunków, którym grozi wyginięcie, to ograniczyłby, albo w ogóle zatrzymał wycinkę lasów deszczowych pod uprawę paszy dla krów hodowanych na mięso; przestałby kupować wyroby z kości słoniowej, ograniczyłby emisję dwutlenku węgla, metanu i innych gazów cieplarnianych, oraz zaprzestał swojej ekspansji do wszelkich możliwych miejsc na Ziemi. Zamiast usuwania prawdziwych przyczyn ginięcia gatunków i niszczenia ekosystemów, człowiek maskuje skutki, próbując uspokajać swoje sumienie. Jak długo jeszcze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2323789693223005616?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2323789693223005616/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2323789693223005616' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2323789693223005616'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2323789693223005616'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/07/gucwiski-vs-mago-czyli-jak-lecie-na.html' title='Gucwiński vs Mago, czyli jak lecieć na opinii.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7283274432980389935</id><published>2008-07-16T19:23:00.004+02:00</published><updated>2008-07-16T19:40:13.000+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='greenwashing'/><title type='text'>Greenwashing po polsku.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I stało się. Zielona obsesja w końcu wybuchła w Polsce. Niby plus, powinnam się cieszyć i skakać z radości, lecz niestety, zjawisko ochrony środowiska, przemielone przez popkulturę i kapitalizm, zostało totalnie wypaczone. W Światowy Dzień Ziemi Amerykanie witają się mówiąc "Happy Earth's Day", jakby to było co najmniej Święto Dziękczynienia, i kupują sobie okolicznościowe kartki. Cóż, bardzo &lt;span style="font-style: italic;"&gt;earth friendly&lt;/span&gt;. Dla odmiany, w Polsce Carrefour promuje "biodegradowalne" torby, kosząc 60gr za sztukę. Torby, które, pomimo zielonego koloru, wcale takie zielone nie są.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, torby, według Dziennika, produkowane są w Chinach, w co jestem w stanie uwierzyć, bo to samo dzieje się z eko-torbami, lansowanymi tak bardzo, że obecnie praktycznie każdy posiada co najmniej jedną. Po drugie, torby Carrefoura niby są biodegradowalne, ale tylko częściowo - to nadal te same plastikowe torby, jednakże z dodatkiem środków chemicznych, przyspieszających ich rozpad (podkreślam: rozpad, a nie rozkład). Co więcej, dodatkowym obciążeniem dla środowiska są użyte do ich produkcji barwniki - zielony i niebieski (więcej kolorów nie zauważyłam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, problem pozostaje, a Carrefour zarabia 30gr na sztuce. Ile reklamówek schodzi jednego dnia? Ile w przeciągu roku? Bardzo szybko utrwali się w ludzkiej swiadomości przekaz, że torby z kerfura są elo, tak samo, jak eko-torby. Kolejne mylne przeświadczenie, tak samo jak to, że plastikowe torebki nadają się do recyklingu. Oświadczam: można je sobie o kant dupy potłuc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A najlepsze i tak są torby papierowe lub bawełniane/lniane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak jak twierdziłam, tak twierdzę nadal: jeśli ktoś chce naprawdę ograniczyć zniszczenie środowiska, idąc do sklepu, powinien po pierwsze, zwrócić uwagę na sposób pakowania. Sama staram się kupować ryż/kaszę w kilogramowych opakowaniach z papieru, a nie w półkilowych, wielokolorowych, kartonowych opakowaniach, w których każda porcja ryżu/kaszy opakowana jest jeszcze dodatkowo w plastik. Odmierzyć porcję ryżu potrafię sobie sama, dziękuję bardzo. Raz, że nie płacę za opakowanie, dwa, że bardziej się opłaca, i trzy, mniej śmieci. W przypadku oleju, najlepiej kupować opakowania 5-litrowe, bo zatłuszczony plastik niestety nie nadaje się do przetworzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chodzi tylko o to, żeby śmieci poddawać przeróbce, lecz również o to, aby ich ilość *w ogóle* ograniczyć. W czym, niestety, Carrefour wcale nie pomaga.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7283274432980389935?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7283274432980389935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7283274432980389935' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7283274432980389935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7283274432980389935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/07/greenwashing-po-polsku.html' title='Greenwashing po polsku.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5592742246113573645</id><published>2008-06-12T18:18:00.002+02:00</published><updated>2008-06-12T18:24:24.420+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Podstawa podstawie nierówna.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Planuję w wakacje porozsyłać w różne miejsca swoje cv, z marzeniem, że może zaczepię się gdzieś jako tłumacz (na marginesie, zarejestrowałam się nawet na goldenline.pl i założyłam kolejnego bloga, sic!). CV postanowiłam napisać od początku raz jeszcze, bo nie chciało mi się szukać na dyskach starego. Znalazłam w Internecie &lt;a href="http://www.pracuj.pl/kariera-wzory-cv-sciagnij_13150.htm#top"&gt;wzór CV tłumacza&lt;/a&gt; - i wszystko byłoby ok, gdyby nie ten jeden mały kwiatuszek pod koniec:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFFNWyKHi7I/AAAAAAAABV4/Kf5eKKf-T_A/s1600-h/programHTML.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFFNWyKHi7I/AAAAAAAABV4/Kf5eKKf-T_A/s400/programHTML.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5211031297661045682" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Cóż, to musi być absolutna podstawa podstaw, Panie Nowak. ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5592742246113573645?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5592742246113573645/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5592742246113573645' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5592742246113573645'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5592742246113573645'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/06/podstawa-podstawie-nierwna.html' title='Podstawa podstawie nierówna.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFFNWyKHi7I/AAAAAAAABV4/Kf5eKKf-T_A/s72-c/programHTML.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7260347467079399536</id><published>2008-06-12T13:13:00.002+02:00</published><updated>2008-06-12T13:14:49.291+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Bo gdy powie się "A"...</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFEFCuQAeKI/AAAAAAAABVw/_RiyhZ5UL2c/s1600-h/DSCN1818+%28Small%29.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFEFCuQAeKI/AAAAAAAABVw/_RiyhZ5UL2c/s400/DSCN1818+%28Small%29.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5210951788177422498" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;...trzeba powiedzieć "B". ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7260347467079399536?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7260347467079399536/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7260347467079399536' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7260347467079399536'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7260347467079399536'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/06/bo-gdy-powie-si.html' title='Bo gdy powie się &quot;A&quot;...'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SFEFCuQAeKI/AAAAAAAABVw/_RiyhZ5UL2c/s72-c/DSCN1818+%28Small%29.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1152553985444033620</id><published>2008-06-09T02:39:00.004+02:00</published><updated>2008-06-09T02:48:30.606+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Nowości.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak widać, mam nowy baner. Nie wiem, czy na stałe, nie wiem, czy pasuje, ale maksymalnie mi się spodobał! Wpadłam na niego, oraz na wiele innych na stronie &lt;a href="http://www.smashingmagazine.com/"&gt;Smashing Magazine&lt;/a&gt;, którą w ramach restoracji "lubię poniedziałki" pragnę tutaj zareklamować.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Poświęcony w całości grafice, głównie komputerowej, Smashing Magazine oferuje nie tylko darmowe banery na swoje strony internetowe, lecz również m.in. tapety oraz przeróżne tutoriale; do tego oczywiście newsy z tego jakże interesującego półświatka oraz kopalnia linków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie, mój pulpit dzięki SM obecnie wygląda tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SEx9MDv1V2I/AAAAAAAABUE/w26gXBECaew/s1600-h/june2008.png"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SEx9MDv1V2I/AAAAAAAABUE/w26gXBECaew/s400/june2008.png" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5209676515078657890" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1152553985444033620?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1152553985444033620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1152553985444033620' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1152553985444033620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1152553985444033620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/06/nowoci.html' title='Nowości.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SEx9MDv1V2I/AAAAAAAABUE/w26gXBECaew/s72-c/june2008.png' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4047891950661886890</id><published>2008-05-31T14:58:00.002+02:00</published><updated>2008-05-31T15:01:12.477+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Łoś - ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chciałam napisać o tym wcześniej, ale nie miałam zbytnio czasu nawet na dłubanie w nosie. W każdym razie, złożyliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Podobnie zrobił również TOZ i &lt;a href="http://blp.org.pl/"&gt;Biuro Lobbingu Prozwierzęcego&lt;/a&gt;. Ktoś nas wszystkich jednak ubiegł, więc będziemy oskarżycielami posiłkowymi. Mam nadzieję, że sprawa nie umrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4047891950661886890?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4047891950661886890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4047891950661886890' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4047891950661886890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4047891950661886890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/o-cig-dalszy.html' title='Łoś - ciąg dalszy'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6988078348828899059</id><published>2008-05-19T11:10:00.004+02:00</published><updated>2008-05-19T11:14:12.821+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Tydzień Wegetarianizmu za nami.</title><content type='html'>Było świetnie! A Tydzień w sumie wyszedł wegański. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SDFEGcvKv8I/AAAAAAAABTI/JQnzctt2qEk/s1600-h/PICT0005+%284%29.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SDFEGcvKv8I/AAAAAAAABTI/JQnzctt2qEk/s400/PICT0005+%284%29.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5202013922173566914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fantastycznie, że są tacy ludzie. :) O tych, których nie ma na zdjęciu, również pamiętam...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6988078348828899059?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6988078348828899059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6988078348828899059' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6988078348828899059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6988078348828899059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/tydzie-wegetarianizmu-za-nami.html' title='Tydzień Wegetarianizmu za nami.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SDFEGcvKv8I/AAAAAAAABTI/JQnzctt2qEk/s72-c/PICT0005+%284%29.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9167286264396252349</id><published>2008-05-13T13:11:00.003+02:00</published><updated>2008-05-13T13:38:06.321+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Heh...