piątek, 3 sierpnia 2007

Wysublimowane poczucie humoru Izby Gospodarczej "Polskie Mięso".

Kurwica mnie dzisiaj strzeliła. Zaznajamiając się z stroną IG "Polskie Mięso" postanowiłam odwiedzić dział "na wesoło", i nie ukrywam, oczekiwałam jakichś smaczków - głównie odnośnie podejścia przemysłu do zwierz..., o, przepraszam, surowców - ale to, co poczytałam, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Nie tylko innym gatunkom się dostaje, kobiety też mogą sobie na swój temat poczytać. Zaraz ktoś stwierdzi, że dramatyzuję, ale instytucja tak poważna, jak Izba Gospodarcza, powinna wykazać się wyższym poziomem. Po tym, co zaprezentowali, nic już chyba nie zmieni mojego obrazu osoby z branży jako ograniczonego buca.

Enjoy.

Dyrektor zakładu mięsnego chciał pokazać Jasiowi co przekaże mu w spadku. Oprowadza więc go po zakładzie i podchodza do pierwszej maszyny:
- Popatrz synku to jest taka maszyna gdzie wkładasz barana a wychodzi parowka, rozumiesz?
Syn mysli i mysli i w końcu odpowiada:
- Tato, a powiedz mi czy jest taka maszyna gdzie najpierw wkłada się parowkę a potem wychodzi baran?
- Tak synu to twoja matka!

+++++

Przychodzi krowa do sklepu mięsnego, i mówi:
Poproszę 20 kg. maczki kostnej... A co jak szleć to szaleć!

+++++

Dlaczego nie ma mięsa? Świnie przy korytach, krowy w Lidze Kobiet, a woły pracują.

+++++

Nowa metoda uboju - pod tucznika podkłada się ładunek wybuchowy. Połowa leci na zachód, połowa na wschód, a Polaków krew zalewa.

+++++

O czym marzy polska świnia w drodze do rzeźni? Żeby choć jej serce pozostało w kraju.

A, i żeby nie było, oto ich strona internetowa.

3 komentarze:

Adam pisze...

Nie dziwię się, że jesteś zbulwersowana. W końcu to potworne suchary ;/

Kovalsky pisze...

no, czyli polski marketing.

kmh pisze...

mnie parę rozśmieszyło

:)