poniedziałek, 3 września 2007

Masoni atakują.

Śmieszną rzecz dzisiaj widziałam. Jadąc do pracy, rowerkiem jak zwykle, mijając olbrzymie korki, jakie powstały po ponadplanowym zamknięciem torowiska (a co za tym idzie również dwóch pasów jezdni) na Waszyngtona, między rondem a Wiatraczną, natknęłam się na dwóch członków młodzieżówki PiS, trzymających taki oto napis:


Cóż, jest to tania i niezbyt trafiona akcja propagandowa. Jakby ktoś nie pamiętał, to śpieszę z przypomnieniem, że Kaczyński nie wybudował ani jednego mostu przez całą swoją kadencję.

A z innej beczki: czy PiS, czy PO, czy SLD, czy jakieś inne chujemuje, definicja "rozwoju" będzie wszędzie taka sama: nowe ulice (pod samochody), nowe centra handlowe, nowe inwestycje. Rudolf Giuliani miał bardzo podobną definicję postępu, kiedy niszczył (circa 2001) społeczne ogródki w Nowym Jorku. Dwaj młodzi panowie z PiSu nie zdawali sobie chyba sprawy z tego, że niezależnie od tego, czy lewica czy prawica, to podejście do rozwoju miasta jest mniej więcej takie samo. I że PiS na pewno nie ma w planach szeroko zakrojonego programu promocji alternatywnych dla samochodu metod transportu. Nie zamknie centrum miasta dla samochodów. Nie stworzy sieci parkingów rowerowych. Nie zmniejszy poziomu noise pollution. Nie zachęci ludzi do zostawienia samochodu w garażu czy pod blokiem i pojechania do pracy/na zakupy autobusem. A już na pewno nie powrócą trolejbusy.

Miałam ochotę z młodzieńcami na ten temat podyskutować, ale spóźniłabym się do pracy. Ot, słaba wymówka. Tym niemniej fakt, że tego odcinka Waszyngtona nie mieli rozkopywać, z tego co się orientuję. Zamknięta dla tramwajów jest nie tylko ta ulica, lecz również cała Zieleniecka - a tam jak zrobi się korek, to i 20 minut można autobusem jechać. We Wrocławiu potrafią tak połączyć tramwaj, że jeden wagon otwiera się na lewo, a drugi na prawo, i motorniczy zamiast po linii zamkniętej, jeździ po linii otwartej w tą i z powrotem. Takie proste! Ale dla Warszawy zbyt skomplikowane. Po co ludziom życie ułatwiać.

4 komentarze:

Crash pisze...

Tylko ten tramwaj dwustronny jeździ(ł) w ten sposób tylko dlatego, że most szczytnicki był remontowany, i w żaden sposób nie zmniejszało to korków w tej okolicy - można tam było swego czasu stać i 30 minut ruszając się o 5 metrów. Wrocław jest koszmarem komunikacyjnym i jeszcze długo nim pozostanie..

m. pisze...

Nie twierdzę, że jeden taki tramwaj rozładuje korki, ale że jest to już jakiś krok w stronę "wcale nie mamy ciebie w dupie, drogi mieszkańcu miasta". Co do Wrocławia - w porównaniu z Warszawą jest to komunikacyjny raj. :)

Crash pisze...

nie wierzę w to, nie może być _jeszcze gorzej_ niż we wro o.O Wy macie przynajmniej metro ;>

kmh pisze...

guliani przynajmniej pogonił przestępczość, bejb.