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.tvn24.pl/-1,1549512,wiadomosc.html"&gt;Tutaj&lt;/a&gt; obejrzeć możecie krótki film, ostrzegam, że drastyczny. Ok, w sumie bardziej smutny. Wczoraj - jak podaje TVN24 - łowczy pracujący dla Lasów Miejskich "z zimną krwią" zastrzelił łosia "w centrum Warszawy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łosie przechodzą właśnie okres godowy, dosyć często będą się pojawiać teraz w mieście. Są pod ochroną a ten był całkiem młody - nie miał nawet poroża. Nie zachowywał się również agresywnie - na co dowodem jest filmik. &lt;a href="http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5190874.html"&gt;Kilka dni temu&lt;/a&gt; gazeta.pl napisała o innym łosiu, który według relacji świadków był z pewnością agresywny, ale którego uśpiono i przewieziono do Puszczy Kampinoskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadzwoniłam do Lasów Miejskich z prośbą o wyjaśnienia. Miły pan powiedział, że łosia zastrzelono przy Alejach Jerozolimskich, niedaleko Ursusa. Powiedział również, że łoś spokojnie zachowuje się (a raczej: zachowywał, bo w końcu jest martwy) tylko na przesłanym do tvn24 filmie, bo jest już zmęczony i zatrzymał się, aby odpocząć. Wtedy to właśnie, kiedy nie stanowił już zagrożenia (!), został nieumiejętnie zabity. Decyzję o zabiciu zwierzęcia podjął natomiast dyżurny łowczy (tak, ten pan, który na filmie krzyczy radośnie "ło ho ho!") i to wg jego oceny sytuacji postanowił użyć ostrej amunicji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan powiedział mi również, że teren zabezpieczała policja. Czy skutecznie - można się przekonać widząc, jak w tle chodzi sobie jakiś starszy pan, jak ludzie spacerują za łosiem, i jak swobodnie może poruszać się "internauta Krzysztof", autor filmiku. Ponieważ Lasy Miejskie uznały materiał w tvn24 za subiektywny, wystosują w tej sprawie oficjalne oświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż, na oświadczenie poczekam, konsultacje z prawniczką w toku. Z jednej strony biorę poprawkę na to, że tvn - podobnie jak i inne media - lubią przesadzać (vide "centrum miasta" versus "pod Ursusem"), ale widzę spore niespójności między tym, co widać na filmie, zdrowym rozsądkiem a tym, czego dowiedziałam się od Lasów Miejskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciąg dalszy nastąpi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9167286264396252349?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9167286264396252349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9167286264396252349' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9167286264396252349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9167286264396252349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/heh.html' title='Heh...'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1261303922437477222</id><published>2008-05-12T15:30:00.002+02:00</published><updated>2008-05-12T15:40:26.387+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Tacki z ludzkim mięsem, hehe</title><content type='html'>Z dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIIcvKv4I/AAAAAAAABSo/BhJcsxeJWYI/s1600-h/PICT0024.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIIcvKv4I/AAAAAAAABSo/BhJcsxeJWYI/s400/PICT0024.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199485079789420418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIJsvKv5I/AAAAAAAABSw/ogqaDCCG_bQ/s1600-h/PICT0046.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIJsvKv5I/AAAAAAAABSw/ogqaDCCG_bQ/s400/PICT0046.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199485101264256914" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIKcvKv6I/AAAAAAAABS4/6b0VigZOEgY/s1600-h/PICT0050.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIKcvKv6I/AAAAAAAABS4/6b0VigZOEgY/s400/PICT0050.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199485114149158818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIK8vKv7I/AAAAAAAABTA/G9rj2i2Y_hc/s1600-h/PICT0012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIK8vKv7I/AAAAAAAABTA/G9rj2i2Y_hc/s400/PICT0012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5199485122739093426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1261303922437477222?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1261303922437477222/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1261303922437477222' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1261303922437477222'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1261303922437477222'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/tacki-z-ludzkim-misem-hehe.html' title='Tacki z ludzkim mięsem, hehe'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SChIIcvKv4I/AAAAAAAABSo/BhJcsxeJWYI/s72-c/PICT0024.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-845331002961201903</id><published>2008-05-09T11:52:00.001+02:00</published><updated>2008-05-09T11:54:11.616+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poezja'/><title type='text'>Adbusters + Czesław Miłosz = ?</title><content type='html'>&lt;a style="left: 0px ! important; top: 14px ! important;" title="Click here to block this object with Adblock Plus" class="abp-objtab-05783784919849502 visible" href="http://www.youtube.com/v/3v0QHhvh83k&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="left: 0px ! important; top: 14px ! important;" title="Click here to block this object with Adblock Plus" class="abp-objtab-05783784919849502 visible" href="http://www.youtube.com/v/3v0QHhvh83k&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;/a&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3v0QHhvh83k&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3v0QHhvh83k&amp;amp;hl=en" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Ciekawa wizualizacja wiersza Miłosza.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-845331002961201903?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/845331002961201903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=845331002961201903' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/845331002961201903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/845331002961201903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/adbusters-czesaw-miosz.html' title='Adbusters + Czesław Miłosz = ?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7110349208739191706</id><published>2008-05-07T00:14:00.001+02:00</published><updated>2008-05-07T00:16:08.343+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ogrodnictwo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Partyzantka praktyczna. Wersja 0.5</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img228.imageshack.us/img228/1012/dscn1769pz6.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://img228.imageshack.us/img228/1012/dscn1769pz6.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;W &lt;a href="http://infoszop.bzzz.net/"&gt;infoszopie&lt;/a&gt; przed Nocą Walpurgii rozpoczęło się nie lada przedsięwzięcie! Razem z panami na zdjęciu, znajomą i K. przygotowywaliśmy się do akcji rewitalizacji Szmulek połączonej z aktywizacją społeczności lokalnej. Brzmi skomplikowanie? Cała rzecz sprowadziła się do grzebania w ziemi. ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;br /&gt;Lepiliśmy kulki z nasion, ziemi i wody. Kulki te to tradycyjna, chińska metoda wysiewu; minusem niby są rośliny mniejsze niż "standardowe", ale za to dużym plusem jest ich większa wytrzymałość. W warunkach miejskich, gdzie opady nie są systematyczne, z glebami różnie bywa, a do tego jeszcze to powietrze... metoda siewu jak znalazł. Poza tym mamy nadzieję, że spodoba się dzieciakom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kulki te suszyły się w infoszopie przez długi weekend - przynajmniej miały się suszyć. W normalnych warunkach należy wystawić je na dwa dni słońca, aby odpowiednio wyschły a nasiona będące w środku nie wykiełkowały. I o ile kulki otrzymywały odpowiednią ilość światła, to niestety powietrze w infoszopie okazało się zbyt wilgotne, bo gdy dziś się zjawiliśmy aby je zabrać okazało się, że 1/3 z ok. 250 kulek wykiełkowała. Nic strasznego, część wziełam do siebie i jutro z rana planuję je zasadzić w swoich doniczkach, a gdy urosną - przesadzić gdzieś indziej (lub przestawić na cudownie wielki balkon w mieszkaniu, do którego przeprowadzamy się z K. już w lipcu!). Co zrobię z resztą? Nie powiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W każdym razie praktyczna realizacja projektu rewitalizacji Szmulek opóźni się pewnie o kilka dni, bo prawdopodobnie w weekend zrobimy kulki znowu (nie jest to na szczęście ani nudne, ani czasochłonne) i tym razem odstawimy do wyschnięcia w SUCHYM miejscu. Jak robić coś, to lepiej robić to dobrze. Obiecuję relację z rozdawania ich mieszkańcom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innych newsów, do deadline oddania pierwszego rozdziału pracy magisterskiej został mi niecały miesiąc, a ja tak sobie hulam w tą i tamtą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7110349208739191706?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7110349208739191706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7110349208739191706' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7110349208739191706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7110349208739191706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/partyzantka-praktyczna-wersja-05.html' title='Partyzantka praktyczna. Wersja 0.5'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7498854207751909533</id><published>2008-05-06T10:28:00.003+02:00</published><updated>2008-05-06T10:31:15.797+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komiks'/><title type='text'>W mojej okolicy też mieszkają kaczki.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SCAWxcTJZ8I/AAAAAAAABSg/UAOfFe5g6es/s1600-h/wulffmorgenthaler_ducks.gif"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SCAWxcTJZ8I/AAAAAAAABSg/UAOfFe5g6es/s400/wulffmorgenthaler_ducks.gif" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5197179008651454402" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiejszy &lt;a href="http://wulffmorgenthaler.com"&gt;Wulffmorgenthaler&lt;/a&gt; zabija. A tak na marginesie, przekaz całkiem pro-AR. ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7498854207751909533?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7498854207751909533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7498854207751909533' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7498854207751909533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7498854207751909533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/w-mojej-okolicy-te-mieszkaj-kaczki.html' title='W mojej okolicy też mieszkają kaczki.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SCAWxcTJZ8I/AAAAAAAABSg/UAOfFe5g6es/s72-c/wulffmorgenthaler_ducks.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4619064718177551370</id><published>2008-05-02T12:27:00.002+02:00</published><updated>2008-05-02T12:32:39.542+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Psi przemarsz pod Ambasadę Chin</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;W związku z okupacją Tybetu i zbliżającą się Olimpiadą, Chiny są w tej chwili stale obecne w relacjach mediów. Kiedy na portalu dziennik.pl przeczytaliśmy tekst ”Cały kraj morduje bezpańskie psy”i zobaczyliśmy przerażający film pokazujący bestialstwo wobec zwierząt, postanowiliśmy działać. Przyłącz się!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;9 maja o godzinie 15:30&lt;/span&gt; rozpocznie się Warszawie przemarsz pod Ambasadę Chin. Akcja ma na celu protest wobec masowemu zabijaniu psów i kotów w Chinach, w ramach jak to eufemistycznie określono, porządkowania kraju przed Olimpiadą. Oprócz praw człowieka, w Chinach nagminnie łamane są również podstawowe prawa zwierząt. Nie chcemy i nie możemy pozostać wobec tego obojętni!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zbiórka o godz. 15:30 &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;w Ogrodzie Krasińskich&lt;/span&gt;, na tyłach Pałacu Krasińskich. Stamtąd przejdziemy zwartą grupą, na czterech łapach i dwóch nogach, pod pobliską Ambasadę Chin. Na miejscu przekażemy Ambasadzie niezwykły prezent od czworonogów - psią kupę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjdź ze swoim podopiecznym lub sam/a. Zaprotestuj razem z nami!