piątek, 8 czerwca 2007

Saska Kępa o piątej nad ranem.

Będąc nerdem i przesiadując całą noc przed kompem postanowiłam dziś rano zmienić nieco rutynę i udałam się z wiernym mi aparatem na poranny spacer po Saskiej Kępie. Lubię bardzo to, że mieszkam praktycznie w idealnym miejscu - z jednej strony blisko do centrum, z drugiej cisza i spokój oraz, co widać na załączonych obrazkach, iście sielankowy klimat. I kaczki!



Wszystkie zdjęcia tutaj.

2 komentarze:

Adam pisze...

meba nadepnęła ślimaka i zrobił się cały mokry ;/

Delur pisze...

i tak Stara Miłosna jest ładniejsza, ale nie ma takiego dostępu do centrum.. coś za coś :<