niedziela, 16 sierpnia 2009

Darmowa sztuka sztuki

O Feed Your Soul: The Free Art Project słyszałam już X miesięcy temu, miałam nawet zamiar poświęcić tu chwilę temu projektowi, ale jakoś wypadło mi z głowy. Przypomniała mi o nim autorka bloga How About Orange (polecam). Warto zatrzymać się na chwilę nad tym projektem, gdyż reprezentuje on bardzo fajne, szczere podejście do sztuki.



Autorka, Jen, prowadząca już blogo-serwis o młodych, niezależnych artystach i artystkach, postanowiła wcielić w życie pogląd, że sztuka istnieje po to, aby się nią dzielić. I co miesiąc namawia grupkę znanych i mniej znanych grafików i graficzek do podzielenia się swoimi pracami. Dzięki temu każdy z nas, po kliknięciu w dział download, może wybrać najbardziej interesujące prace i wydrukować za kliknięciem myszki. Wydrukowane prace obrabiamy w antyramę lub znajdujemy bardziej oryginalną formę ich prezentacji - i voila! Warunkiem korzystania z prac jest zgoda na użycie wyłącznie niekomercyjne.



Znalazłam kilka całkiem-całkiem prac, które mam zamiar powiesić nad biurkiem w celach inspiracji i odwrócenia uwagi od pracy. :) Czekam na nowe prace Jessici Gonacha, którą lubię, a której dostępna do ściągnięcia grafika nie jest wg mnie reprezentatywna dla jej bogatego stylu.


I jak wam się podoba?

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

Just so you know...

Od kilku dni mieszkamy z powrotem na Pradze, w okolicach Placu Hallera. Mam zamiar kiedyś jeszcze coś tu napisać, mam nawet kilka tematów, ale jakoś ilości godzin w dobie mi nie starcza.

W sumie nic dziwnego, bo nie próżnuję. ;) Na Motywie Drogi ukazał się wywiad z Guyem Delisle, który tłumaczyłam, a w środę odbieram do tłumaczenia egzemplarz "Drzwi percepcji" Huxleya! Do tego pracuję właśnie nad książką kucharską (tak, taką drukowaną ;)) i latam z ogonkami do weterynarza, bo się Flap biedak zaziębił. :( Na szczęście echinacea, drzemki z termoforem i mądra weterynarz z lecznicy Ogonek stawiają go powoli na nogi. :)

Powinnam tu wrzucić zdjęcia Flipa i Flapa, są po prostu cudowni. :)

A tak na pocieszenie, ponieważ jesteśmy z Kubą obecnie na semi-witariańskiej diecie:


I tak, to jest wegańskie. :)