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Uczestnictwo w akcji wiąże się z akceptacją następującego regulaminu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;# Zapraszamy tylko te psy, które, wedle wiedzy opiekunów, dobrze tolerują obecność innych psów&lt;br /&gt;# Wszystkie psy są na smyczy i w kagańcach&lt;br /&gt;# Psy nie będą w trakcie demo zmuszane do żadnych nienaturalnych zachowań, nie będą wykorzystywane jako żywe transparenty (typu hasła na kubraczkach), nie będą prowokowane do zachowań czyniących z nich obiekt żartów&lt;br /&gt;# Za bezpieczeństwo zwierząt odpowiadają opiekunowie&lt;br /&gt;# Opiekunowie sprzątają po swoich psach kupki i inne zanieczyszczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Organizator ma prawo wyprosić opiekuna z psem, jeśli opiekun nie dotrzymuje warunków uczestnictwa&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Ps. Ja się chyba wybiorę, nie wiem tylko, czy z czworonogiem.&lt;br /&gt;Ps2. Przekształcenie mojego bloga w tablicę ogłoszeń jest chwilowe, zapewniam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4619064718177551370?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4619064718177551370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4619064718177551370' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4619064718177551370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4619064718177551370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/05/psi-przemarsz-pod-ambasad-chin.html' title='Psi przemarsz pod Ambasadę Chin'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5750471076244487461</id><published>2008-04-28T11:14:00.006+02:00</published><updated>2008-04-28T11:35:15.087+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mniam'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Warszawski Tydzień Wegetarianizmu już niedługo. :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Poniedziałek 12.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Happening Stacja Metro Centrum &lt;b&gt;14:00&lt;/b&gt; "Tacki z Ludzkim Mięsem" ;-) - musicie to zobaczyć!&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Wtorek 13.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Oddawanie krwi - Centrum Krwiodawstwa ul. Saska 63/75, &lt;b&gt;13:00&lt;/b&gt; - zapraszamy członków Klubu Wegetariańskiego Krwiodawcy i wszystkich innych, którzy chcą oddać krew - nawet jeśli nie są wegetarianami ;-) &lt;a href="http://www.krew.viva.org.pl/" target="_blank"&gt;www.krew.viva.org.pl&lt;/a&gt; - dla każdego bezpłatne badania krwi i czekolada ;-)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Środa 14.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Pokaz filmu „Peaceable Kingdom” Restauracja Biosfeera Al. Niepodległości 80, &lt;b&gt;19:00&lt;/b&gt; wstęp wolny; &lt;i&gt;'Królestwo spokoju' jest dokumentem na światowym poziomie. Znakomita reżyseria, najwyższej jakości zdjęcia oraz poruszające zakończenie, wprowadzają widza w świat emocji zarówno występujących w filmie ludzi, jak i zwierząt. 'Królestwo spokoju' przeplata ze sobą tematy szacunku,&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;i&gt;przebaczenia, oddania, a także ukojenia, oferując wizję bardziej pokojowego&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;i&gt;świata, który jest w zasięgu naszych rąk.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Czwartek 15.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;"Wegetarianizm w Modzie" Międzynarodowa Szkoła Kostiumografii i Projektowania Ubioru ul. Nowy Świat 2, &lt;b&gt;18:00&lt;/b&gt; wstęp wolny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Piątek 16.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Pokaz gotowania Bar Vegabar ul. Oboźna 9, &lt;b&gt;17:00&lt;/b&gt; wstęp wolny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Sobota 17.05&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;13:00&lt;/b&gt; Wykład Małgorzaty Rzeszutek Specjalisty w dziedzinie Medycyny Żywienia z Uniwersytetu Thames Valley w Londynie.„Dieta a choroby nowotworowe” Akademia Medyczna, Aula imienia Leona Paszkiewicza ul. Chałubińskiego 61, wstęp wolny po rezerwacji mailowej: ula [@] viva.org.pl&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;20:00&lt;/b&gt; Cooking Clash – zawody w gotowaniu połączone z festynem organizacji prozwierzęcych i koncertem zespołu Leonoff   &lt;a href="http://www.myspace.com/leonoffband" target="_blank"&gt;www.myspace.com/leonoffband&lt;/a&gt; CDQ, ul. Burakowska 12, Bilety 15zł (po rezerwacji mailowej 10zł – adres: cezary [@] viva.org.pl )&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Niedziela 18.05 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Śniadanie wegańskie - szwedzki stół + koncert: Kawiarnia Cykloza ul. Hoża 62, &lt;b&gt;13:00&lt;/b&gt; wstęp 8 zł&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;b&gt;Promocje i zniżki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;do 15% żniżek na produkty i dania wegetariańskie w czasie OTW: Restauracja &lt;a href="http://www.biosfeera.com/" target="_blank"&gt;www.biosfeera.com&lt;/a&gt;, Bar &lt;a href="http://www.vegabar.pl/" target="_blank"&gt;www.vegabar.pl&lt;/a&gt;, Sklep &lt;a href="http://www.greenplanet.pl/" target="_blank"&gt;www.greenplanet.pl&lt;/a&gt;, Kawiarnia &lt;a href="http://www.cykloza.waw.pl/" target="_blank"&gt;www.cykloza.waw.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;Nadal można zapisywać się po bezpłatne materiały na OTW: &lt;a href="http://www.zamow.viva.org.pl/" target="_blank"&gt;www.zamow.viva.org.pl&lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.zamow.viva.org.pl/"&gt;  &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;       &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;   Ściągnij, wydrukuj i rozwieś plakaty! -&gt; &lt;a href="http://viva.org.pl/akcjens/otw2008.pdf" target="_blank"&gt;viva.org.pl/akcjens/otw2008.pdf&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SBWXlMTJZ7I/AAAAAAAABSY/Jimn7ieh9OU/s1600-h/tydzien+wege+plakat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SBWXlMTJZ7I/AAAAAAAABSY/Jimn7ieh9OU/s400/tydzien+wege+plakat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5194224410454222770" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style=";font-family:arial;font-size:100%;color:black;"   &gt;PS. Razem z K. jesteśmy w drużynie gotującej w cooking clashu więc jeśli ktoś chce zobaczyć, jak wymiatamy, to zapraszamy podwójnie. ;)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5750471076244487461?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5750471076244487461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5750471076244487461' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5750471076244487461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5750471076244487461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/04/warszawski-tydzie-wegetarianizmu-ju.html' title='Warszawski Tydzień Wegetarianizmu już niedługo. :)'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SBWXlMTJZ7I/AAAAAAAABSY/Jimn7ieh9OU/s72-c/tydzien+wege+plakat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7358334833077156684</id><published>2008-04-21T08:56:00.004+02:00</published><updated>2008-04-21T09:13:00.244+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Mental Detox Week! 21-27 kwietnia.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SAw9sITOfvI/AAAAAAAABSQ/SB-8FSfnE-A/s1600-h/detoxweek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SAw9sITOfvI/AAAAAAAABSQ/SB-8FSfnE-A/s400/detoxweek.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5191592298803003122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/04/turn-fuckin-tv-off-theres-world-outside.html"&gt;Tydzień bez telewizora&lt;/a&gt; nieco zmienił swoje oblicze. Adbusters w tym roku proponuje Mental Detox Week:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;Przez ten tydzień zrób sobie przerwę - wyłącz telewizor, komputer, iPoda, komórkę. Nie musisz rzucać się od razu na głęboką wodę, spróbuj trochę odpocząć. Wieczorem możesz przecież obejrzeć swój ulubiony serial, ale gdy tylko się skończy - wyłącz odbiornik, zrelaksuj się, poczytaj książkę lub idź na spacer. Co powiesz na spotkanie z przyjaciółmi?&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Adbusters przywołują wyniki badań&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;, według których 2/3 Amerykanów cierpi na tzw. disconnection anxiety - czują stres i niepokój gdy nawet na chwilę tracą kontakt ze swoimi elektronicznymi gadżetami. Dlatego właśnie propozycja tygodniowego detoxu - zdroworozsądkowa przerwa zamiast późniejszego leczenia farmaceutycznego, hehe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Strona tygodnia &lt;a href="http://www.adbusters.org/metas/psycho/mdw/"&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Mi z powodu pracy będzie na początku tygodnia nieco trudno zrezygnować z komputera, ale później - czemu nie? W sumie strasznie dużo czasu przed nim spędzam a gdy w piątek rano zalałam sobie klawiaturę sokiem i cały dzień minął bez niego, zrobiłam mnóstwo rzeczy (część już jest na &lt;a href="http://darmowazupa.blogspot.com/2008/04/jest-326-nad-ranem-gdy-zaczynam-pisa.html"&gt;darmowejzupie&lt;/a&gt;), dzień był dłuższy i jakoś tak bardziej sensowny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ma zamiar spróbować? :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7358334833077156684?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7358334833077156684/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7358334833077156684' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7358334833077156684'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7358334833077156684'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/04/mental-detox-week-21-27-kwietnia.html' title='Mental Detox Week! 21-27 kwietnia.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/SAw9sITOfvI/AAAAAAAABSQ/SB-8FSfnE-A/s72-c/detoxweek.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9161947011069108561</id><published>2008-04-08T15:56:00.005+02:00</published><updated>2008-04-08T20:47:22.794+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Wiosną tego roku znów zaczną się polowania na foki w Rosji.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli myśleliście, że Kanada to jedyne miejsce masowej rzezi fok, niestety jesteście w błędzie. Rosja postanowiła wznowić polowania na foki na wybrzeżu Morza Białego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Nieco informacji o foce siodlastej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Foki te mogą żyć nawet 35 lat. Osiągają około 160-170 cm długości i prawie 200 kg wagi. Ciąża trwa u nich 10 miesięcy a młode rodzą się w lutym i marcu. Niemowlęta po dwóch dniach nabierają białego koloru futra i około 5-11 kg wagi. Po 12 dniach karmienia i podwojeniu swojej wagi, szczenięta porzucane są przez matkę i muszą radzić sobie same. Po następnych 6 dniach, foki lnieją i nabierają srebrnego futra w czarne plamki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Polowania&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największa część polowania na focze szczenięta odbywa się w regionie Karelia, znajdującym się około 250 km od granicy z Finlandią. Polowań komercyjnych zaprzestano w 1965 roku, wyjątkiem były focze szczenięta. Poniżej liczba zabitych szczeniąt w polowaniach w latach 1989-2003:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R_t6ZyuF4II/AAAAAAAAA4M/N9SuU4IEyEg/s1600-h/mailing1d42.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 10px 10px 0pt; float: left; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R_t6ZyuF4II/AAAAAAAAA4M/N9SuU4IEyEg/s320/mailing1d42.