poniedziałek, 27 sierpnia 2007

Letni obóz FA

Strasznie nie chciałam, ale musiałam z różnych powodów wrócić do domu, podczas gdy wszyscy inni świetnie się tam na letnim obozie bawią.

Chciałabym, przy okazji, wyjaśnić pewną sprawę: TAK, anarchiści grają wieczorem przy ognisku w głuchy telefon, co więcej, lubimy również "raz, dwa, trzy, baba jaga patrzy!", siatkówkę, grę w kolanko, wspólne gotowanie, kąpiele w zimnym strumyku o ósmej rano, zbieranie jeżyn oraz kulturalne dyskusje.




czwartek, 23 sierpnia 2007

Prawie na niego nadepnęłam.


Śmieszna dłoń.

poniedziałek, 13 sierpnia 2007

Moja nowa zajawka.

Ok, to dla mnie dosyć nietypowe. Postanowiłam nauczyć się czegoś nowego... Tak się składa, że strasznie wkręciłam się jakiś czas temu w jumpstyle. Ci, którzy wiedzą co to, i mnie znają, prawdopodobnie strasznie się teraz ze mnie śmieją. Cóż, bywa ;) Tym, którzy nie wiedzą, o co chodzi, przedstawiam poniższy klip z YouTube:



Albo ten. Albo ten. Albo ten. Ha! Mega oldskul!

...no dobrze, kmh, przestań się śmiać, ok? Już, już, spokojnie, oddychaj.

Jumpstyle to styl taneczny rodem z dyskotek, jest popularny w Danii, Anglii, również w Niemczech. Cytując Wszechmocną Wikipedię (poprawiwszy zawczasu błędy gramatyczne):

Jumpstyle - gatunek z Belgii charakteryzujący się bardzo skocznymi bitami w niektórych utworach przypominających psujące się urządzenie. Charakterystyczne dla tego gatunku są: mała ilość sampli oraz to, że echo sampli beatowych jest dłuższe od echa sampli pozostałych. Często bity te nie zawierają punktu kulminacyjnego tylko ich echo lub pozostałości.

W Polsce od pewnego czasu istnieje strona poświęcona temu tańcowi. Ludzie przysyłają domowej roboty filmiki, szkoda tylko, że nie ma na nich żadnych dziewczyn ...do czasu, hehe.

A jak już opanuję jumpstyle, to nauczę się c-walk!