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5186873979377672322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;1989 nie potwierdzono&lt;br /&gt;1990 30 000 - szacunkowo&lt;br /&gt;1991 liczba nie jest znana&lt;br /&gt;1992 18 183&lt;br /&gt;1993 19 925&lt;br /&gt;1994 30 500&lt;br /&gt;1995 30 500&lt;br /&gt;1996 31 300&lt;br /&gt;1997 31 380&lt;br /&gt;1998 13 000&lt;br /&gt;1999 30 000&lt;br /&gt;2000 38 302&lt;br /&gt;2001 39 106 - liczba zabitych szczeniąt w stosunku do polowań z 1991 roku podwoiła się&lt;br /&gt;2002 34 187&lt;br /&gt;2003 37 396 - rząd rosyjski ujawnił liczbę zabitych szczeniąt z lat 2002/03 dopiero po wielu prośbach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczenięta zabijane są w najmniej humanitarny sposób - poprzez pałowanie na śmierć. Foki, które nie zostaną zabite bezpośrednio przez pałowanie, zawożone są na specjalne "fermy" i stają się częścią przemysłu futrzarskiego. Szczenięta z białym futrem zabijane są uderzeniami w głowę albo w nos i wbiciem ostrza w mózg. Zapobiega się wykrwawianiom szczeniąt na lodzie z powodu przekonania, że uszkodzi to ich futro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy limit polowania zostanie osiągnięty, nie oznacza to wcale jego końca - od tej chwili chwyta się młode szczenięta i transportuje je na wspomniane wyżej focze fermy. Miejsca te są dla fok źródłem o wiele większej ilości stresu i cierpień, niż zabicie ich na lodzie w trakcie polowania. Foki chwyta się w sieci z helikopterów po to, aby później, w metalowych kontenerach mieszczących 20 szczeniąt, przewieźć je na fermy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczeniąt nie karmi się w trakcie ich więzienia na fermie i wiele z nich próbuje ssać się wzajemnie w poszukiwaniu mleka. Stres i zbytnie zagęszczenie zwierząt znacznie zwiększają podatność na choroby - często dochodzi do krwawienia z pyska, niespotykanego w ogóle na wolności. Fermy strzeżone są przez 24 godziny na dobę. Szczenięta zabija się grupami po około 50 fok, kiedy uzna się, że ich futra są odpowiednie. W tym celu wstrzykuje im się truciznę - Dithyllinum. Substancja ta doprowadza do unieruchomienia mięśni szkieletowych odpowiadających za oddychanie i foki umierają przez uduszenie, lecz tylko wtedy, gdy dawka leku jest odpowiednio wysoka. Niestety, często szczenięta po prostu tracą przytomność - nie można więc stwierdzić, czy żyją w trakcie obdzierania ze skóry. Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy Weterynarii potępia używanie tej substancji przy eutanazji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od rozpadu ZSRR nie monitorowano należycie polowań. W 1998 roku limit wynosił 35 tysięcy zwierząt. Tak samo jak w przypadku kanadyjskich polowań, przypadki nieodpowiedniego zabijania oraz transportu jeszcze żywych zwierząt nie należą do rzadkości. W 2000 roku prezydent Putin zawetował ustawę wprowadzającą zakaz polowania na foki, przegłosowaną wcześniej 273:1. W Rosji polowanie dla sportu jest bardzo powszechne, a taka decyzja byłaby niepopularna politycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od roku 2007 w polowanie zamieszane są dwa państwa - zlecenia na zabijanie fok przyjmują norweskie firmy. W styczniu 2007 roku do polowań włączyły się norweskie firmy GC Rieber Skinn AS i Polardrift AS. Futra focze w dużej części są później eksportowane do Norwegii oraz do Korei i Japonii, gdzie są uznawane za towar luksusowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polowanie odbywa się w biednych regionach, istnieje więc spora konkurencja. Obszary te mają ogromny potencjał turystyczny, jednakże turystyka uważana jest za nieopłacalną, ponieważ aby dać zyski, wymaga wcześniej finansowego wkładu w region. Jeszcze w latach 90tych Komisja Ekologiczna Archanielska oznajmiła, że jeśli rozpocznie się promocja eko-turystyki w tamtych regionach, zmniejszy ona limity polowań. Administracja Archangielska wzywał niedawno do bojkotowania polowań. Jeden z urzędników tłumaczy: "Wierzę, że Rosja powinna dołączyć do państw rozwiniętych, które powiedziały 'nie' brutalności i zakazały barbarzyńskiego przemysłu". Do prostestu przyłączyło się również spore grono artystów rosyjskich, którym udało się opóźnić na pewien czas polowania. Minister Środowiska Oleg Trutniew wezwał rosyjski parlament do wprowadzenia zakazu polowań na foki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Co możesz zrobić?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PRZYJDZ NA DEMONSTRACJE POD AMBASADA FEDERACJI ROSYJSKIEJ&lt;br /&gt;10 kwietnia to międzynarodowy dzień protestu przeciwko zabijaniu fok w Rosji. Tego dnia o godzinie 15 zbieramy się pod ambasadą Rosji: ul. Belwederska 25C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;WYSLIJ LIST! PONIZEJ WZORY LISTOW&lt;br /&gt;Wyraź swój przeciw wobec polowania! Wyślij list do ambasady Rosji, oraz do firmy zajmującej się polowaniem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzór listu do ambasady rosyjskiej:&lt;br /&gt;adres: korfwaw@mail.ru; korfwaw@yandex.ru&lt;br /&gt;telefon: (0-22) 849-51-11&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szanowny Panie Ambasadorze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piszę, aby wyrazić swoje oburzenie mającymi się niedługo rozpocząć polowaniami na foki w Rosji. Domagam się natychmiastego zakończenia polowania na focze szczenięta, będącego aktem niehumanitarnym i nad wyraz okrutnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zabijanie fok, wspierane zarówno przez Rosję, jak i Norwegię, jest powodem do wstydu obydwu państw i nie jest akceptowane przez opinię publiczną na świecie, który nie toleruje już barbarzyństwa. Świat sprzeciwił się mocno rzezi w Kanadzie i coraz więcej państw Unii Europejskiej wprowadza lub zastanawia się nad wprowadzeniem zakazu importu produktów z kanadyjskich fok a setki tysięcy ludzi postanowiły bojkotować Kanadę. Podobny los czeka Rosję, jeśli nie zrezygnuje ona z polowań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Region, w którym prowadzone są polowania, ma ogromny potencjał turystyczny. Jeszcze w latach 90tych Komisja Ekologiczna Archangielska oznajmiła, że jeśli rozpocznie się promocja eko-turystyki w tamtych regionach, zmniejszy ona limity polowań. Mieszkańcy Archangielska mogą mieć zapewnioną bezpieczną przyszłość a fokom nie musi dziać się krzywda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego jeszcze raz proszę o wsparcie działań mających na celu zakończenie okrutnych i zbędnych polowań na fokę grenlandzką. Wierzę, że Rosja zadziała słusznie w tej sprawie i stanie się dla Kanady, oraz innych państw, pozytywnym przykładem zmian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z poważaniem,&lt;br /&gt;...... .........&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wzór listu do firmy GC Rieber Skinn AC, przeprowadzającej tegoroczne polowanie.&lt;br /&gt;Adres: skinn@gcrieber.no&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dear Sir/Madam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I am deeply concerned with actions taken up by your company in Russia. I strongly believe that the Russian seal hunt ought to be stopped immediately. It is a perfect example of barbarism. Everywhere in the civilized world people are putting up successful fights against the use of natural fur and societies understand that natural furs are connected only with inhumanity, violence and death, all of which are completely unnecessary.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;That is why I strongly urge your company to withdraw from taking part in the bloody businness of the Russian seal hunt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faithfully,&lt;br /&gt;......&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9161947011069108561?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9161947011069108561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9161947011069108561' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9161947011069108561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9161947011069108561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/04/wiosn-tego-roku-znw-zaczn-si-polowania.html' title='Wiosną tego roku znów zaczną się polowania na foki w Rosji.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R_t6ZyuF4II/AAAAAAAAA4M/N9SuU4IEyEg/s72-c/mailing1d42.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8586980515926278636</id><published>2008-03-31T22:33:00.001+02:00</published><updated>2008-03-31T22:29:51.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Marzec miesiącem bez reklamy.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img129.imageshack.us/img129/3641/dscn1729yi7.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://img129.imageshack.us/img129/3641/dscn1729yi7.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 153, 255);font-family:trebuchet ms;" &gt;Pół świeczki na zimnej pizzy. Jał!&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8586980515926278636?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8586980515926278636/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8586980515926278636' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8586980515926278636'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8586980515926278636'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/marzec-miesicem-bez-reklamy.html' title='Marzec miesiącem bez reklamy.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5328187616082185392</id><published>2008-03-31T15:36:00.003+02:00</published><updated>2008-03-31T15:53:24.663+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>:-))))</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/znaleziono-psa.html"&gt;Piesek&lt;/a&gt; znalazł swoich właścicieli! Nie dzięki mocy Internetu, ale wożenia się po dzielni, hehe. :) Strasznie się cieszę, spotkać właściciela psa na spacerze... niezły szczęściarz z Bejruta (tak ma na imię) :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mogę się nacieszyć, piesek jest cudowny i czas z nim spędzony również taki był. Nie wiedziałam, że jest taki energiczny, jak poznał opiekuna to mało mu oczu z twarzy nie zlizał. :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idę usuwać wszystkie ogłoszenia z netu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5328187616082185392?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5328187616082185392/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5328187616082185392' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5328187616082185392'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5328187616082185392'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/blog-post.html' title=':-))))'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2889868563012659016</id><published>2008-03-21T14:32:00.003+01:00</published><updated>2008-03-21T14:38:29.089+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Znaleziono psa!</title><content type='html'>&lt;div  style="text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dnia &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;20 marca&lt;/span&gt;, około godz. 19, przy wejściu na &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;peron Metra&lt;/span&gt; &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Centrum&lt;/span&gt; w stronę Kabat znaleziono &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;psa &lt;/span&gt;(wiek ~4-6 lat, czarne umaszczenie z białym brzuszkiem, bardzo łagodny i przyjacielski).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R-O6AiuF4GI/AAAAAAAAA3g/TrmVGs5gGqI/s1600-h/DSCN1703.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R-O6AiuF4GI/AAAAAAAAA3g/TrmVGs5gGqI/s400/DSCN1703.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5180188514889097314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Opiekuna prosimy o kontakt:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fundacja Viva! Akcja dla Zwierząt&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0 22 – 828 – 43 – 29 || 0 – 609 – 758 – 640&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podajcie dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2889868563012659016?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2889868563012659016/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2889868563012659016' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2889868563012659016'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2889868563012659016'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/znaleziono-psa.html' title='Znaleziono psa!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R-O6AiuF4GI/AAAAAAAAA3g/TrmVGs5gGqI/s72-c/DSCN1703.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3924352159213969424</id><published>2008-03-13T09:29:00.001+01:00</published><updated>2008-03-13T09:41:27.984+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;Flyover, ADF&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mr. Transmetropolitan get out of my way,&lt;br /&gt;There ain't enough hours in my day,&lt;br /&gt;The city's on fire in the pouring rain,&lt;br /&gt;steam is rising faster than a runaway train,&lt;br /&gt;in the battle on the streets you fight computers and receipts,&lt;br /&gt;in a bloody turf war between Prada Gucci&lt;br /&gt;a killer behind the wheel who ain't never goin home&lt;br /&gt;skidding and sliding outside the transit zone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Flyover, Flyover&lt;br /&gt;Step on the gas get down in the accelerator,&lt;br /&gt;Don't wanna get back don't wanna get captured,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Speeding through the invisible 20 percent,&lt;br /&gt;watch the race between the guilty and the innocent&lt;br /&gt;Rubbing shoulders with a su-su-super class engine,&lt;br /&gt;burning up the hoorahs in South Kensington&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choking up London firing smoke into the air&lt;br /&gt;some days you'd rather be anywhere but here,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Flyover, Flyover&lt;br /&gt;Step on the gas get down in the accelerator,&lt;br /&gt;Don't wanna get back don't wanna get captured,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ooh, the city is blind but it will not slow down,&lt;br /&gt;the drive to destruction is the heaviest sound,&lt;br /&gt;The city is blind but it will not slow down,&lt;br /&gt;the drive to destruction is the heaviest sound,&lt;br /&gt;Is the heaviest sound, is the heaviest sound,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Shift to the underground and it's another story,&lt;br /&gt;as the sounds surround you with positive energy,&lt;br /&gt;As the bass line pud-a pump-pums creativity&lt;br /&gt;I said you know this is the place to be, You know it's always been the place to be,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Flyover, Flyover&lt;br /&gt;Step on the gas get down in the accelerator,&lt;br /&gt;Don't wanna get back don't wanna get captured,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Don't wanna be down in the station at the stroke of midnight,&lt;br /&gt;you only wanna go where there's plenty of light,&lt;br /&gt;Asking for direction man they tell ya the wrong way,&lt;br /&gt;you know there's never time, you know there's never enough hours in the day,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The city is blind but it will not slow down,&lt;br /&gt;the drive to destruction is the heaviest sound.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm... tak, definitywnie pasuje do mojego nastroju ostatnio. Swoją drogą, świetny song.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3924352159213969424?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3924352159213969424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3924352159213969424' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3924352159213969424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3924352159213969424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/flyover-adf-mr.html' title=''/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5555161598194641769</id><published>2008-03-09T22:01:00.002+01:00</published><updated>2008-03-09T22:18:25.914+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Skłoterski samochód.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9RSoLVBQ-I/AAAAAAAAA3Y/a2UbBaYMico/s1600-h/DSCN1682.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9RSoLVBQ-I/AAAAAAAAA3Y/a2UbBaYMico/s400/DSCN1682.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5175852721944740834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Przy okazji niezły luksus.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5555161598194641769?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5555161598194641769/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5555161598194641769' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5555161598194641769'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5555161598194641769'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/skoterski-samochd.html' title='Skłoterski samochód.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp3.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9RSoLVBQ-I/AAAAAAAAA3Y/a2UbBaYMico/s72-c/DSCN1682.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4832145900192220204</id><published>2008-03-07T08:02:00.003+01:00</published><updated>2008-03-07T08:08:32.560+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Guerilla gardeners are coming to town. :)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;blockquote&gt;Serdecznie zapraszamy wszystkich do praskiego infoszopu na spotkanie dotyczące partyzantki ogrodniczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Guerilla gardening - ogrodnictwo partyzanckie - forma aktywizmu społeczno-polityczno-ekologicznego polegająca na intensywnym zazielenianiu miasta. Sadzić można wszystkie rosliny, we wszystkich miejscach- na nieużywanych połaciach ziemi w środku miasta, na zaniedbanych trawnikach czy klombach, na dachach budynków, w ruinach i nieużytkach zakłada sie ogrody. Nie jest to działanie zarezerwowane dla jakiejkolwiek grupy społecznej czy politycznej, a jedynie spontaniczna reakcja na zatrważającą NIEzieloną politykę gospodarowania miejską przestrzenią.&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9Dpn7D8EcI/AAAAAAAAA24/kw7Qv14w15E/s1600-h/guerilla_gardening_vb.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0pt 0pt 10px 10px; float: right; cursor: pointer;" src="http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9Dpn7D8EcI/AAAAAAAAA24/kw7Qv14w15E/s400/guerilla_gardening_vb.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5174892843927081410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na spotkaniu będzie można dowiedzieć się skąd wziął się ruch ogrodniczych partyzantów, jak rozwijał się i jak wygląda dziś, jak bez większego zaangażowania finansowego zaangażować się w odzyskiwanie i tworzenie przestrzeni zielonych w betonowej dżungli, a także jak na własny użytek wyhodować warzywa, owoce czy zioła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po warsztatach odbędzie się spotkanie organizacyjne warszawskiej grupy ogrodniczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na spotkaniu, jak na prawdziwy podwieczorek przystało oczywiście słodka strawa dla ciała (ciasto) i umysłu (ulotki, ziny, książki o ogrodnictwie, ekologii, weganizmie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;12 marca 18.00 &lt;a href="http://infoszop.bzzz.net/"&gt;infoszop&lt;/a&gt; na pradze-targowa 22-wejście od kijowskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podwieczorki odbywają się zawsze w drugą i czwartą środę miesiąca o 18.00 w praskim infoszopie. Następne spotkanie już 26 marca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;pozdrawiamy,&lt;br /&gt;warsaw vegans&lt;br /&gt;warsawvegans/at/o2.pl&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4832145900192220204?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4832145900192220204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4832145900192220204' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4832145900192220204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4832145900192220204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/03/guerilla-gardeners-are-coming-to-town.html' title='Guerilla gardeners are coming to town. :)'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp1.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R9Dpn7D8EcI/AAAAAAAAA24/kw7Qv14w15E/s72-c/guerilla_gardening_vb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-6824860131759617469</id><published>2008-02-25T15:45:00.002+01:00</published><updated>2008-02-25T15:59:44.832+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No tak, dzisiaj poniedziałek. Trochę mi głupio, że swoje postanowienie złamałam już po jednym tygodniu, jednakże choroba robi swoje. ;) Od tego tygodnia mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciągnąc dalej temat eko:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ekoblogia &lt;/span&gt;[&lt;a href="http://ekoblogia.pl"&gt;ekoblogia.pl&lt;/a&gt;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo ciekawy blogoserwis zajmujący się nowinkami ze sceny ekologicznej. Dostarcza informacji o ciekawych produktach wykorzystujących alternatywne źródła energii (&lt;a href="http://ekoblogia.pl/2008/02/23/lampa-na-grawitacje/"&gt;lampa&lt;/a&gt; na grawitację czy... &lt;a href="http://ekoblogia.pl/2008/02/20/wibrator-na-slonce/"&gt;wibrator&lt;/a&gt;) oraz o nietypowych pomysłach na jej zdobywanie (&lt;a href="http://ekoblogia.pl/2008/02/08/drzwi-obrotowe-jak-aparat-pradotworczy/"&gt;drzwi obrotowe&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://ekoblogia.pl/2008/02/17/318/"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;nanocząstki&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; w ubraniu). Do tego wiadomości ze świata, prawo odnośnie ochrony środowiska, recykling, kopalnia pomysłow, oraz jeszcze kilka innych zakresów tematycznych - i mamy bardzo fajny serwis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedynym minusem jest, według mnie, niedostateczny poziom stylistyczny niektórych tekstów. Wypadałoby nieco umiejętności podszlifować, czasami bywa to irytujące. Nie jest to jednak coś strasznego i wierzę, że wraz z dalszym rozwojem ekoblogii sytuacja będzie się poprawiać. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-6824860131759617469?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/6824860131759617469/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=6824860131759617469' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6824860131759617469'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/6824860131759617469'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/02/no-tak-dzisiaj-poniedziaek.html' title=''/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5448658333303699422</id><published>2008-02-16T23:31:00.001+01:00</published><updated>2008-02-17T00:36:22.386+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Delfinoterapia, część druga.</title><content type='html'>Pod linkiem poniżej znajduje się ulotka o delfinoterapii, która wywołała niezłe poruszenie  w poście wcześniej. Wprowadzone jest kilka zmian oraz druga strona. Jeśli ktoś chciałby skorzystać - droga wolna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://s004.wyslijto.pl/file_uploaded.php?file_id=01026328610617628792&amp;amp;gk=money"&gt;delfinoterapia.pdf&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5448658333303699422?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5448658333303699422/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5448658333303699422' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5448658333303699422'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5448658333303699422'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/02/delfinoterapia-cz-druga.html' title='Delfinoterapia, część druga.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8611085620735190784</id><published>2008-02-07T20:18:00.000+01:00</published><updated>2008-02-07T22:00:41.585+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Zakochaj się w delfinie... i zamęcz go na śmierć.</title><content type='html'>&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dla wszystkich z okazji &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="http://www.radioluxembourg.pl/index.php?option=com_content&amp;amp;task=view&amp;amp;id=160&amp;amp;Itemid=87"&gt;imprezy&lt;/a&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;w Radiu Luksemburg (16.02) mały quiz z nagrodami, przygotowany specjalnie przez Warsaw Vegans:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;DELFINOTERAPIA to:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;a. mistyczne przeżycie, pozwalające na bezpośredni kontakt z naturą&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;b. szansa na poprawę życia wielu rodzin dotkniętych autyzmem&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;c. ochrona zagrożonego gatunku, jakim jest delfin&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;d. nieporozumienie wynikające z chęci zysku&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;jeśli wybrałeś/aś odpowiedź a:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pomyśl raz jeszcze: czy to na pewno kontakt „z naturą”? Betonowy basen, 15 x 15 metrów. W środku kilkanaście osób, instruktorzy i delfin(y). Te ostatnie porządnie zestresowane z powodu: warunków, w których się znalazły, i które są dalekie od ich naturalnego środowiska; ilości osób, które ich dotykają. W betonowym basenie delfiny nie mogą realizować zachowań właściwych dla swojego gatunku, takich jak echolokacja czy przepływanie ponad stu kilometrów dziennie. To żaden „bezpośredni kontakt z naturą”. To jej wypaczanie oraz znęcanie się nad zwierzętami.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;jeśli wybrałeś/aś odpowiedź b:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To znaczy, że nie wiesz, że skuteczność &lt;span lang="pl-PL"&gt;delfinoterapii&lt;/span&gt; nigdy nie została dowiedziona naukowo. Oczywiście, tego typu relaksujące dla dzieci przeżycie powoduje tymczasową poprawę, jednak po pewnym czasie wszystko wraca do normy. Weź również pod uwagę to, że relacje o rzekomych znacznych polepszeniach u dzieci pochodzą od zdesperowanych rodziców, którzy próbowali wielu sposobów na ratowanie dziecka i wierzą bardzo mocno, że tym razem na pewno odnaleźli cudowne lekarstwo.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;jeśli wybrałeś/aś odpowiedź c:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;To naprawdę nie mamy pojęcia, skąd u Ciebie tego typu informacje. Wyławianie delfinów to niezły biznes, a cena jednego schwytanego do delfinoterapii ssaka osiągać może dziesiątki tysięcy dolarów. Przy okazji tego typu polowań (np. w Japonii) wiele delfinów jest zabijanych. Nikt nie myśli o ochronie gatunku – wszyscy o pieniądzach. Idziemy dalej: żyjący na wolności delfin ma szansę przeżyć do 50 lat. W niewoli – maksymalnie kilkanaście. Podobnie jak u zwierząt przetrzymywanych w zoo – delfiny praktycznie się nie rozmnażają. I perełka na koniec: szkolenie na delfinoterapeutę przeżywa 10-20% delfinów.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;jeśli wybrałeś/aś odpowiedź d:&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Masz absolutną rację! Na delfinoterapii można nieźle zarobić, sprzedając to pod otoczką „powrotu do natury” czy „rewolucyjnej metody rehabilitacyjnej”, równocześnie mając sobie za nic los delfinów, zarówno jako jednostek, jak i jako gatunku. Z jednej strony, uważamy delfiny za bardzo rozwinięte i inteligentne jednostki, a z drugiej robimy z nich błazenadę, każąc błagać o smakołyki robiąc fikołki.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Gratulujemy, wygrałeś/aś spokojne sumienie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Pozdrawiamy,&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Warsaw Vegans&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;font-family:arial;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a href="mailto:warsawvegans@o2.pl"&gt;warsawvegans[@]o2.pl&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8611085620735190784?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8611085620735190784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8611085620735190784' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8611085620735190784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8611085620735190784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/02/zakochaj-si-w-delfinie-i-zamcz-go-na.html' title='Zakochaj się w delfinie... i zamęcz go na śmierć.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-530603759680812097</id><published>2008-02-07T16:55:00.000+01:00</published><updated>2008-02-07T16:56:36.839+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Krótko: genialne!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PAP pisze, że w pięćdziesięciu autobusach miejskich w Białymstoku reklamy ustąpiły miejsca dziełom sztuki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;W tzw. autoboksach, czyli ramkach zwykle przeznaczanych na reklamy, zostały umieszczone wiersze, fragmenty prozy, reprodukcje współczesnego malarstwa. Nietypowa inicjatywa Komunalnego Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Białymstoku ma służyć promocji literatury i sztuki.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Prezes KPKM Dariusz Ciszewski poinformował, że pomysł podpatrzono w Londynie, gdzie funkcjonuje już dwie dekady. – „Liczba potencjalnych odbiorców jest ogromna – każdego dnia białostockimi autobusami miejskimi jeżdżą tysiące osób. Średni czas podróży – to ok. 20 minut” – powiedział o „swojej” akcji.&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;Prezentację dzieł artystycznych rozpoczęto od twórców z regionu (np. wierszy Wiesława Kazaneckiego), w dalszej kolejności pasażerom będą przybliżani twórcy światowi, ale także np. zwycięzcy konkursów szkolnych. Doborem prac, które znajdą się w autoboksach, zajmują się pracownicy Galerii Arsenał i Książnicy Podlaskiej w Białymstoku.&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;p style="text-align: justify;"&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Skopiowane z: &lt;a href="http://obywatel.org.pl"&gt;Obywatel.org.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-530603759680812097?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/530603759680812097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=530603759680812097' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/530603759680812097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/530603759680812097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/02/krtko-genialne.html' title='Krótko: genialne!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2150847371828712355</id><published>2008-02-04T13:20:00.000+01:00</published><updated>2008-02-06T15:23:24.336+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lubię poniedziałki'/><title type='text'>Lubię poniedziałki!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ponieważ często wpadam na całkiem ciekawe strony, postanowiłam zacząć regularnie dzielić się moimi odkryciami z nieświadomą ich istnienia resztą świata. Od tej pory raz w tygodniu, w poniedziałek, postaram się ukazać coś interesującego i wartego zauważenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym tygodniu z mocnym zielonym zacięciem, i częściowo (niestety) po angielsku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Greenwashing Index&lt;/span&gt;: &lt;a href="http://www.greenwashingindex.com/"&gt;http://www.greenwashingindex.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Definicja &lt;span style="font-style: italic;"&gt;greenwash&lt;/span&gt; z &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Greenwash"&gt;Wikipedii&lt;/a&gt;. W dużym skrócie oznacza to wciskanie konsumentom kitu, że reklamowany produkt jest naprawdę, naprawdę, NAPRAWDĘ pro-eko, chociaż w rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po to właśnie powstało Greenwashing Index: aby uświadamiać ludziom, które firmy próbują rzeczony kit wciskać. Serwis jak na web 2.0 przystało tworzony jest przez użytkowników - oni wrzucają znalezione przez siebie reklamy (głównie rynek amerykański), komentują je oraz oceniają stopień wciskania kitu. Ocena jest przy tym bardziej złożona niż np. na YouTube, bo bierze pod uwagę szereg aspektów reklam i nadaje im wartości z przedziału 1-5, gdzie im większa liczba, tym większy poziom &lt;span style="font-style: italic;"&gt;greenwashing&lt;/span&gt;: wprowadzanie w błąd słowami, stroną wizualną, obiecanki odnośnie ekologii, które są nieprawdziwe albo niemożliwe do udowodnienia, pomijanie pewnych faktów w celu zwiększenia potencjału ekologicznego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tą chwilę na stronie widnieje 50 reklam. Widzę w niej potencjał. Bycie zielonym robi się modne - to dobrze, o ile nie zostaje wykorzystywane jako tani chwyt marketingowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Ho::lo:&lt;/span&gt; &lt;a href="http://ho-lo.pl/"&gt;http://ho-lo.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znalazłam ich w jakimś komentarzu na groszkach (ble!) i wygoglowałam. W nich się nie da nie zakochać! Ho::lo to ludzie szyjący torby, portfele, nesesery, i tak dalej, ze zużytych banerów czy plandek reklamowych! Każdy produkt jest unikalny, każdy jest recyclingiem (upcycling, hihi). Ceny ze średnio-wyższej półki, ale według mnie naprawdę warto się nad nimi zastanowić przy następnym wyborze torby podróżnej. Ja na pewno tak zrobię. Gdy uznam, że potrzebuję nowej, oczywiście. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2150847371828712355?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2150847371828712355/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2150847371828712355' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2150847371828712355'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2150847371828712355'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/02/lubi-poniedziaki.html' title='Lubię poniedziałki!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-9057311578369667791</id><published>2008-01-27T10:29:00.000+01:00</published><updated>2008-01-28T09:38:04.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Sexploitation?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sexualize&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To make sexual in character or quality: &lt;span class="illustration"&gt;"the thesis that one can sexualize life completely without ever bumping into responsibility"&lt;/span&gt; &lt;span class="illustration"&gt;Stephen Koch.&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:78%;"&gt;(the free dectionary)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sexploitation &lt;/span&gt;= sex + exploitation; innymi słowy, termin ten oznacza  wykorzystywanie treści o wyraźnie seksualnym zabarwieniu w mediach czy filmach. O czym poniższy krótki filmik:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a style="left: 348px ! important; top: 0px ! important;" title="Kliknij tutaj, aby zablokować ten obiekt" class="abp-objtab-05997867555139712 visible ontop" href="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="left: 348px ! important; top: 0px ! important;" title="Kliknij tutaj, aby zablokować ten obiekt" class="abp-objtab-05997867555139712 visible ontop" href="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="left: 348px ! important; top: 0px ! important;" title="Kliknij tutaj, aby zablokować ten obiekt" class="abp-objtab-05997867555139712 visible ontop" href="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;a style="left: 340px ! important; top: 0px ! important;" title="Kliknij tutaj, aby zablokować ten obiekt" class="abp-objtab-05997867555139712 visible ontop" href="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;object height="355" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qp6gjxCRuxs&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" height="355" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Cytowany w filmie raport APA można znaleźć &lt;a href="http://www.medicalnewstoday.com/articles/63514.php"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[edit - tłumaczenie napisów pojawiających się w filmie]&lt;br /&gt;Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne twierdzi, że seksualizacja młodych dziewcząt ma związek z powszechnie występującymi chorobami umysłowymi, zarówno u dziewcząt, jak i kobiet: zaburzenia odżywiania, zaniżona samoocena, depresja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Seksualizację definiuje się jako sprowadzanie wartości jednostki jedynie do jego/jej atrakcyjności seksualnej i/lub zachowań seksualnych, wykluczając wszystko inne, oraz gdy jednostkę sprowadza się do roli przedmiotu (uprzedmiotowienie) w celu zaspokojenia seksualnego innych osób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Handel seksem jest nielegalny, jednak wykorzystywanie seksu do promowania wzrostu gospodarczego już nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-9057311578369667791?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/9057311578369667791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=9057311578369667791' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9057311578369667791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/9057311578369667791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/01/sexploitation.html' title='Sexploitation?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7903784034373017441</id><published>2008-01-25T10:31:00.000+01:00</published><updated>2008-01-25T10:45:02.784+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><title type='text'>Co ma w rzyciu sęs?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/01/simple-creative-products.html"&gt;Informacja o pikietowaniu Simple&lt;/a&gt; z powodu &lt;a href="http://tiny.pl/pzxw"&gt;wykopania&lt;/a&gt; wywołała niezłe poruszenie... Wiele razy w komentarzach pojawiały się sugestie życzliwych osób, że powinnam/-iśmy zająć się w końcu czymś pożytecznym i sensownym. Nikt niestety nie sprecyzował, co wg niego/niej jest pożyteczne, sensowne i warte zachodu. :(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozumiem oczywiście, że poszerzanie horyzontów jest &lt;span style="font-style: italic;"&gt;out of question&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakieś pomysły? Bo jeśli moje życie jest bez sensu, to chciałabym tą sytuację jakoś zmienić. Najgorsze, co może się przydarzyć, to stanie w miejscu!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7903784034373017441?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7903784034373017441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7903784034373017441' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7903784034373017441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7903784034373017441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/01/co-ma-w-rzyciu-ss.html' title='Co ma w rzyciu sęs?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3748191609775037875</id><published>2008-01-22T10:41:00.000+01:00</published><updated>2008-01-22T11:20:21.573+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Simple Creative Products?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://viva.org.pl/"&gt;Fundacja Viva!&lt;/a&gt; od pewnego czasu &lt;a href="http://antyfutro.pl/"&gt;bojkotuje &lt;/a&gt;firmę odzieżową &lt;a href="http://simple.pl/"&gt;Simple&lt;/a&gt;. Powodem jest stosowanie przez nią w swojej odzieży futer naturalnych. Simple to marka całkiem eksklusiw... no, przynajmniej z daleka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnią sobotę mieliśmy protest pod sklepem Simple w Złotych Tarasach. Ochrona (Impel) była chamska i dopuszczała się względem damskiej części pikietujących tekstów, za które w innych państwach zostałaby bez mrugnięcia okiem oskarżona o molestowanie seksualne. O ile jednak (bardzo mi przykro, że muszę to pisać...) ze strony ochrony zachowania tego typu spodziewałam się, o tyle zachowanie właścicielki sklepu przerosło moje najśmielsze oczekiwania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie wypadła ze sklepu i zaczęła szarpać pikietujących, kopać ich i ich rzeczy. Przy okazji krzyczała głośno i wyraźnie "wypierdalać!". Stałam na przeciwko z drugim banerem. W pewnym momencie podeszła do mnie i zaczęła mi ubliżać, utrzymując poziom swojej argumentacji gdzieś na etapie przedszkolaka, a poziom kultury pasował bardziej do stereotypowego obrazu ograniczonego chama, a nie właścicielki ekskluzywnego butiku w nie mniej wysublimowanej galerii handlowej. Poniżej mniej więcej tak to wyglądało:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;-A ty co się tak patrzysz? Gruby baleronie, poszłabyś pobiegać a nie tu stoisz!&lt;br /&gt;[...]&lt;br /&gt;- [ja] Nie jestem z panią na ty, dlaczego więc odzywa się pani do mnie w ten sposób?&lt;br /&gt;- Bo jesteś gruba i brzydka! [patrząc na Kubę:] I ty też! Wypierdalaj kochaniutki!&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Później wyskoczyła jeszcze raz i znów zaczęła nas szarpać i kopać nasze torby, wykrzykując przy tym różnego rodzaju wulgaryzmy. Cóż ja mogę dodać... Jak dla mnie firma zatrudniająca na tak wysokie stanowiska, czy godząca się na reprezentowanie przez osoby takiego pokroju kompletnie się kompromituje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym była Mają Palmą albo Lidą Kalitą to chciałabym zapaść się pod ziemię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Telefon do Simple w Złotych Tarasach to: (0-22) 222-05-43. Gdyby ktoś chciał przekonać się na własne uszy, czy mówię prawdę. ;)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3748191609775037875?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3748191609775037875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3748191609775037875' title='Komentarze (70)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3748191609775037875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3748191609775037875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/01/simple-creative-products.html' title='Simple Creative Products?'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>70</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2734240667710043667</id><published>2008-01-03T17:00:00.000+01:00</published><updated>2008-01-03T17:01:36.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Uwielbiam hejtmejle.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I piszę to bez żadnej ironii! W zeszłym roku z formularza na &lt;a href="http://www.krwaweswieta.pl"&gt;krwaweswieta.pl&lt;/a&gt;, przez który można było zgłaszać nam drastyczne przypadki znęcania się nad rybami, przyszedł do mnie tylko jeden hejtmejl, i to nie w stylu "ryby som gópje i wy tesz!", tylko dosyć długi i z tego, co pamiętam, mniej więcej rzeczowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym roku natomiast mejli tego typu dostałam kilkadziesiąt. Cieszy mnie to strasznie, bo oznacza to tyle, że kampanijna strona zyskała na popularności i że w tym roku (a widzę to nawet przeglądając archiwum na &lt;a href="http://www.gazeta.pl"&gt;gazeta.pl&lt;/a&gt;) o wiele więcej mówi się o gehennie ryb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I niby w tym roku Kaczyński nie wypuścił karpia do stawu (swoją drogą, zal.pl), ale mimo to uważam, że nasz przekaz trafił do znacznie większej ilości ludzi. Największym szokiem dla mnie i tak jest fakt, że Klub Gaja w końcu poszedł po rozum do głowy i przestał namawiać do kupowania i wypuszczania ryb.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2734240667710043667?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2734240667710043667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2734240667710043667' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2734240667710043667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2734240667710043667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2008/01/uwielbiam-hejtmejle.html' title='Uwielbiam hejtmejle.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-5060344916079572848</id><published>2007-12-30T10:39:00.000+01:00</published><updated>2007-12-30T11:13:34.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miasto'/><title type='text'>Zabrakło mi tytułu.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj była taka ładna pogoda! W Parku Skaryszewskim mnóstwo ludzi na łyżwach, nieco na rowerach. Konkretnie zamarznięte sadzawki i zielona trawa. Mój pierwszy prawdziwy spacer od miesiąca.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R3doOQQWWfI/AAAAAAAAA0k/Ec0sAMB6jCU/s1600-h/DSCN1577.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R3doOQQWWfI/AAAAAAAAA0k/Ec0sAMB6jCU/s400/DSCN1577.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5149699293012449778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Reszta &lt;a href="http://picasaweb.google.com/lantusri/ParkSkaryszewski/"&gt;tu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-5060344916079572848?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/5060344916079572848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=5060344916079572848' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5060344916079572848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/5060344916079572848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/12/wczoraj-bya-taka-adna-pogoda-w-parku.html' title='Zabrakło mi tytułu.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/R3doOQQWWfI/AAAAAAAAA0k/Ec0sAMB6jCU/s72-c/DSCN1577.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1639018120284606568</id><published>2007-12-26T22:50:00.000+01:00</published><updated>2007-12-26T22:54:49.275+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróżowanie'/><title type='text'>Estonia. Hu hu!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłam w Tallinie na początku grudnia, ale dopiero teraz miałam czas, żeby coś tu wrzucić. W każdym razie miasto jest nieduże i ma bardzo miłe, przytulne lotnisko. Po polsku da się dogadać, mniej więcej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Samo miast jest bardzo kontrastowe i składa się tak jakby z trzech części: starówki, gdzie pełno turystów, centrum, które nieco przypomina mi Helsinki, i gdzie też całkiem tłoczno, i całej reszty, która przypomina mi Warszawę, dużymi momentami warszawską Pragę, a koleżanka z którą mieszkałam w hostelu mówi, że Ryga dokładnie tak samo wygląda: rozpadające się kamienice, wystawki przesiąkniętych wodą mebli, i tym podobne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W Rydze mają pkin taki sam, jak u nas.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W bardzo ładnym hostelu mieszkałam, stylizowanym na stary, stary dom. Gdzieś tam w &lt;a href="http://picasaweb.google.com/lantusri/TallinGrudzien2007"&gt;galerii zdjęć&lt;/a&gt; jest foto fragmentu kuchni, a i tak podgrzewane podłogi w łazience (pod prysznicem też!!!!11) rządzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jednym ze sklepów w stylu H&amp;amp;M sprzedają gumki do włosów z naturalnego futra. W ogóle to dużo tam futer. Brrr! Przynajmniej książki angielskojęzyczne tanio mają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracałam do domu autokarem kilkanaście godzin z przesiadką w Rydze. Nie narzekam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1639018120284606568?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1639018120284606568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1639018120284606568' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1639018120284606568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1639018120284606568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/12/estonia-hu-hu.html' title='Estonia. Hu hu!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7457954778334123452</id><published>2007-12-01T18:00:00.000+01:00</published><updated>2007-12-01T18:00:47.827+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>You're just like everybody else.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Martyna powiedziała mi, że kiedyś była na koncercie hc, gdzie stojące obok niej dwie zadredzone i Bardzo Scenowe Dziewczyny ostentacyjnie obsmarowały jej dupę za "niescenowy" wygląd. "Skąd ona się wzięła? Z drzewa?". To tyle jeśli chodzi o moją tzw. "wiarę w scenę". Jesteś indywidualistką i nonkonformistką dopóki wyglądasz i zachowujesz się tak jak wszyscy inni na Super Koncercie. Jeśli jesteś chłopakiem, prawie nikt nie ocenia, jak moszujesz. Jeśli jesteś dziewczyną, każdy twój ruch będzie skrzętnie oceniony. Wygląd również. Pamiętacie Moshzillę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na forum.hc jest temat o kobietach na scenie. Bardzo miło się czyta, dopóki chłopcy nie zaczynają pisać rzeczy w stylu "wygląda nie najlepiej, ale nieźle śpiewa". Chyba nie o to w tym wątku chodziło, żeby oceniać uroki pań, tylko ich zdolności muzyczne i w ogóle zauważać istnienie kobiet w zespołach, prawda? Chłopców śpiewających w kapelach też najpierw po buzi oceniacie? Tak myślałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak coś, co zaczęło się jako pewien rodzaj buntu i niosło ze sobą pozytywny przekaz staje się powoli kolejną subkulturą, w której to wygląd i zgodność z pewnym rodzajem zachowania jest stawiana ponad wszystko. I żeby nie było - nie twierdzę, że wszędzie tak jest, i że każdego to dopadło. Po prostu mam wrażenie, że w wielu przypadkach nie wychodzi się poza teksty piosenek, w których to "każdy inny - wszyscy równi" czy "tolerancja naszą bronią", podczas gdy homofobia, seksizm czy hermetyczność cały czas są na porządku dziennym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasucharzę pewnie dość mocno, ale co tam: &lt;a href="http://www.yourscenesucks.com"&gt;http://www.yourscenesucks.com&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I kurcze, nie chcę wypaść na żadną frustratkę czy niedopchaną feministkę. Po prostu irytuje mnie to, że coś, co miało stanowić alternatywę dla przesiąkniętego -izmami społeczeństwa, samo nie jest w lepszej kondycji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7457954778334123452?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7457954778334123452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7457954778334123452' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7457954778334123452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7457954778334123452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/12/youre-just-like-everybody-else.html' title='You&apos;re just like everybody else.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-4635015677855620231</id><published>2007-11-30T12:13:00.000+01:00</published><updated>2007-11-30T12:12:23.109+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='impresje'/><title type='text'>Zamiast pracować pisz bloga.</title><content type='html'>Na taki cytat wpadłam pisząc artykuł do pewnego miesięcznika:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(102, 51, 102);"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;blockquote&gt;    Objectification reduces sensitivity. Thus cows are called beef or     head of cattle, pigs become pork, sheep mutton. The screams are     muted.. and living creatures become plastic wrapped packages.&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;i dowód:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(102, 51, 102);font-size:85%;" &gt;&lt;blockquote&gt;In a     lunch session at the slaughterhouse, a lamb jumped out of its pen     and came unnoticed up to some slaughtermen who were sitting in a     circle eating some sandwiches; the lamb approached and nibbled a     small piece of lettuce that a man was holding in his hand. The men     gave the lamb some more lettuce and when the lunch period was over     they were so affected by the action of the lamb that not one of them     was prepared to kill this creature, and it had to be sent away     elsewhere - showing that within each human soul there is an element     of pity, compassion and love in varying degrees. It is our duty to     encourage the higher qualities to bloom and blossom wherever     possible in each individual.&lt;/blockquote&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;...na więcej niestety nie mam czasu, więc przemyśl sobie sama.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-4635015677855620231?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/4635015677855620231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=4635015677855620231' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4635015677855620231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/4635015677855620231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/zamiast-pracowa-pisz-bloga.html' title='Zamiast pracować pisz bloga.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-7055649347956655794</id><published>2007-11-27T22:39:00.000+01:00</published><updated>2007-11-27T22:41:40.446+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='film'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Setny post!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gratulacje i uznanie w komentarze proszę! A z tej okazji wrzucam materiał filmowy sobotniego happeningu. Mój operatorski debiut. Hyhy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UDfD5-q6daA&amp;amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UDfD5-q6daA&amp;amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-7055649347956655794?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/7055649347956655794/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=7055649347956655794' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7055649347956655794'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/7055649347956655794'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/setny-post.html' title='Setny post!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-8349474155868879531</id><published>2007-11-20T21:51:00.001+01:00</published><updated>2007-11-20T21:56:07.594+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egocentrycznie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Your songs will be braking no hearts again, swear...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak, przyznaję się bez bicia - ostatnio bardzo mało czasu mam wolnego. Nie narzekam oczywiście, wręcz przeciwnie. Czuję, że bez komputera bardzo mocno się rozwijam. Tym niemniej, mój blog nieco na tym cierpi, ale coś za coś. Nie wiem, kiedy będę miała wolnego więcej. Żeby jednak nie było tak smutno, to klip Hundred Reasons:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/4e2IMi63xLw&amp;rel=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="wmode" value="transparent"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/4e2IMi63xLw&amp;rel=1" type="application/x-shockwave-flash" wmode="transparent" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-8349474155868879531?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/8349474155868879531/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=8349474155868879531' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8349474155868879531'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/8349474155868879531'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/your-songs-will-be-braking-no-hearts.html' title='Your songs will be braking no hearts again, swear...'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-1462154582423489528</id><published>2007-11-12T11:20:00.001+01:00</published><updated>2007-11-12T11:29:21.677+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcja'/><title type='text'>Buy Nothing Day 2007!</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-style: italic;"&gt;&lt;blockquote&gt;Co najmniej trzy osoby zostały zadeptane na śmierć w południowo-zachodnich Chinach, gdy tłum klientów zaatakował supermarket, w którym rozpoczęła się wyprzedaż towarów. 31 osób zostało ciężko rannych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do wydarzenia doszło w mieście Chongqing w sobotę rano w markecie sieci Carrefour, gdzie rozpoczynała się akcja wyprzedaży. Tłum czekał przed sklepem od godziny czwartej rano - gdy otworzono drzwi, rzucił się w kierunku półek, przewracając i zadeptując słabsze osoby. Stan siedmiu ludzi, z 31 rannych, określono jako bardzo poważny.&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;Tymczasem 24 listopada znów czas na...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzgpOKG24yI/AAAAAAAAAlI/heawOTKM4M4/s1600-h/bnd01.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzgpOKG24yI/AAAAAAAAAlI/heawOTKM4M4/s400/bnd01.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5131897098596705058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Dzień Bez Kupowania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Poczytaj o nim &lt;a href="http://bnd.obin.org/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://wirtualnemedia.pl/document,,2101099,Dzien_bez_kupowania.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-1462154582423489528?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/1462154582423489528/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=1462154582423489528' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1462154582423489528'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/1462154582423489528'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/buy-nothing-day-2007.html' title='Buy Nothing Day 2007!'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp0.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzgpOKG24yI/AAAAAAAAAlI/heawOTKM4M4/s72-c/bnd01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-2189280577047684480</id><published>2007-11-09T07:37:00.000+01:00</published><updated>2007-11-09T07:39:21.064+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co to się narobiło...'/><title type='text'>Ślad dla potomnych.</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://img219.imageshack.us/img219/6062/kurz2kx9.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://img219.imageshack.us/img219/6062/kurz2kx9.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Biedni ci studenci mieszkający w Rivierze... może jakaś zbiórka na środki czystości?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-2189280577047684480?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/2189280577047684480/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=2189280577047684480' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2189280577047684480'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/2189280577047684480'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/lad-dla-potomnych.html' title='Ślad dla potomnych.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-26330505.post-3754895856706485593</id><published>2007-11-06T15:46:00.000+01:00</published><updated>2007-11-06T21:34:31.767+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='znalezione w sieci'/><title type='text'>Myślenie przyszłościowe.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Siedząc w pracy i przeglądając wyniki w Google dla zapytania "mapa Polski" ujrzałam...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzB-pMEEOwI/AAAAAAAAAlA/G2h3NUTw6Ug/s1600-h/mapa+polski.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzB-pMEEOwI/AAAAAAAAAlA/G2h3NUTw6Ug/s400/mapa+polski.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129739221653011202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Bez komentarza. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak przy okazji, to pozdro dla &lt;a href="http://harce.wordpress.com/"&gt;harce&lt;/a&gt;. Tak mi się nagle skojarzył.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/26330505-3754895856706485593?l=whocareswhatshewears.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/feeds/3754895856706485593/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=26330505&amp;postID=3754895856706485593' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3754895856706485593'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/26330505/posts/default/3754895856706485593'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://whocareswhatshewears.blogspot.com/2007/11/mylenie-przyszoiowe.html' title='Myślenie przyszłościowe.'/><author><name>m.</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03067607190658688843</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_ZyoXjxZMCfg/SjO0loP3q_I/AAAAAAAACis/b3io6QryqJs/S220/mangatar.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://bp2.blogger.com/_ZyoXjxZMCfg/RzB-pMEEOwI/AAAAAAAAAlA/G2h3NUTw6Ug/s72-c/mapa+polski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
